• pl
    • en
perf_top_2

HOT LOOK 3×500: STYLIZACJE INSPIROWANE PERFUMAMI #2

Warsaw / 17 Sie, 2015

PERFUMY, CZYLI ZAPACH MODĄ PODSZYTY

Pamiętacie jak zainspirowana flakonami perfum, zamieniłam się kolejno w dziewczynę marynarza, beztroską hippiskę i elegancką miss Chanel? Jeśli nie, koniecznie zerknijcie TUTAJ. Dzisiaj przyszedł czas na drugą część moich „pachnących” stylizacji. Tym razem będę prawdziwą femme fatale, świeżo zakochaną romantyczką i dziedziczką królewskiej fortuny 😉 A wszystko, dzięki wyobraźni i odrobinie perfum! 🙂

I. Dior „Hypnotic Poison

Jest rok 1985. Kobiety są lekko znudzone nutami żywicy i szypru, którymi raczą je twórcy perfum. Potrzebują nowości, przełomu i dostają go! 😉 Edouard Flechier na prośbę marki Dior, projektuje zapach całkiem inny niż te, do których były przyzwyczajone: słodki, intensywny, ciężki. Daje mu dwunastogodzinną trwałość i niepokojącą nazwę „Poison”. Legenda głosi, że nie sposób używać go w dużych ilościach, przez długi czas – podobno może to być „śmiertelne“ w skutkach 😉 Nie wiadomo ile w tym prawdy, bo druga (powtarzana równie często) mówi, że już po pierwszym razie, nie można przestać. Wciąga jak narkotyk 😀

Nowszy wariant „Hypnotic Poison” (1998), intryguje już samym wyglądem buteleczki: piękny ciemnoczerwony flakon z gęstym, powolnie przepływającym w środku płynem. Na pewno są to perfumy dla zdecydowanych, znających swoją wartość kobiet. Może nawet lekko niebezpiecznych? 😉 Dlatego hokus pokus i… zamieniam się w femme fatale! Wysokie, seksowne kozaki, wszechobecna czerwień i spódnica która ma raczej „krótkość” niż „długość” 🙂 Takiej Macademian Girl dawno nie widzieliście!

WSKAZÓWKA: Granatowe i czarne kozaki to strzał w dziesiątkę w jesienno-zimowej garderobie. Nawet w mojej! 😉 Łącząc je grubymi rajstopami będziecie mogły nosić mini i szorty nawet gdy spadnie śnieg. Są świetne dla dziewczyn z masywnymi łydkami. Idealnie je maskują, pamiętajcie tylko, żeby kończyły się tuż przed albo tuż za kolanem – nigdy w połowie!

perf_6


1. BLUZKA Mint&Berry | 2. SPÓDNICA Top Secret | 3. KOZAKI Anna Field | 4. PASEK Vanzetti | 5. OPASKA Parfois
6. KOLCZYKI Cloe

1. BLUZKA Oasap | 2. SPÓDNICA Choies | 3. BUTY Elizabeth Stuart | 4. OPASKA Claire’s  | 5. ZEGAREK Storm London 

 II. Moschino „I love love”

Lubię różnorodność, więc przyjemnie było zostać na chwilę mroczną femme fatale. Nie jest to jednak moja prawdziwa natura. Pozytywna energia i miłość leży mi jednak zdecydowanie bardziej i w tę stronę mnie ciągnie! 😉 Moschino „kocha kochać”, a miłość kojarzy z ogromną dawką świeżości, rześkości i orzeźwienia. Olivier Crest stworzył ten zapach dla linii Moschino Cheap and chic. Miał być młodzieńczy, niedrogi i na tyle przystępny, żeby przetrwał próbę czasu. I udało się – I love love jest już na rynku ponad 10 lat!

Może przez to, że każde zakochanie zawsze wydaje się inne, zupełnie nowe? Jesteśmy jak nowo narodzeni, „odświeżeni” – to na pewno 😉 Właśnie tak odbieram zarówno ten zapach i flakon. Wyobrażam sobie młodą dziewczynę, która wyszła spod prysznica. Zakłada seksowną koronkową bluzkę, świeżo wyprasowane spodnie, robi delikatny makijaż. Za parę chwil, z rozwianą fryzurą pobiegnie do ukochanego. Nie zapomina o czerwonych szpilkach, które on tak uwielbia i które cudownie komponują się z jej nowym kapeluszem…

