• pl
    • en
Drukowanie

PORADNIK LWICY SALONOWEJ: STUDNIÓWKOWE ABC

Warsaw / 6 Sty, 2016

Studniówka to nie pierwsza lepsza impreza, a wyjątkowa i – być może ostatnia – okazja do zabawy w gronie znajomych ze szkoły. Ostatnie symboliczne „sto dni” przed maturą nie jest najlepszym czasem na kontrowersje, więc ubierz się stosownie (i stylowo!) i weź pod uwagę kilka prostych zasad studniówkowego savoir vivre`u. Pamiętając o czujnym oku pani od matematyki, lepiej zrezygnuj ze zbyt krótkiej sukienki i klubowego makijażu. A jeśli nadal nie wiesz, jaką kreację wybrać i czy na studniówce wypada pić alkohol, zdaj się na porady Lwicy Salonowej. Jako stała bywalczyni elitarnych imprez, skutecznie przeprowadzi Cię przez zagmatwany czas studniówkowych przygotowań 😉 Wspomni o tradycjach i wytłumaczy, dlaczego warto się bawić z klasą. Nie tylko tą z liceum 😀

1. JAK MAM SIĘ UBRAĆ?

Chociaż takie pytanie towarzyszy każdej z nas na co dzień, przed studniówką jest szczególnie ważne. Najprawdopodobniej to Twój pierwszy bal z prawdziwego zdarzenia, więc potraktuj sprawę serio 😉 Dobrze pomyśleć o sukience zawczasu i sprawdzić, jak leży i czy np. gorset przypadkiem nie zaczyna się „obsuwać” po kilku godzinach noszenia. Jako, że studniówka jest jednak szkolną imprezą, nie wybieraj zbyt krótkich mini i ryzykownie głębokich dekoltów. Przy tej okazji też obowiązuje zasada proporcji: jeśli chwalisz się nogami, lepiej zakryj ramiona, ale jeśli Twoja sukienka ma długość do kolan, to wycięcie na plecach będzie już jak najbardziej na miejscu. Lwica Salonowa uwielbia oszczędzać, więc na studniówkę radzi wybrać taki fason, który posłuży Ci jeszcze wiele razy. Długa balowa kreacja może jest zachwycająca, ale krótszą sukienkę prędzej założysz wiosną na ślub znajomej albo na randkę 😉

Drukowanie

Sukienka na studniówkę powinna być piękna i wygodna. Nie ma nic gorszego niż poprawianie gorsetu opadającego cały wieczór .

Przede wszystkim dobierz kolor kreacji najlepiej podkreślający Twoją urodę. Ma wyróżnić Cię na tle ciemnych garniturów i czarnych outfitów Twoich znajomych 🙂 Skandynawskie blondynki będą świetnie wyglądały w kobalcie i chłodnej czerwieni, z kolei te o cieplejszej karnacji – w odcieniach kremowych, łososiowych i oliwkowych. Rude dziewczyny spokojnie mogą wybierać sukienki zielone i złote, szatynki – amarantowe lub żółte, a brunetki do woli przebierać w jaskrawych odcieniach, od limonki po fuksję. Wybierając suknię, dobierz ją do Twojego rodzaju sylwetki. TUTAJ  znajdziesz mnóstwo inspiracji na imprezowe stylizacje, które dobrze sprawdzą się też na studniówce. Zajrzyj też do ściagawki, którą przygotowałam z myślą o weselach. Przekonasz się, jak za pomocą falban dodać objętości chłopięcej sylwetce i jak zamaskować brzuszek w przypadku sylwetki O 😉

