• pl
    • en
mood_top_1

PRZEGLĄD MIEJSC: WARSZAWSKIE PERFUMERIE #3 – MOOD SCENT BAR

Warsaw / 12 Wrz, 2015

SZTUKA ZAPACHU

Wnętrze na miarę galerii sztuki, kolekcja niespotykanych perfum i właściciel, który wie o nich wszystko. W Mood Scent Bar nie znajdziecie standardowej klasyki, za to znajdziecie zapach… lakieru do paznokci! Nic dziwnego, że to jedyna warszawska perfumeria, która jest mekką poszukiwaczy przygód.

W GALERII

Mood Scent Bar to miejsce dla indywidualistów i miłośników nowych trendów, którzy galerię kojarzą raczej z Zachętą, niż Złotymi Tarasami. A jeśli nie straszne Wam ich perfumy o zapachu suszonej w słońcu ryby, poczujecie się tu jak w domu! 😉 Perfumerię znajdziecie na ulicy Tamka: to nadal cetrum Warszawy, ale wystarczająco na uboczu, żeby poszperać wśród falkonów z dala od miejskiego zgiełku. Nastraja do tego także stylowe wnętrze – jest tu przestronnie i nieco surowo, ale tak przyjemnie, że wcale nie ma się ochoty wychodzić! 🙂 Wyeksponowane na tle szarej ściany perfumy wyglądają jak kolekcja sztuki współczesnej. W słońcu subtelnie mienią się szykowne, minimalistyczne flakony od Serge`a Lutensa, a te z drewnianymi korkami od Absinth zasługują na dobrze przemyślany kadr na Instagram 🙂 Niektóre butelki wyglądają jak wypolerowane na wysoki połysk, organiczne rzeźby Brancusciego, innym bliżej do oszczędnych instalacji Donalda Judda. A to nie koniec ich zalet! Skrywają najpiękniejsze, często niedostępne w żadnym innym miejscu w Europie zapachy najbardziej ekskluzywnych marek. Podobnie jak w Mo61 i Sense Dubai nie ma sensu szukać tu perfum, które większość z nas kupuje w drogeriach. Przychodząc do Mood Scent Bar, zapomnijcie o przyzwyczajeniach. Może się okazać, że to nie popularna kompozycja kwiatowa (np. ta stworzona przez kolejną celebrytkę 😉 ), a zapach powietrza po burzy to nuta, której szukaliście od zawsze 😀 Potwierdziło się też to, co słyszałam już wcześniej: podział zapachów na damskie i męskie już dawno nie obowiązuje. Mnie ta filozofia bardzo odpowiada – nie ma nic seksowniejszego, niż odrobina męskich perfum roztarta na kobiecym nadgarstku 😉

Prosta, minimalistyczna przestrzeń to genialne tło dla unikatowych perfum. Wyeksponowane na szarej ścianie bardziej przypominają nowoczesne rzeźby, niż klasyczne flakony.

mood5 mood4

 

LEGENDA VICTORA

Za wystrój, selekcję zapachów i świetny PR sklepu odpowiada jego założyciel, Victor Kochetov. Jest najlepszą wizytówką swojej firmy! Przywitał mnie ubrany w kraciastą koszulę od Rafa Simonsa, ciemne dżinsy i designerskie sportowe buty. Elegancki, wysoki i charyzmatyczny, od progu wydał mi się człowiekiem, którego warto poznać bliżej – nic dziwnego, że krążą o nim legendy 😀 Sam nie lubi mówić o sobie i pozostaje skromny. Własną perfumerię otworzył, bo zauważył, że coraz więcej Polaków zaczyna doceniać indywidualizm i rozglądać się za niszowymi propozycjami. Victor po ojcu Włochu odziedziczył słabość do zapachów i nienaganne maniery, a po mamie Polce – otwartość 🙂 Jego uśmiech i naturalny sposób bycia potrafią skrócić każdy dystans. Urok osobisty to jednak nie jedyna jego zaleta. Jako właściciel perfumerii, ma też rozległą wiedzę, a o zapachach potrafi opowiadać godzinami. Jak mówi, w swojej pracy jeszcze bardziej niż zapachy, lubi ludzi 🙂 Zamiast celebrytek, woli spotykać u siebie Warszawiaków, którzy przychodzą do Mood Scent Bar trochę przypadkiem, czasem wprost z ulicy. Wielu trafia tu z polecenia znajomych, innych przyciągają egzotyczne rośliny w witrynie, albo pełna inspirujących postów strona na Facebooku. Victor uwielbia dzielić się wiedzą o zapachach ze swoimi „gośćmi”. Nie przepada za określeniem „klienci” – spotkanie i rozmowa z drugim człowiekiem są w jego perfumerii ważniejsze, niż samo sfinalizowanie zakupu.

