• pl
    • en
top

PRZEGLĄD MIEJSC: SHOWROOMY – TAILOR MADE PR

Warsaw / 24 Paź, 2015

ŚWIAT WEDŁUG BARBIE

Lalce Barbie zbudowały dom, Polakom pokazały Jeremy`ego Scotta, a salę konferencyjną zamieniły na showroom. Chociaż pracują z największymi markami, same mówią: „najważniejsze jest flow!”.

DOMEK DLA LALKI

Agencja Tailor Made PR zajmuje się „komunikacją szytą na miarę” – ich kampanie to zwykle strzał w dziesiątkę! Założycielki, Marta Polakow i Magda Gąsiewicz, wyszły z przeświadczenia, że reklamy powinny być tak samo spersonalizowane, jak np. biżuteria. Najlepiej, zawsze zaskakujące! Dlatego nikogo już nie dziwi, że w środku lata kurier rozwozi po redakcjach magazynów dmuchane palmy od Original Source, a Kuba Wojewódzki dostaje w prezencie lalkę z własną podobizną 😉 Dziewczyny stworzyły pierwszy polski showroom Barbie i przyznaję, że to prawdziwa kraina dziewczęcej słodyczy! 🙂 Jej mocnym punktem jest pudełko na lalkę, przeskalowane do wymiarów dorosłego człowieka. Nie znajdziecie w nim słynnej, zabawkowej it-girl, ale możecie wejść do środka i zrobić sobie zdjęcie 😀 W showroomie nie tylko zabawicie się we współczesną Barbie, ale też napijecie kawy i poplotkujecie. Nie brakuje tu niczego: jest świetnie wyposażona toaletka, brokatowe buty na obcasach i albumy z Barbie jako ikoną mody. Okazuje się, że nie tylko mnie to urzekło. Wciąż zdarza się, że ktoś dzwoni z pytaniem, czy w pokoiku można zrobić sesję zdjęciową z okazji wieczoru panieńskiego 😉

W Tailor Made PR można się poczuć jak w filmie „Barbie i Akademia Księżniczek”. Jest tu wszystko: od różowych przyborów kosmetycznych po brokatowe szpilki!

tailor madetailor madetailor made

 

W Tailor Made mają też przestrzeń dedykowana innej firmie zabawkarskiej – Fisher-Price. Zapraszają tam blogerów parentingowych (czyli blogerów-rodziców) i dziennikarzy, zajmujących się tematyką dziecięcą. Wśród kolorowych zabawek o sprawach najmłodszych rozmawia się znacznie lepiej, niż przy biurku 🙂 Zaledwie drzwi obok znajduje się nie mniej kolorowy showroom Adidasa. Styliści wpadają tu po ubrania z nowych kolekcji, wykorzystywane potem do sesji zdjęciowych w magazynach. Ciekawostką jest, że kiedy w 2010 roku dziewczyny po raz pierwszy zaczęły promować w Polsce kolekcje Jeremy`ego Scotta dla Adidasa, dziennikarze pytali: „Jeremy KTO?!”. Teraz trudno to sobie wyobrazić 😀 Podobno do Tailor Made wciąż przychodzą klienci, mylący showroom z klasycznym sklepem. Pewien pan przyszedł nawet kupić kurtkę, którą jego żona wypatrzyła na zdjęciu w którymś z czasopism, bo ubranie podpisano „z Tailor Made PR”, więc gorliwy małżonek zrozumiał to opacznie 😉 Wy, jeśli czytacie „Branżową Modomowę”, na pewno wiecie już, że w showroomie możecie tylko zobaczyć lub wypożyczyć najnowszą kolekcję do sesji zdjęciowej.

tailor madetailor madetailor made

RAZEM LEPIEJ

Tutaj nie tylko o Barbie można pisać bajki 🙂 Historia powstania agencji to też dobry materiał dla scenarzysty z Hollywood. TMPR to życiowe przedsięwzięcie dwóch przyjaciółek. W dodatku takich, które są nierozłączne od liceum! Marta i Magda poznały się w szkolnej ławce i od tamtej pory nie potrafią zasnąć, jeśli przynajmniej nie pogadają chwilę przez telefon 😀 Chociaż szkołę skończyły dawno temu, ich drogi nigdy się nie rozeszły. Wręcz przeciwnie! Życiorysy mają zbieżne w tylu punktach, że czasem aż trudno uwierzyć, że to nie legenda wymyślona przez pomysłowego specjalistę od PR-u 😉 Marta pierwszą pracę znalazła w radiu, Magda – w telewizji. Kiedy Magda przeniosła się do sektora PR, Marta akurat też się przebranżawiała. Dzisiaj się śmieje, że inaczej nie miałyby o czym sobie opowiadać 😀

Marta i Magda poznały się w pierwszej klasie liceum i od tamtej są nierozłączne. Chociaż na co dzień prowadzą razem firmę, wieczorami nadal lubią sobie zwyczajnie poplotkować.

