• pl
    • en
Drukowanie

SEKRETY STYLU: JOANNA HORODYŃSKA

Warsaw / 13 Lis, 2015

WIZJONERKA NA DYWANIKU

Kocha odważne decyzje i złośliwe żarty. Bezczelna, dowcipna i jako jedna z nielicznych, naprawdę przejęta tym, jak wyglądają polskie czerwone dywany. Joanna Horodyńska – dziewczyna, której można wybaczyć wszystko!

 MAM TUPET!

Karierę zaczęła z przytupem, od wygranej w konkursie „Twarz roku” w 1992. Przeniosła się z rodzinnych Tychów do stolicy i długo pracowała jako modelka. Chodziła na wybiegach w Paryżu i kusiła z okładek „Playboya”. Występowała też w odważnym „Pieprzu” w Atomic TV, pluskając się w wannie pełnej piany. Chociaż złośliwcy lubią jej to dzisiaj wypominać, warto pamiętać, że program był w tamtym czasie nowatorskim i świeżym pomysłem wyznaczającej trendy stacji. Gdyby zainteresowanie Joanny modą kończyło się na pozowaniu, dzisiaj (jak większość modelek w jej wieku) cieszyłaby się z zasłużonej emerytury. Na szczęście zawsze wiedziała, że stać ją na więcej. Pracowała jako stylistka w programie „You Can Dance” i wydała książkę „Modowy sąd. Gwiazdy na celowniku”. Miałam  szczęście znaleźć się wśród opisanych przez nią it-girls, w dodatku jako jedyna polska blogerka 🙂 30. listopada Joanna Horodyńska skończy 40 lat  (wszystkiego najlepszego!) i jest u szczytu zawodowej formy! Pisze zjadliwe komentarze do rubryki w dwutygodniku „Party” i ocenia stylizacje celebrytów w programie „Gwiazdy na dywaniku” w Polsat Cafe.

Drukowanie Drukowanie

Joanna ceni sobie prywatność, a w wywiadach mówi głównie o modzie. Nawet o własnym ślubie informuje „mimochodem” w… komentarzu na Facebooku.

Prywatnością się nie chwali, więc cała sieć plotkuje o jej życiu ze strzępków informacji, które Horodyńska od czasu do czasu umiejętnie podrzuca. O zmianie stanu cywilnego poinformowała mimochodem, zamieszczając na Facebooku swoje zdjęcie w nowoczesnej sukni ślubnej Chanel i pisząc: „Negocjuję z mężem, czy nie chce ze mną poprowadzić programu” 😉 Wiadomo, że kiedyś była związana z Markiem Sową, byłym prezesem wydawnictwa Agora, a dzisiaj jej serce prawdopodobnie należy do kogoś zza granicy. Dzieci na razie nie ma, ale uwielbia organizować domowe pokazy mody wspólnie ze swoją chrześnicą, Niną. Zresztą, zostawmy plotki dla innego portalu, a skupmy się na tym, co najważniejsze. Na modzie! 😀

NAJMODNIEJSZA WIEDŹMA W KRAJU

Przyznaję, że Joanna Horodyńska to dla mnie bohaterka. Podjęła się niełatwej misji przeszczepienia na polski grunt zachodniego sposobu myślenia o modzie 🙂 Pracuje też nad wizerunkiem kilku gwiazd (nie zdradza nazwisk) i pomaga kobietom w zakupach jako „personal shopper”. W pracy jest absolutną profesjonalistką, a do tego należy do osób, które o modzie potrafią powiedzieć więcej, niż: „to mi się podoba!”. Popularyzuje trudne trendy i marzy o celebrytkach ubranych z fantazją. W metodach edukacyjnych nie przebiera w środkach 😉 Jeśli uzna, że jakiejś gwieździe krzywdę robią za ciasne buty, stwierdzi, że jej nogi wyglądają w nich „jak serdelki” (jak w przypadku Klaudii Hajecio) i okrutnie wyśmiewa nietrafione stylizacje („ciotka Genowefa z Radomia” w wydaniu Magdy Steczkowskiej). Ale nie robi tego, żeby dopiec nielubianym koleżankom – chce, żeby wyglądały jak najlepiej! Rozumieją to gwiazdy z dystansem do siebie i największą klasą. Małgorzata Kożuchowska, skrytykowana za fatalne spodnie, napisała na swoim Facebooku: „Coś w tym jest” 🙂 Ci nieodporni na krytykę sączą jad, ale rzadko przyjmują do serca uwagi. Joanna nie może się pogodzić z przeciętnością, która króluje na popularnych blogach i czerwonym dywanie. Polski show-biznes to wbrew pozorom niewielki świat, dlatego podziwiam ją za niezłomną odwagę. Na pewno niełatwo jest być „wiedźmą”, ale chociaż wielu próbowało jej już utrzeć nosa, nikomu nie udało się z sukcesem 😉