Victor jest w Mood Scent Bar jak kurator sztuki – selekcjonuje zapachy i opowiada o nich tak, że natychmiast zapragniesz mieć wszystkie 🙂

mood2

 

Kochetov wiele lat mieszkał za granicą, pracując m.in. dla ukochanego Comme des Garcons – domu mody słynącego z dekonstrukcji i abstrakcyjnych sylwetek. Zdążył w tym czasie dokładnie poznać tajniki perfumiarskiego biznesu 😉 Jak sam mówi, przede wszystkim chciałby, żeby ludzie „rozumieli” perfumy i potrafili za ich pomocą wywoływać zamierzony efekt – niezależnie, czy chcą wydać się bardziej profesjonalni, czy kogoś w sobie rozkochać 😀  Jeśli, tak jak ja, będziecie mieć szczęście i w Mood Scent Bar traficie na Victora, wyjdziecie bogatsi nie tylko o nowy flakon, ale też o informacje na temat perfum. Najczęściej takie, których nie znajdziecie w najbardziej specjalistycznych periodykach! 😉 Nawet w gorącym, przedświątecznym okresie wszyscy mogą liczyć na jego uwagę. Pochyli się nad każdym i z pasją przybliży niecodzienny, tajemniczy świat niszowych zapachów. Zauroczy konkretnym składnikiem, opowie Wam na deser historię powstania każdej wonnej mieszanki i podaruje jej próbkę. Ta życzliwość sprawia, że zawsze ufam jego podpowiedziom 🙂 Swoją misję Victor zawarł nawet w specjalnym manifeście. Przekonuje w nim, że perfumy to nie tyle „pachnące powietrze”, co sugestia i sposób na wyrażenie osobowości. Zupełnie jak to co mówię Wam każdego dnia o modzie, prawda? 🙂 Treść całego przesłania znajdziecie na stronie internetowej, ale otrzymacie ją w też formie listu od Mood Scent Bar przy każdym zakupionym flakonie 😉 Storytelling, czyli przekazywanie idei sprzedawanego produktu, to dzisiaj bardzo ważna część w marketingu. W Mood Scent Bar wiedzą, że każdy z nas pragnie być głównym bohaterem pasjonującej historii własnego życia 🙂

mood6

JAK PACHNIE BŁYSK METALU?

Mocnym punktem oferty są perfumy marki Comme des Garcons, założonej przez Japonkę Rei Kwakubo. Wizerunek projektantki jest do dziś równie rozpoznawalny, co jej projekty 😉 Charakterystyczna fryzury „na pazia”, androgenicznego (nieco męskiego) stylu, swoimi szalonymi ubraniami zrewolucjonizowała rynek mody. Dostępne na ul. Tamka zapachy świetnie odzwierciedlają buntowniczego ducha marki. To Comme des Garcons jako pierwsi wykorzystali w perfumach nutę atramentu (np. Comme des Garcons 2) i syntetyczną molekułę ISO E Super, której abstrakcyjny zapach uaktywnia się dopiero w kontakcie ze skórą (te perfumy nazwano po prostu Molecule 01). Flagowym zapachem japońskiej marki jest Odouer 53, pachnący (uwaga!) lakierem do paznokci, błyskiem metalu, paloną gumą i celulozą 😀 Nie zrażajcie się opisem, bo są obłędne! 🙂 Gwarantuję, że na ul. Tamka każdy znajdzie coś dla siebie. Sentymentaliści zakochają się w perfumach Serge`a Lutensa o zapachu domowego chleba (Jeux de Peau), a miłośnicy rocka –  w inspirowanych zapachem futerału na gitarę Room 1015, Electric Wood. Zwolennicy popu wybiorą perfumy sygnowane przez Pharella Williamsa, a miłośnicy XIX-wiecznych romansów – kompozycje Les Cocottes de Paris z nutą absyntu. Nieprzekonani? Zajrzyjcie tu po lakiery do paznokci ekskluzywnej marki „uslu airlines” (ich kolory opisano skróconymi nazwami lotnisk), a także po świece zapachowe od D.S &Durga. Mój typ to ta o nazwie Portable Fireplace (ang. „przenośny kominek”) 😉 A jeśli wciąż macie problem z wyborem… zdajcie się na Victora! Zawsze możecie wypełnić specjalny kwestionariusz, który pomoże mu ustalić, jacy jesteście i jaki jest Wasz zapachowy profil.

PSST… Victor zdradził mi, że w właśnie pracuje w Nowym Jorku nad autorską linią perfum. Nie mogę się doczekać efektów! Czuję, że natychmiast dołączą do mojego zestawu ulubionych zapachów 🙂

mood7 mood8

mood3


3 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. kosmonaucik

    Wszystko wygląda bardzo interesująco, ale niestety nie każdego stać na takie perfumy, chociaż na pewno warto. Ja sama osobiście wolę wydać taką sumę na nową parę butów czy torebkę, no ale kto bogatemu zabroni kupić i perfumy!
    Ta stylizacja świetnie pasuje do Twojej urody Tamara 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, oczywiście, że każdy patrzy według mozliwości i priorytetow – to zrozumiale. Ja sama często stoję przed wyborem ‚albo albo’ 😉 Natomiast nie ma co od razu zakładać, że jak coś jest markowe to pd razu niebotycznie drogie 😉 Czasem można też wziąć próbkę, sprawdzić czy coś jest dla nas, a czasem coś jest fantastycznym pomyslem np. na… prezent 🙂 I dziękuję za ciepłe słowa!! <3


Napisz nowy komentarz