Drukowanie Drukowanie

2. JAKI MAKIJAŻ I DODATKI?

Świetna suknia to jeszcze nie wszystko. O ostatecznym efekcie zwykle zadecydują drobiazgi. Najważniejszy będzie wybór bielizny! Widoczne ramiączka, brzeg stanika, albo odciskające się figi są zawsze na NIE. Zwróć uwagę na buty – jeśli masz wprawę, możesz sobie pozwolić na obcas wysokości 10 cm, jeśli nie zaczęłaś jeszcze przygody ze szpilkami – lepiej kup parę na niewysokim słupku (optymalnie 6-7 cm). W obydwu przypadkach postaw na mocny kolor (najlepiej kontrastujący z barwą sukienki). Jeśli decydujesz się na nowe, skórzane pantofle, najpierw trochę „rozchodź” je w domu, żeby na balu nie zaczęły Cię obcierać. Na wszelki wypadek i tak zabierz ze sobą w torebce eleganckie baleriny na zmianę 😉 Lwica radzi zaopatrzyć się też w żelowe wkładki do obuwia (np. marki Scholl) i plastry, przytrzymujące opadające ramiączka (znajdziecie je np. TU). Pomyśl o biżuterii. Najlepiej wybierz spośród trzech opcji: 1. jeden duży, strojny naszyjnik, 2. kompozycja kilku wisiorków/ lub 3. coś oryginalnego… na głowie! 😀  Włosy uczesz w odsłaniający szyję kok ozdobiony dziewczęcym diademem, albo zapleć w warkocz. Świetnym rozwiązaniem jest też upięcie z biżuteryjną opaską, albo z widoczną z daleka spinką w stylu retro, którą zbierzesz na boku swoje fale. Makijaż poćwicz dzień przed studniówką i… nie przesadzaj 😉 Wybierz klasyczne czerwone usta, albo ponadczasowe kocie oko. I tak najważniejsza jest zdrowa cera, więc warto się zatroszczyć się o nią co najmniej na kilka tygodni przed ważnym dniem. Regularnie stosuj naturalny peeling z mango i nawilżającą maseczkę z cynamonem. A na studniówkę zabierz ze sobą chusteczki absorbujące. Pomogą Ci uporać się ze świeceniem skóry znacznie lepiej niż gruba warstwa matującego pudru. Będzie się czuła lekko i dziewczęco! 🙂

Drukowanie Drukowanie

3. JAK MAM SIĘ ZACHOWAĆ?

Na pierwszy rzut oka pytanie wydaje się śmieszne, prawda? W końcu odpowiedź jest jedna: WIADOMO, ŻE WYŚMIENICIE! 😀 Tylko, że akurat na tej imprezie to nie zawsze jest takie proste 😉 Lwica przypomina Ci, że na party będzie obecny Twój ulubiony wychowawca i pani od biologii, która zawsze miała Cię za grzeczną dziewczynkę. Tuż przed maturą nie ma sensu przekonywać ich, że czasem bywa inaczej 😉 Chociaż na studniówce oficjalnie pije się wyłącznie szampana, sprytni maturzyści zapewniają sobie mocniejszy alkohol we własnym zakresie. Pedagodzy często o tym wiedzą, ale zazwyczaj wyjątkowo przymykają na to oko i reagują, dopiero, kiedy dobra zabawa wymyka się spod kontroli. Lwica bardzo Cię prosi: jako prawdziwa dama nie pozwól sobie upić się do nieprzytomności. Nie ma gorszego wstydu niż telefon do rodziców, żeby przyjechali po Ciebie, bo trudno jest Ci stać na nogach. Koszmar, który przez wiele lat mogą Ci przypominać znajomi 😉

Bądź damą! Nie kupowałaś pięknej sukni po to, żeby o godzinie 23:00 wrócić w niej do domu, bo przesadziłaś z alkoholem.