WSKAZÓWKA: Wybierając kapelusz zwróćcie uwagę na to jak po założeniu, wygląda cała Wasza sylwetka – nie tylko twarz i głowa. Jeśli jesteście drobne i niewysokie, decydując się na wielkie rondo, koniecznie załóżcie szpilki. Nie chcecie przecież wyglądać jak… miniaturowy, leśny muchomor 😉 Dziewczyny o większym rozmiarze: ogromny kapelusz genialnie odwróci uwagę otoczenia od nielubianych wałeczków i przeniesie ją na twarz. Dobierzecie do tego mocną szminkę, a gwarantuję, że nikt nie przejdzie obok Was obojętnie! 🙂

perf_5


1. SPODNIE Intymna.pl | 2. BLUZKA TFNC | 3. SZPILKI Buffalo | 4. KAPELUSZ Polkap | 5. KOLCZYKI By Milla

1. BLUZKA Oasap | 2. SPODNIE Oasap | 3. BUTY Aldo | 4. KAPELUSZ HatHat | 5. KOLCZYKI By Dziubeka | 6. PASEK Asos

 III. Vera Wang „Princess”

Wera Vang wylansowała ponad dwadzieścia zapachów, ale to właśnie Prinsess cieszy się największą popularnością. Która z nas nie chciała zostać w dzieciństwie księżniczką? 🙂 One mają cały świat na skinienie dłoni! Każdej przecież obowiązkowo przysługuje wielka garderoba, mnóstwo błyszczących ubrań i oczywiście książę na białym rumaku. Ach, można pomarzyć 😉 Albo… przebrać się za księżniczkę! 😀 Taką prawdziwą, biegającą po mieście tu i teraz w tiulowej spódnicy i złotych szpilkach! Nie wiem jak Wy, ale ja świetnie czuję się w tej roli 😉 Zabrakło jedynie korony, ale szczerze mówiąc wolę toczki 😉

Podobnie jak „I love love”, ten słodki, czekoladowo-waniliowy zapach jest skierowany do młodszej grupy odbiorców. Flakon ma romantyczny kolor i wdzięczny kształt serduszka, a zakrętka może być noszona jako pierścionek. Czego więcej potrzeba na początku bajkowej przygody? 😉 Świetny gadżet wprowadzający do świata królewskiego luksusu.

WSKAZÓWKA: Tiulowa spódnica jest idealna praktycznie dla wszystkich sylwetek! Dziewczynom z szerokimi ramionami i wąskimi biodrami wyrówna proporcje, dodając objętości na dole. Działa też w drugą stronę: jeśli macie zbyt obfite uda doskonale je zamaskuje. Cieszy mnie, że na co dzień, często widzę tiulówki na ulicy 🙂 Ze szpilkami i cekinową bluzką możecie je nosić na imprezy i bale, a zestawione z bluzką i sportowymi butami wygalają niebanalnie i równie uroczo w wersji casualowej

perf_4


1. SPÓDNICA RiZ Pracownia Krawiecka | 2. TOP Only | 3. SZPILKI Dorothy Perkins | 4. OPASKA Bozka Luxury Handmade
5. KOLCZYKI Cloe

1. TOP Monnari | 2. SPÓDNICA Place For Dress | 3. BUTY Kalliste | 4. KOLCZYKI I am | 5. OPASKA BoZka

*Kochane, z góry przepraszam za możliwe niedogodności wynikające ze zmian w asortymencie i cennikach sklepów. Bądźcie proszę wyrozumiałe, inspirujcie się i wyglądajcie pięknie! :*


38 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Ola

    Podziwiam Twoją kreatywność. Naprawdę ciekawie z każdego stroju potrafisz zrobić „opowieść” 🙂 Cenię Cię za to, że na blogu zawsze bierzesz pod uwagę różnorodność sylwetek i typów urody i zawsze dodasz jakąś radę. W przeciwieństwie do innych blogerek w rozmiarze XS, których stylizacje nie nadają się na bardziej „kobiece sylwetki”. Powodzenia w dalszym pisaniu 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Dziękuję za motywacje!! Bardzo się przydaje, bo wierzę w to, że na blogu szukacie czegoś więcej niż tylko prostych, stylizacji i powtarzalnych schematow. staram się, zeby wiedze, którą mam na temat ubrań przekazać tak, żeby każda z Was mogla z tego czerpać i adaptować ją do swojego zycia :)) Wielkie buziaki Olu!! :* <3

  2. Zoe

    Trzecia stylizacja jest najlepsza 🙂 Chociaż wstawiłabym inną bluzkę i inne nakrycie głowy 🙂 To zdjęcie drugie z tych trzech zdjęć ostatnich jest cudowne ♥ Pozdrowienia dla ciebie i Buziaczek !

  3. kosmonaucik

    Wszystkie 3 stylizacje są super, ale ja oczywiście w każdej wstydziłabym się wyjść, a w samych szpilkach pewnie bym się zabiła, nie wspominając, że miałabym chyba ze 190 cm 🙂 Najbardziej jednak przypadła mi do gustu stylizacja numer 2, ale to może dlatego też, że masz typ urody przy której czerwone barwy wyglądają bardzo dobrze

  4. Pallma

    Super dobrałaś zapachy, dzięki temu każda stylizacja jest w innym klimacie i ma swój wyjątkowy urok 🙂
    Kocham kapelusze, więc druga stylizacja tak troszkę bardziej mi się spodoba niż pozostałe dwie, ale one też są śliczne 🙂

  5. Maggie

    Wszystkie stylizacje są fajne, ale mnie najbardziej podoba się ta I LOVE LOVE 😉 Z każdym wpisem zaskakujesz coraz bardziej, oczywiście na plus 😀
    Pozdrawiam serdecznie :*
    PS. Kocham te połączenia kolorów w Twoim wykonaniu <3

  6. Luxusowi.pl

    Świetne inspiracje. Najbardziej urzekła nas pierwsza, ponieważ jest seksowna, bardzo kobieca, a przy tym dodaje pewności siebie 🙂 Pozdrawiamy!

