2.jpg

HEART OF GLITTER

Warsaw / 22 Mar, 2014

Deep Blue Something – Breakfast At Tiffany’s

Have you ever wondered what Holly would look like if she stepped out of the black and white film, Breakfast at Tiffany’s and started living in Paris? Maybe she would look as I did today! I love to freshen up classic with colors and observe how the gloomy blackness gets more vibrant. Therefore I’ve decided to change the little black dress for the one with a rose garden printed on it and the beige trench for a short coat, whose color reminds me of a red apple. A lot more lively, isn’t it? ;D Although plain cuts and big buttons represent the retro style, the satin gloves are what makes the trick of bringing a lady out of you. I associate the high done up bun fastened with a bow (which replaced the original bow-tie) and white tights with the elegance of an upper class Parisian girl. Although instead of a baguette (or, as Holly did, a croissant) I’m holding a bag encrusted with stones. What completes the look are stilettos decorated with colorful prints and glittering heart shaped glasses, which enchanted me with their fantasy. They might not be as shiny as the Tiffany’s jewelry but they are equally interesting for sure ;))))

 

Jak wyglądałaby Holly ze „Śniadania u Tiffanyego” gdyby wyszła z czarno-białego telewizora i zamieszkała w Paryżu? Być może właśnie tak jak ja dzisiaj! 😉 Uwielbiam podkolorowywać klasykę i patrzeć jak posępna czerń nabiera rumieńców. I tak ‚mała czarną’ zamieniłam na sukienkę z nadrukiem różanego ogrodu, a beżowy trencz na krótki płaszcz w kolorze czerwonego jabłuszka. Od razu weselej, prawda? ;D Proste kroje i duże guziki prowadzą stylizację w kierunku retro, ale dopiero dzięki satynowym rękawiczkom wyłania się z tego zestawu prawdziwa dama. Wysoko upięty kok przewiązany kokardą (a pierwotnie…muchą!) i białe rajstopy nieodłącznie kojarzą mi się z szykiem paryskiej dziewczyny z wyższych sfer. Jednak zamiast bagietki (albo w przypadku Holly – rogalika) trzymam w ręce wysadzaną kamieniami torebkę. Do tego szpilki zdobione kolorowymi aplikacjami i okulary w kształcie brokatowych serc, które oczarowały mnie swoją fantazją. Być może nie świecą jak biżuteria od Tiffnny’ego, ale czy nie są równie interesujące? ;)))

 

photographed by Piotr Leczkowski / Foto-Gramy.pl

wearing: coat – Oasap; dress – Asos via Pandzior.pl; shoes – Georgia Rose; bag – Parfois; tights – Lidl;
sunglasses – ZeroUV; gloves – Laura Dols; head-bow – vintage; earrings & ringBy Dziubeka;

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. chatains

    Uwielbiam Twoje posty! Zawsze na sam widok się uśmiecham, Twoje stylizacje są takie pełne kolorów, żywe, radosne! Podoba mi się to, że jesteś odważna, śmiało łączysz ze sobą kolory. Super! Uważam, że jesteś niesamowita! Na prawdę podziwiam! 😉

  2. Justyna

    ponieważ należę do ludzi, którzy wolą nieco mniej, niż zbyt wiele w kwestii mody, to rękawiczki i okulary wydają mi się już nieco zbędne, pozostała reszta jest cudowna.
    sukienka, białe rajstopy, buty oraz płaszcz – połączone wyśmienicie

  3. Tamara Gonzalez Perea

    A własnie z męskiej muchy ten słodziak powstł! ;D Wypatrzyłam ją gdzieś w berlińskim second handzie i wiedziałam, że musi być moja! Nawet jesli noszona będzie w inny sposób niż pierwotnie jej przeznaczono… ;D

  4. Tamara Gonzalez Perea

    W takim razie Kochana to nie jest adres dla Ciebie – wszystko co robie jest zgodne z dewizą more is more, nie ma ani jednej zbędnej rzeczy w tym zestawie :))) Taką modę trzeba rozumieć. Ja ubieram tam siebie – nie kogoś innego i to dla mnie ma być idealnie. Wy natomiast w swoich zestawach możecie dowolnie żonglować proporcjami od minimalizmu do maksymalizmu i do tego Was zachęcam! ;***


Napisz nowy komentarz