Dobrze, jeśli na czas studniówki przestaniesz wydziwiać, że rosół jest zbyt tłusty i najesz się porządnie, żeby kieliszek toastu przypadkiem Ci nie zaszkodził. Studniówka trwać może nawet do rana, ale ulotnij się, kiedy przyjdzie Ci do głowy, żeby zatańczyć walca na stole 🙂 Nie chodzi o to, żeby nadmiernie się spinać, ale cały czas miej z tyłu głowy, że oprócz nauczycieli i rodziców-ochotników, obserwuje Cię czujne obiektyw kamery. Filmiki ze studniówki stanowią czasami nie lada hity na Facebooku, czy YouTubie. Nie chcesz przecież stać się sławna z powodu swoich wygłupów 😀

Drukowanie

4. Z KIM MAM SIĘ WYBRAĆ NA STUDNIÓWKĘ?

Jeśli masz chłopaka, problem rozwiązany 😉 Co jednak, jeśli ciągle nie znalazłaś swojej drugiej połówki, a na studniówkę smutno (i trochę głupio) jest przyjść samej? Wprawdzie w Internecie znajdziesz setki ogłoszeń  typu „szukam partnera/oferuję towarzystwo”, ale…. nigdy (przenigdy!) nie korzystaj z tego typu ofert. Naprawdę chcesz pójść na pierwszy bal w życiu z kimś znalezionym na Allegro? 😀 Lepiej poproś o towarzystwo swojego najlepszego przyjaciela albo starszego kolegę, który zaopiekuje się Tobą podczas tego ważnego wieczoru. Zaproś kogoś, komu ufasz i kto nie narobi Ci wstydu. Zamiast pić drinki w toalecie z Twoimi kumplami, będzie zainteresowany tym jak się czujesz i czy się świetnie bawisz 🙂 Gdy będziesz już zmęczona, to partner powinien wezwać Ci taksówkę i odprowadzić pod same drzwi domu. Jest za Ciebie odpowiedzialny i nie ma tu żadnych wymówek! Niezależnie, czy będzie Ci towarzyszyła sympatia czy stary znajomy, zadbaj też o jego wygląd. Pomóż mu wybrać garnitur, koszulę i dodatki. Czy dobierać krawat do barwy sukienki? Zdania są podzielone – zwolennicy argumentują, że taki „komplet” dobrze wygląda na zdjęciach, a specjaliści od savoir-vivre podkreślają, że zwyczaj ten już od dawna jest passe. Decyzja należy do Ciebie! Możesz zainspirować się stylizacjami prezydenta USA Baracka Obamy (którego krawaty zawsze kontrastują z odcieniami sukienek jego żony, Michelle), albo krawat partnera dobrać pod kolor damskiego bukieciku typu korsarz. W następnym punkcie zdradzę więcej na ten temat 😉 I co najważniejsze: Twój studniówkowy partner za nic w świecie nie może mieć brudnych butów, czy rozczochranej czupryny. Nie wypada mu też absolutnie głośno przeklinać, palić papierosów w niewyznaczonych do tego miejscach i czy kłócić się z Twoimi szkolnymi przyjaciółmi podczas wspólnej zabawy. Pamiętaj, że jak każda szanująca się Lwica Salonowa, zasługujesz na najlepsze traktowanie, więc zasugeruj mu to wcześniej delikatnie 😉