Wprawdzie były zatrudnione w różnych agencjach, ale w pewnym momencie zaczęły pracować dla tego samego klienta. Spotykając się prywatnie na kawie, okazało się, że rozmowa o zawodowych doświadczeniach też sprawia im przyjemność. I chyba zaczęła przynosić wymierną korzyść, bo w 2008 roku zapowiedziały sobie uroczyście: „za pięć lat własna firma!”. Nie przyszło im wtedy do głowy, że ich agencja ruszy już w 2010 roku 🙂  Sukces nie przyszedł jednak sam z siebie! Dziewczyny jak nikt inny nadają się do tego niełatwego biznesu. Są serdeczne i otwarte, a do tego silne. Świadczy o tym nie tylko TO zdjęcie, ale również spora ekipa pracowników i ciągle powiększające się portfolio ze zrealizowanymi projektami 😉 Już od początku działania firmy zleceń było tyle, że Marta wróciła do pracy zaledwie trzy miesiące po porodzie! Chociaż szefowe mają dwa odmienne charaktery, ich priorytety pozostają takie same. Rozmawiają o każdym problemie i wciąż, jak przed laty, chodzą pogadać do kawiarni na Chmielną. Magda jest nawet chrzestną Kajtka, syna Marty – wszystko zostaje w rodzinie!

tailor made tailor made

ETAT W INTERNECIE

Jeśli w firmie potrzebny jest pracownik, Tailor Made PR zamieszcza ogłoszenie na Facebooku. Zawsze szukają kogoś ciekawego i z charakterem, ale przede wszystkim słuchają swojej intuicji. Wiedzą, że nikt nie zajmie się kampanią marki Fisher-Price lepiej niż mama, która z własnego doświadczenia wie, czym lubią bawić się dwulatki. Nikt też nie zrozumie potrzeb stylistów tak dobrze, jak obeznany z modnymi miejscówkami trendsetter. Czyżby Lwica Salonowa miała szansę na etat? 🙂 W Tailor Made nie ma dużej rotacji pracowników. Klienci przyzwyczajają się do jednej osoby i to z nią chcą być w stałym kontakcie. Praca w takiej agencji to marzenie niejednego pasjonata Internetu! Berenika, jeden z agencyjnych PR-owców, często przeczesuje sieć w poszukiwaniu informacji o produktach, którymi firma się „opiekuje”. Jeśli natknie się na blogera narzekającego na swoim fan page`u, że skończył mu się żel pod prysznic… zdarza się, że wysyła mu zapas kosmetyków Original Source z notką: „Widziałam, że Ci zabrakło ;)”. W tej pracy trzeba być na bieżąco! Marta zdradziła mi, że z chęcią stworzyłaby teraz showroom biżuterii. Cóż, w takim razie już planuję wstawić tam łóżko! 😀

tailor made tailor made


17 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Dawid

    Odkąd pamiętam to zastanawiałem się jak działa Taylor Made. Śledzę ich profile na facebooku i instagramie i zawsze jestem pełny podziwu kiedy widzę w jakie akcje są ”zamieszani”. Bardzo chciałbym kiedyś zobaczyć showroom na żywo (i z pewnością niebawem to zrobię). Bardzo fajny wpis i co najważniejsze bardzo wartościowy, musimy wiedzieć co nas otacza, a nie cały czas chwalić cudze i marzyć o czymś co jest od nas bardzo daleko.

    Pozdrawiam Tamarko

    • Tamara Gonzalez Perea

      Dokładnie!!! Myslę, że za dużo w Polakach kompleksów i wstydu na zasadzie: „bo na Zachodzie to XYZ”. Mamy swoje fantastyczne marki, fanstastycznych naukowców i nie mniej fantastyczne firmy. Skupmy się na tym co dobre i polskie, a zamiast zachwycać się wyłacznie zachodnimi rzeczami, warto docenić własne. Nik inny tego za nas nie zrobi 😉

  2. noname

    a mnie zaintrygowala podloga… to panele? przepiekny wystroj showroom’u ! dokladnie tak jak napisalas,prawdziwa kraina dziewczęcej słodyczy… prosze daj jakies wskazowki apropo tych pieknej podlogi


Napisz nowy komentarz