  7. Konstancja

    Stylizacje piękne, podziwiam Twoją umiejętność doboru niekonwencjonalnych ubrań i czerpania inspiracji z rzeczy nieoczywistych, w sposób tak wdzięczny i rozkoszny! 🙂 Mam tylko małą uwagę, której jako perfumomaniaczka nie mogę sobie darować: 1985 r. to rok powstania klasycznej wersji Poison, tej śliwkowo-kadzidlano-dymnej, Hypnotic powstał dopiero w 1998 r. jako trzecia z Trucizn (po klasycznej i Tendre). Pozdrawiam! 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      A no widzisz, masz rację! W tekście jest napisany wstęp o ‚Poison’, ale potem mowimy o Hypnotic, więc faktycznie się rozjechalo – dziekuję za zwrócenie uwagi, czasem się zdarzy – już poprawione! :)) I cieszę się ogromnie, że mogę służyć dobrą energią i modowym doradztwem! Zawsze zapraszam z wielką przyjemnością! :***

  8. Karolina

    W zamiennikach z pierwszej stylizacji jako spódnicę podlinkowałaś bluzkę 😉 A ten fason, w tym kolorze i za taką cenę musi się znaleźć w mojej szafie <3

  9. Mahandra

    A mnie się ogromnie podoba drapieżna Macademian w wersji hipnotycznej :). I te kozaki do kraciastej spódnicy – coś fantastycznego.

    Bardzo lubię wszystkie Poison, dopiero niedawno się zorientowałam, że sama Hypnotic ma co najmniej trzy wersje – EDP, EDT i Sensuelle. .

  10. Kasia

    Uwielbiam Twoją zabawę modą! Każde wcielenie jest inne, ale wprost przesycone MacademianStyle – odważne, kolorowe, nieoczywiste i na wskroś kobiece. Podziwiam Cię za to, że niezależnie czy masz na sobie sukienkę, spódnicę, a nawet jeansy – zawsze przemycisz pierwiastek kobiecości (pamiętam 2 stylizacje z jeansami, w których i tak królował kolor, ozdoby na włosach i naszyjniki – to mi się podoba :-).
    W pierwszej stylizacji przypominasz mi trochę Megan Draper z serialu „Mad Men”. Tyle, że gdyby ona wystąpiła na ekranie w takiej stylizacji, jej spódnica byłaby…jakieś 10 cm krótsza 😉 Ta czerwona bluzeczka w Twoim wydaniu to istny kameleon – o ile dobrze pamiętam, połączyłaś ją już z romantyczną spódnicą i wzorzystymi spodniami.
    Dwa kolejne zestawy są wspaniałe – to złoto, kapelusz, pozytywne kolory.
    Bardzo podoba mi się ta seria, mam nadzieję na więcej 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      WOW! Kasiu, czapki z głów – Twoja pamięć jest wprost fantastyczna!!! <3 Widać, że śledzisz bloga od bardzo dawna, bo zestawy z jeansami pojawiały sie jeszcze gdy mieszkałam w Szczecinie :)) Skojarzenia też w punkt! Serial Mad Men to prawdziwa modowa kopalnia prawda? :D Dziękuję za ciepłe słowa!!! <3 :*

  11. Magda

    Witaj Tamaro 🙂 czy mogłabyś mi napisać jak mogę wykorzystać białe satynowe buty ślubne? Proszę napisz mi przykłady stylizacji 🙂 Czy np. do beżowych rurek będą pasowały, albo białej letniej sukienki w kwiaty? Do czego jeszcze? Szkoda mi je wyrzucać, zwłaszcza że miałam je na sobie tylko dwa razy, podczas ślubu i sesji ślubnej.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Magda, przede wszystkim biały lubi kontrasty i kolor, więc tym się kieruj 🙂 Idealne będą np. cytrynowe cygaretki w kant, może być też fuksja lub kobalt, Pamietaj o pastelach – białe buty to idealne uzupełnienie miętowej sukienki/spódniczki czy pudroworóżowych spodni. Na pewno do letnich sukienek nadadzą się idealnie, ale zestawiaj je też z garniturem w kontrastowym kolorze (byle nie z czerownym, bo będzie prawie jak flaga polski 😉 ) Absolutnie ich nie wyrzucaj! 🙂
      P.S. Koniecznie zaimpregnuj je preparatem od kurzu – szczególnie latem, kiedy bardzo pyli 🙂


Napisz nowy komentarz