Drukowanie

5. O CZYM JESZCZE POWINNAM PAMIĘTAĆ? CZYLI PODWIĄZKI,
PRZESĄDY I TAKIE TAM

Ze studniówką związanych jest kilka magicznych przesądów i tradycji. Niektóre zwyczaje są całkiem zabawne, inne – śmiertelnie poważne 🙂 Powodzenie na maturze ma Ci zapewnić czerwona bielizna, włożona pod sukienkę, albo… skakanie wokół znanego pomnika na jednej nodze 😉 Lwica Salonowa słyszała, że robią tak maturzyści w Krakowie 😀 Na wszelki wypadek – i na szczęście – warto też wsunąć na lewą nogę czerwoną podwiązkę. Tradycją „importowaną” z USA są korsarze, czyli małe stroiki kwiatowe, zakupione przez partnera i zawiązane np. na tasiemce, na Twoim nadgarstku. Mogłaś takie widzieć np. w filmie „Holiday” z Kate Winslet. Wśród studniówkowych przesądów znajdziesz też takie, które Lwica niekoniecznie by poparła. Wyobrażasz ją sobie, jak biega za dyrektorką szkoły, żeby trzy razy klepnąć ją w kolano? Już woli trzy miesiące wkuwać, niż zapewniać sobie sukces na maturze w ten sposób 😀 Jednym ze zwyczajów jest też prezentacja klasy na początku studniówki. Bądź kreatywna i zaproponuj kolegom przygotowanie czegoś wyjątkowego. Możecie zdecydować się na przykład na porównania do gwiazd filmowych, krótki, zabawny wideo-reportaż, albo śmieszny taniec. Do nauki poloneza podejdź na poważnie. Chociaż próby nauki tańca rozpoczynającego studniówkową zabawę są długie i nużące, po latach z rozrzewnieniem będziesz wspominała te chwile. Uwierz Lwicy, która dzisiaj musi zadowolić się jedynie weekendowymi wygibasami w popularnym klubie 😀

Drukowanie


53 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. TheUnlike

    Ja co prawda nie idę na studniówkę, ale już bal magistra 🙂 Zakupiłam niedawno sukienkę, zakryta góra, krótki dół do pół uda, ale z haleczką tak, że nawet przy obrotach, bielizna pozostaje w ukryciu 😀 Góra elegancko przylega, dół jest rozkloszowany warstwami. Niestety czarna, ale za to ze srebrnymi drobinkami – założyłam ją i wiedziałam, że to ta jedyna 🙂 Do kompletu zakupiłam kolczyki i bransoletke z diamencików, dość widoczne, ale bardzo eleganckie. Planuje upiąć włosy, ale bez widocznych ozdób (aby kolczyki miały pole do popisu), a w makijażu postawić na fuksjowe usta do fuksjowych szpilek i torebeczki 🙂

    • Oliwia

      Bardzo zaciekawila mnie twoja kreacja. Czarna sukienka ze srebrnymi dodatkami? W dodatku rozkloszowana? Wlasnie takiej sukienki szukam na swoja Studniowke! Czy moglabys mi zdradzic, gdzie ją kupilas? 🙂

  2. Monika

    Ja zaprosiłam na studniówkę chłopaka ktory bardzo mi sie podobał. Niestety nie spędził ze mną ani chwili, musiałam go wręcz błagać zeby w czasie zdjeć nie pił tylko pozował z całą grupą, wyszedł bez pożegnania jego zachowanie popsuło mi cała imprezę. Na dodatek zapłaciłam za niego, nie zaproponował, ze sam to zrobi nawet nie poruszył tego tematu a mężczyzna wg mnie powinien za siebie zapłacić (no ale moze jestem staroświecka). Porażka. Dziewczyny zapraszajcie zaufanego chłopca a jesli takie przyjaciela nie posiadacie to juz lepiej iść bez partnera i swietnie bawić sie po prostu ze znajomymi ! Bardzo fajny post, pozdrawiam Cie Tamara 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Święta prawda! Tylko zaufani partnerzy!! Współczuję, że ktoś popsuł Ci imprezę, ale zapewne szybko przestał Ci się podobać, niepotrzebnie zajmować Twoje myśli i pozwolił skupić się na nauce do matury 🙂 A co do jego zachowania to… ja również w tej kwestii jestem staroświecka i nie życzę nikomu takiej sytuacji.

