2.jpg

MARILYN MONROE CLUTCH

Warsaw / 18 Cze, 2013


Alicia Keys – Tears Always Win

We all have our ‘icons’. In fashion, music, film or simply in everyday life. No wonder, that Andy Warhol decided to do his own interpretation of Marilyn Monroe iconic look. In this pop art madness he created the graphics that we all know today. Lucky coincidence that some of them were actually printed on my clutch ;))) Since we’re talking about pop art, set with this kind of bag couldn’t be anything less then a color-bomb!
Każdy ma z nas swoje ‘ikony’. W modzie, w muzyce, w filmie czy po prostu w życiu. Nic więc dziwnego, że za charakterystyczny wizerunek słynne Marilyn Monroe, zabrał się inny nie mniej słynny artysta: Andy Warhol. W swoim twórczym ‘pop artowym’ szale, stworzył grafiki, które zna dzisiaj cały świat. Tak się składa, że dzisiaj goszczą one na mojej torebce ;))) Skoro o pop arcie mowa, nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu soczystych barw! Fioletowa mini i pistacjowa narzutka stanowią duet idealny, gdzieniegdzie dosmakowany zmysłowym różem. To się nazywa bomba kolorystyczna!

 

photographed by Tamara Medyńska
sunglasses & earrings & pink bracelets & ring – SIX; headpiece – DECOLOVE; belt – Kazar;
necklace – House of Mima; gold bracelet & ceramic braceletBy Dziubeka; NAILSNailArch/Kornelia Adamczyk;

72 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. kattelin

    Chyba najskromniejszy z outfit'ów jakie do tej pory widziałam :) To pewnie gładka góra i dół dają takie wrażenie 😉 Kolory wręcz emanują pozytywną energią. Wyrażasz siebie poprzez ubiór w 120%! :) Ja osobiście widzę Cię uprawiająca dodatkowo jakieś tańce ^^
    Pozdrawiam :*

  2. Anonymous

    Jejku mam do Ciebie ogromną prośbę związana ze sklepem internetowym sheinside.com…a sprawa wyglada tak:
    Ogladajac Twojego bloga zaczarowala mnie jedna z Twoich spodnic, spojrzalam gdzie zostala zakupiona i byl to wlasnie sklep sheinside :) Od tamtej pory tak sobie co jakis czas tam zagladam a dzis nadszedl ten dzien, gdy chce zrobic tam pierwszy raz zakupy. No ale coz – pojawil sie problem!:) Boje sie bardzo, ze zakupie zly rozmiar…normalnie nosze S, ale tak mierze sie teraz i mierze i boje sie, ze w pasie te kiecki beda dla mnie zbyt ciasne:( Wiem, ze to wiele mi nie powie, ale jaki rozmiar Ty kupujesz? Ja w pasie mam jakies 68 cm…a tam np. w rozmiarze S jest 66 a w rozmiarze M 70 :(((
    Do tego piersi mam raczej male, cala jestem wysoka, ale szczupla i boje sie, ze w M bede tonac:(
    Kupujesz tam zawsze ten sam rozmiar czy w zaleznosci od kiecki?

    Ale sie rozpisalam…no ale nic, jesli bedziesz miec czas to daj prosze znac jak to tam z rozmiarami generalnie wyglada i czy kupujesz je takie jak w innych sklepach :)

    A Twojego bloga bardzo lubie, choc chyba najbardziej podobaja mi sie kreacje z zeszlego lata:) Mimo to, kazda z nich daje inspiracje, no a przynajmniej mi daly duza inspiracje poniewaz chce zakupic troche bardziej kolorowe sukieneczki:)

    Pozdrawiam Cie serdecznie,
    Szczecinianka

  3. Tamara Gonzalez Perea

    Kochana, ja mam 61/62 cm w tali i biorę XS (bo taki noszę) jeśli mogę a jak nie to S (ale ołówkowe są wtedy trochę za duże). Ciężko mi powiedzieć, zazwyczaj u nich jest dobrze brać swój rozmiar i wtedy jest ok – zależy jaka spódnica… Ciężko mi doradzać niestety :(((

    Mam nadzieję, ze jakoś sobie poradzisz! ;***
    Tamara

  4. Anonymous

    Dziękuję Ci za tak szybką odpowiedź:)
    XS jeszcze tam nie widziałam, może tylko niektóre kiecki mają w tym rozmiarze i nie trafiłam na taką. Ja chyba zamówię te S, a jak będą za małe to będę kombinować co z nimi zrobić…bo jedna jest z koronki i jak kupię za dużą to myślę, że ciężko byłoby ją zmniejszyć :(
    Pozdrawiam!

  5. Anonymous

    Uwielbiam te kolorowe kreacje , aczkolwiek wyszystkie sa raczej przeznaczone na sezon wiosenno-letni, nie oszukujmy, ale rzadko nasza wiosna czy lato pozwala na odkrywanie nog/ innych czesci ciala. A jednak sandaly , czy kolorowe mini sukienki i spodniczki najlepeij sie prezentuje na zgrabnych opalonych nogach. Inspiruja mnie propozycje Tamary, ale nie wiem kiedy moglabym je nosic, raczej aura nie sprzyja , aby wpisac je w codziennosc ulicy.


Napisz nowy komentarz