Drukowanie

KWIATY, FUTRA I CORN FLAKESY

W kraju, który oszalał na punkcie dresowych sukienek, modowi ekscentrycy nie mają łatwego zadania 😉 Horodyńska, ze swoją figurą topmodelki i klasycznymi rysami twarzy mogłaby założyć wszystko, a w kategorii „styl” i tak zostawić konkurencję daleko w tyle. Stylistka nie zamierza jednak rezygnować z zabawy i wkładać grzecznej bluzki do cygaretek. Kiedy ubierze się klasycznie (czytaj „zwyczajnie”), znajomi pytają: „Asia, co ci się stało?!”. Od kilku lat eksperymentuje z najbardziej karkołomnymi trendami, które podpatruje na pokazach światowych projektantów i na zagranicznych portalach z modą uliczną. Najczęściej to pomysły, których w Polsce jeszcze nie widziano, więc zanim wrzawa na temat jej nowej spódnicy ucichnie, w Londynie noszą ją wszystkie dziewczyny. Na polskie salony ubiera rzeczy od ekstrawaganckich, światowych projektantów. np. Christophera Kane’a, Driesa Van Notena, Proenzy Shouler, czy Erdem. I tym samym dzieli publikę: jedni chwalą jej nietuzinkowy gust, inni googlują ceny i krytykują za „dziwaczność”. Gwiazda traktuje stylizowanie jak tworzenie spójnej kompozycji, ale często stawia na interesujące kontrasty. Ryzykowne przezroczystości (np. odsłaniającą bieliznę spódnicę) łączy ze sportową bluzą, czarny total look podkręca kopertówką, przypominającą pudełko płatków śniadaniowych (od Ayna Hindmarch), a do sukienki w jaskrawe printy gładko zaczesuje włosy.

Nosi się z dowcipem i lekkością. Nie wyjdzie z domu, jeśli klasycznego zestawu nie podkręci torebką w kształcie pudełka płatków śniadaniowych.

Drukowanie Drukowanie

Jest muzą awangardowego duetu MMC Studio. Nie tylko pojawia się u nich na wybiegu, ale też chętnie wybiera ubrania marki na czerwony dywan (np. złotą kamizelkę, czy cekinowy mundurek). Najsłynniejsza polska stylistka ma nosa do nowinek i prawdziwe szczęście 😉 Ma ważną umiejętność: potrafi „ograć” wszystko. Świetnie leżą na niej zarówno ogromne puchowe oversizy, jak i zwiewne, muślinowe suknie. Nie wygląda na przebraną, nawet kiedy ma na sobie futro XXL i cudaczne nakrycia głowy. Jest pewna siebie, porusza się z klasą, a i z makijażem zawsze trafia w punkt. Pasują do niej zarówno jaskrawe kolory pomadek, jak i prawie czarne burgundy. Dobrze wygląda i z ciemną grzywką, i w najnowszym blondzie 🙂 Jest zaskakująca i prowokująca, a jej styl jest przede wszystkim dowcipny. Kocham to i lubię czasem myśleć, że modowo jesteśmy siostrzanymi duszami 😀 Ze względu na swoją pracę w „Gwiazdy na dywaniku”, Horodyńska jest łatwym celem tysięcy hejterów, którzy na plotkarskich portalach pytają, kiedy wreszcie zajmie się własnym stylem. Joannie z wiadomych względów pewnie trudno będzie to przyznać, więc ja z chęcią ją wyręczę ;D Mój werdykt? Horodyńska to bezdyskusyjnie najmodniejsza polska it-girl!

Drukowanie Drukowanie


25 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
    • Kasia

      jej uroda to akurat kwestia gustu a o gustach jak wiadomo się nie dyskutuje 😉 mnie się ona podoba… chociaż co do ubrań przyznaję Ci rację.. czasami wygląda jakby w pośpiechu założyła coś, co akurat było pod ręką.. nieważne, czy to szlafrok czy kołdra 😉

    • Tamara Gonzalez Perea

      Oj Joasiu, to czy ‚grzeszy’ czy nie urodą, to inna, subiektywna kwestia i nie powinno się tak wypowiadać – strasznie przykre, bo jakbyś się Ty czula, gdyby ktoś Cię na ulicy tak smomentowal? Pamiętaj, ze sami wyznaczamy poziom na jakim chcemy się komunikować z innymi. A co do ubierania się i przebireania, uważam, że o tym decyduje tylko charakter danej osoby – jeśli coś do niej pasuje, to jest ubrana 🙂 Oczywiście, może się to nie podobać – to jak najbardziej rozumiem, ale ja mimo wszystko lubie takie szalone stylizacje. Zawsze to troche roznorodnosci 😀

  1. Krynka

    Bardzo fajny post, lubię Joannę i jej odważne stylizacje. Poza tym jest piękną kobietą i co najważniejsze ma wspaniałą figurę, więc we wszystkim wygląda rewelacyjnie. Pozdrawiam…..