  3. Ula

    Fantastyczny wpis, ale jeden aspekt nie został rozważony. Dobrze zadbać o wygląd partnera, fajnie żeby nawet wyglądem czy kreacją się dopełniać. I teraz pytanie kiedyś na przykład na weselach obowiązkowo mężczyźni mieli krawat pod kolor sukienki swojej kobiety, hot or not? Czy warto zasugerować żeby jednak poszetka wynosiła jakiś akcent współgrający z kreacją partnerki, albo coś innego zamiast tak oczywistego krawatu czy muchy? Swoją drogą jak myślisz ten rok należy do much jak poprzedni czy jednak do lask wrócą śledzie? 😉 pozdrawiam gorąco!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Ulu, bardzo dziękuję Ci za to pytanie – dzięki niemu wprowadziliśmy zmianę w tekście 🙂 W kwestii krawatów – zdania są podzielone – zwolennicy argumentują, że taki „komplet” dobrze wygląda na zdjęciach, a specjaliści od savoir-vivre podkreślają, że zwyczaj ten już od dawna jest passe. Decyzja należy do Ciebie! Możesz zainspirować się stylizacjami prezydenta USA Baracka Obamy (którego krawaty zawsze kontrastują z odcieniami sukienek jego żony, Michelle), albo krawat partnera dobrać pod kolor damskiego bukieciku typu korsarz 🙂

  4. Agaaa

    Świetny post, trafiasz w sedno w każdym punkcie! 🙂
    Ja jednak mam inny problem. Mój chłopak jest ode mnie wyższy około 3 cm. Gdy ubiorę wysokie szpilki to jestem od Niego widocznie wyższa. Zastanawiam sie czy rezygnować z wysokich butów, żeby na zdjęciu nie być wyższą czy nie przejmować się tym. Co myślisz? Pozdrawiam;)

    • Tamara Gonzalez Perea

      Aga, to zależy jak oboje się z tym czujecie – niektóre pary nie mają z tym problemu, i wręcz przeciwnie niżsi partnerzy namawiają swoje partnerki do noszenia wysokich szpilek 🙂 A niektórzy po prostu niezręcznie się z tym czują. Różnica jest niewielka, więc nie powinno być problemu, także wybierz tak jak uważasz. Jeśli masz się przejmować to płaskie będą super, nie tylko z powodu wzrostu – będzie Ci się super tańczyć! :> Jeśli NIE, to zakładaj i leć! Miłej zabawy :*

  5. Paulina

    Moja studniówka już za 3 tygodnie i caly czas mam obawy co do sukienki. nie jestem przekonana, czy gorsetowa góra była dobrym pomysłem. Wygląda cudownie, podczas chodzenia jest wszystko ok, ale boję sie ,że po dluższym czasie zacznie sie zsuwać. Miejmy nadzieję, że jednak tak się nie stanie.

    Bardzo fajny post, ze wszystkimi radami sie zgadzam;) Mam tylko pytanko – nie wiesz moze, gdzie można kupić pantofelki podobne do tych z trzeciego zdjęcia (te błyszące od Yves Saint Laurenta)? Niesamowicie mi sie podobają. Pośród wszechobecnych baletek i niewygodnych szpilek (przynajmniej niewygodnych dla mnie) wydają sie być bardzo oryginalna i wygodną alternatywą 😉

  6. Edi

    Potrzebuję pomocy 🙁
    Studniówkę mam niedługo sukienka jest szyta na zamówienie. Klasyczna długością przed kostkę, dekolt z koronki a kolor ciemno szary. Nie mam pojęcia jaki kolor butów i dodatków dobrać do niej 🙁

  7. Paulina

    Jutro mam studniówkę, a dzisiaj poważny dylemat. Kupiłam dwie sukienki, obie są piękne i wygodne. Jedna czerwona z Femestage, a druga z Simple, czarna. Obie rozkloszowane, mam klepsydrę, więc świetnie dobrane. Jestem zachwycona obiema, ale…którą wybrać? Nikt nie jest w stanie mi doradzić. Czy założenie dwóch, jedna po drugiej wchodzi w grę? I czy do czerwonej sukienki mogę założyć czarne szpilki czy to zbyt banalne?

  8. Ola

    Pamiętam swoje studniówki jakby to było wczoraj, a 4 lata minęły… 😀 Na jednej miałam czerwoną, tiulową sukienkę w stylu Marylin Monroe, czarną tasiemkę we włosach, które były upięte trochę do góry i trochę rozpuszczone. Na drugiej zieloną jak świeża trawa, też tiulową, w talii paseczek z kamyczków swarovskiego (studniówkowy mojej mamy), i włosy upięte do góry, wyglądały jak wodospad. Były absolutnie oszałamiające, na tle wszystkich na czarno poubieranych dziewczyn. Kolory są naprawdę ważne, czułam sie jak gwiazda. Nie potrzebowałam wyzywających dekoltów (chociaż ta czerwone małego nie miała :>), obydwie były do kolan, ale przez tiul, obłędnie wirowały. Mam mnóstwo przepięknych zdjęć i wiem, ze juz na zawsze te studniówki pozostaną w mojej pamięci. 😀 Wbrew pozorom, studniówka moze być naprawdę fenomenalną imprezą, która kończy się o 5 nad ranem, bez odrobiny alkoholu. Może ja miałam szczęście, ale tak naprawdę w życie niejednej z nas to jedyny bal (nie licząc ślubu), gdzie można jeść i tańczyć do białego rana, bez idiotycznych melanżowych wybryków :> Dziewczyny, wyciśnijcie z tej imprezy ile się da i nie stawiajcie na smutne kolory! Pozdrawiam!

    Ps. Tamara, nie wiem dlaczego wcześniej Cię nie obserwowałam, naprawdę, mało która blogerka potraficie ubierać się z taka fantazją, bez kiczu, z taką świadomością. Suuuuuper!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Olu, ale z Ciebie szczęściara – 2 studniówki! Świetnie, że postawiłaś na kolory i napisałaś to, co i ja tłumaczę – kolory wyróżniają nas z tłumu (nawet jeśli ubrania zabudowane są po szyję), wpływają na nasz nastrój i maksymalnie podkreślają naszą urodę 🙂 Widzisz, Ty czułaś się jak gwiazda, czułaś się pewnie – o to właśnie chodzi 🙂 I dołączam się do stwierdzenia, żeby wycisnąć ze studniówki ile się da! 🙂 Dzięki, że napisałaś :*

  9. Julia

    Hej kochana 🙂 Mam ważne pytanie! Kupiłam na studniówkę torebkę srebrną, bo kupowałam ją pod sukienkę, którą zamierzam zwrócić. Zamiast tego wybieram się do krawcowej by uszyła mi sukienkę, a problem jest taki – marzy mi się jasnoróżowa, ale czy ten kolor będzie pasował do metalicznej torebki? No i jakiego koloru buty, żeby to się wszystko nie pogryzło?

    • Tamara Gonzalez Perea

      Hej Julia, Jasny róż będzie pasował, ale możesz też skusić się na soczystą fuksję – jeśli jesteś blondynką to taką w chłodnej wersji 🙂 Co do jasnego różu, to polecam TAKI albo TAKI odcień. Buty dodałabym również metaliczne takie jak TE, w kolorze sukienki, albo soczyste, jak TU. Do tego delikatne dodatki i pięknie będziesz wyglądać! :*

  10. Sandra

    Kochana, pomocy 🙁
    Swoją studniówkę mam co prawda dopiero 5 lutego, ale już zaczynam panikować, bo nie mogę kompletnie nic a nic znależć. Dobrze, że partnera chociaż mam 😉 i to jeszcze ja zostałam zaproszona, bo to mój kolega z klasy 🙂 Jestem drobną, bladą szatynką o ciemnych, czekoladowych wręcz, oczach. Nie wiem czy to dobrze czy też nie, ale w jaskrawych, mocno rzucających się w oczy kolorach, źle się czuję. Myślę, że moim przeznaczeniem są pastele. Natomiast nie jestem pewna czy to są odpowiednie kolory na tego typu okazje. Co o tym myślisz? Widziałaś w sieciówkach lub w internecie jakieś takie delikatne, dziewczęce najlepiej długie sukienki? Dziękuję z całego serca za każdą radę lub pomysł. Buziaki! :*