  2. Sonia Dziech

    Super tekst ! Dużo informacji, o których nie wiedziałam. Poznałam Joannę osobiście, wcale nie jest zarozumiała. Ma nienaganną sylwetkę i nie boi się zabawy modą. Przekonała mnie do odrobiny szaleństwa.
    Pozdrawiam :):):)

  3. Anna

    Świetny post 😉
    Parę razy Joanna w swoim programie skrytykowała twoje stylizacje. A mimo to ty w poście jesteś do niej nastawiona bardzo pozytywnie, odnioslam wrażenie, (moze mylne) że jest dla Ciebie pewnego rodzaju autorytetem.
    Tamara jak ty to robisz że mimo krytyki ty nie odpowiada aż jej tym samym ?

    • Tamara Gonzalez Perea

      Aniu, wychodzę z założenia że nie przywiązuję się ani do komplementów osób z branży, ani do krytyki – grunt to, ze JA jestem przekonana i ja wiem jak chce wyglądać. Na koniec dnia to co się dla mnie liczy to opinia bliskich i Wasza – a i tak potrafię czasem zrobić coś na przekór wszystkim 😀 O to wlasnie chodzi w modzie i stylu – żeby być pewnym, że Ty się w czymś dobrze czujesz i nie dopasowywac się do cudzych standardow. A to, że komuś sie raz podoba, a raz nie podoba to co robię – nie ma problemu 😉 Przeciez, ja też nie muszę sie zachwycać każda kreacją Joanny 😉 Po prostu lubię różnodorność i staram się robić swoje bez względu na wszystko. Nie ma co się „miścić” za pierdoły 😉

  4. Zośka Małecka

    Tamaro, dobrze że jest ktoś taki, kto stawia do pionu celebrytów.
    Moda nie jest wyrocznią, jest po to, by z niej mądrze korzystać. Ile kobiet, tyle pomysłów na ubranie się.
    Ale czy to jest ładne i korzystne dla danej osoby? – lepiej się nie wypowiadać.
    Dodam jeszcze, że namnożyło się wszelkiej maści stylistek – co one podpowiadają kobietom? – …………………

    • Tamara Gonzalez Perea

      Podopowiadają, żeby podążać za trendami, ze to i tamto jest modne i musisz to mieć – szczególnie w magazynach… obserwuję to zjawisko z przerażeniem, dlatego ja staram się Wam pokazywać tylko to co uważam za wartościowe, kobiece no i przede wszystkim pokazuje Wam jak ubrać się nie tylko stylowo, ale też odpowiednio do własnej SYLWETKI 🙂

  5. Paulina

    Ja ją zarówno podziwiam jak i krytykuje 🙂 Nie zawsze podoba mi się to co założy chociaż wiem, że ma to być oryginale i po prostu inne, ale jednak czasem przesadza i wygląda źle. Jednak często zakłada coś co przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć i powie ‚ale ona sie ubiera, taka wielka stylistka krytykuje, a sama nie potrafi się ubrać’, a to po prostu ta inność i oryginalnośc, a przede wszytkim p. Joanna nie korzysta z określonych schematów 😀

    • Tamara Gonzalez Perea

      Paulino, nie napisalabym tego lepiej! Zgadzam się z Tobą w 100% – grunt to mieć własne oczy i własny rozum, a najlepiej… jeszcze z nich korzystać 😀 Modowe schematy fajnie jest lamać, dlatego ja jestem za każdą osobą, która udowadnia, że trzeba być odważnym. A krytyka? Róbcie swoje, tyle powie. Krykykować potrafi kazdy, odważyć się już niekoniecznie 😉

  6. Zoe

    Ja powiem , swoją opinię . Moim zdaniem czasami ona ma bardzo fajne stylizacje , a czasami jest stylizacje są kreatywne , ale z tego wychodzi na niej taki mentlik . Jej stylizacje są odważne i i bardzo fajnie , ale najważniejsze jest żeby jej się podobało a nie komuś . Ona ma zmienny styl . Nie za bardzo ją lubię … ale kiedy ma fajną stylizację to umiem to docenić ♥

    • Tamara Gonzalez Perea

      A ja Ci dziękuję za to, że własnie to napisalas! Ja też tak uważam – warto czasem oddzielić to co myślimy o kimś od jego stylu.
      Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że Joanna i jej wypowiedzi bywają kontrowersyjne, ale w tym artykule chciałam się skupić, na tym, że wnosi sporo świeżości i dystansu do polskiej mody 😉 😀

    • Tamara Gonzalez Perea

      Mam wrażenie, że w tym programie to Tomek Jacyków ma ostrzejszy język, ale zgadzam się – pewne granice warto zachować. Dlatego ja zawsze staram się wszystkich czytelników bloga uświadamiać, że mieć swoje zdanie to jedno, ale potrafić wyrażać je w kulturalny sposób to jest dopiero sztuka (i klasa!).


Napisz nowy komentarz