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, z opisu Twojej urody wynika, że właśnie Twoim przeznaczeniem są mocniejsze kolory – to w nich wyglądasz najlepiej! Może butelkowa zieleń, czerwień albo chabrowy? Nie musisz stawiać na jaskrawe kolory, ale intensywne barwy służą Ci najlepiej – zaufaj mi, wiem, co mówię! Ale jeśli już postawisz na pastele, to pleas, nie wybieraj tych mocno przygaszonych. Jeżeli chodzi o dobór fasonu, to polecam TEN artykuł – znajdziesz tam również sporo eleganckich propozycji 🙂 Sprawdź również TEN i TEN sklep. Mam nadzieję, że trochę pomogłam i znajdziesz cudowną kreację :*

      • Sandra

        No to kochana właśnie dałaś mi do myślenia. Nigdy bym nie pomyślała, że to są moje kolory zapewne przez to, że mam bardzo delikatną, dziewczęcą urodę. Dodatkowo jestem jedną z tych „szarych myszek”, które nie lubią wyróżniać się z tłumu, ale być może to właściwy moment żeby się przełamać? 😉 na pewno nie mam zamiaru być w czarnej kreacji, a to chyba dobry znak 🙂 na pewno czegoś poszukam mając z tyłu głowy Twoje rady i mam nadzieję, że znajdę tą wymarzoną sukienkę, a moim znajomym (zwłaszcza partnerowi 😉 ) szczęka opadnie :*

        • Tamara Gonzalez Perea

          Myślę, że warto się przełamać, spróbować i przekonać się czy kolory są Twoim przeznaczeniem 🙂 Czuję sukces! Kochana, jeszcze w sekcji „Must have” na głównej stronie bloga jest teraz przegląd eleganckich sukienek. Może tam znajdziesz coś dla siebie. Trzymam kciuki – koniecznie daj znać, jak to w końcu wyszło 🙂 :*

          • Sandra

            nawet po rozmowach z przyjaciółką i mamą, obie stwierdziły, że w sumie… może ta butelkowa zieleń albo chabrowy, czemu nie? na pewno podzielę się zdjęciami ze studniówki 🙂 mam nadzieję, że te kolory to będzie strzał w dziesiątkę albo nawet odważę się na czerwień, kto wie? :*

          • Sandra

            no i jest, stało się- czerwona 🙂 zupełnie inaczej wyobrażałam sobie swoją studniówkową kreację, myślałam, że to będzie coś szalonego, innego. tymczasem ta jest skromna, gładka, krótka, czerwona, rozkloszowana, z małym dekoltem, na króciutki rękawek. ale przez to mam duże pole do popisu jeśli chodzi o dodatki. masz jakieś pomysły? lubię duże naszyjniki, więc myślę, że pokuszę się o taki 🙂 na pewno podeślę zdjęcia jak już będę po studniówce. dziękuję! :*

          • Tamara Gonzalez Perea

            Mała czerwona <3 Świetny wybór! Możesz poszaleć z fryzurą (dziś na blogu będzie przegląd moich propozycji), dużym naszyjnikiem lub kolczykami (do wyboru) i np. pierścionkiem lub bransoletkami! Ja przełamałam ostatnio energetyczną czerwień zielonymi dodatkami, zobacz jak pięknie wygląda połączenie takich odcieni TUTAJ, świetnym wyborem będzie również niezastąpione i elegancki złoto, może OPASKA Z TEJ STYLIZACJI przypadnie Ci do gustu? Biżuteria może znaleźć się również w fryzurze 🙂 TUTAJ moja wersja maxi dla prawdziwej sroki 😀 :* Baw się dobrze, Kochana i koniecznie podziel się zdjęciami! :*

          • Tamara Gonzalez Perea

            A NIE MÓWIŁAM!!! Pięknie wyglądałaś, bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się na mocniejszy kolor. Taka czerwień to jest zdecydowanie coś dla Ciebie. Nie rezygnuj z niej 🙂 Buziaki :*

        • Wisia02

          Ja mam podobna urode tylko oczy szare i tez jestem szara myszka, na studniowke zaszalalam i uszylam dluga bordowa suknie (na codzien najlepiej sie czuje w czerni, nie lubie sie w jasnych kolorach) i to byl najlepszy wybor ever, mimo ze az do studniowki nie bylam przekonana co do niej. Jak ksiezniczka 😀

          • Tamara Gonzalez Perea

            No właśnie! To jest taki dzień, że warto zaszaleć z kreacją i postawić na coś innego niż nosimy na co dzień – mam na myśli przede wszystkim kolory 🙂 Super, że się zdecydowałaś, i że był to Twój wieczór! :*

  11. Kamila

    Świetne porady!!! Studniówkę mam co prawda za cztery tygodnie, sukienka się szyję 😉 Czarna tiulowa z koronką na gorsecie i długim rękawem zakończonym koronką! Chciałam do tego kupić srebrne buty i taką torebkę i zastanawiam się czy będą pasować. Dużo osób mi mówi, że te buty będa się za bardzo odznaczać. Co ty na to Macademin? Jeszcze do tego zamierzam zakupić właśnie taką ozdobną opaskę i także nie wiem czy postawić na czarną czy może jakiś inny kolor? Pozdrawiam! <3

  12. Szymon

    Jestem pełen podziwu dla Ciebie. Tyle komentarzy i na nue odpowiadać z takim zaangażowniem- gratuluję zapału. Ja miałem przyjemność wybierać stylizacje studniówkowe przyjaciółek, które miały dylematy opisane przez Ciebie powyżej. Tylko brakuje mi jednego- Twojego zdjęcia z tej uroczystości!!!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Szymon, dziękuję – odpowiadanie na Wasze wiadomości/komentarze to moja świętość i priorytet! Nie wyobrażam sobie, żeby Wasze ciepłe (albo i nie ) słowa odbijały się tutaj od ściany 🙂 Bardzo mi miło, że to doceniasz! Niestety moje studniówkowe zdjęcia zostały w Szczecinie i nie mogłam ich wkleić, ale zdradzę Ci w tajemnicy, że miałam bordową sukienkę ‚bombkę’ 😀

  13. Renata

    To chyba jakieś nieporozumienie -ten artykuł. Mówimy o studniówce czy o balu maturalnym?
    Wyjasniam, że studniówka to impreza dla uczennic i uczniów a bal maturalny w założeniu jest pierwszym balem osoby dorosłej (dojrzałej). Stąd tradycyjnie na studniówce stroje powinny byc klasyczne – to jest chłopcy – garnitury a dziewczęta biała bluzka i granatowa spódnica z makijażem make-up no make-up. Istotą studniówki bowiem nie jest epatowanie strojem i makijażem lecz wręcz przeciwnie, pokazanie się w emploi grzecznej uczennicy, co ma swój niezaprzeczalny urok niewinności i będzie wspominane po latach z łezką w oku, szczególnie przez panów. Natomiast na BALU maturalnym główną atrakcja jest to, że można WRESZCIE ubrac się jak dorosła kobieta to jest w sukienke balową tak żeby wszystkie koleżanki (i nauczycielki) zjadło z zawiści. Myląc te dwie imprezy – i ubierając się i stylizując na studniówkę jak na bal – tracimy wiele, po pierwsze urok niewinnej zabawy studniówkowej, po drugie czar i magię „pierwszego balu” – pierwszego symbolu dorosłości i uwieńczenia egzaminów dojrzałości.


Napisz nowy komentarz