• pl
    • en
Drukowanie

ODC. 3: MISJA „AGENT”, CZYLI JEDEN ZA WSZYSTKICH

Johannesburg, South Africa / 9 Mar, 2016

Przypadek czy… Agent? W trzecim odcinku programu pokonywaliśmy lęk wysokości i strach przed ortografią, a po Johannesburgu spacerowaliśmy skręcając tylko w jedną stronę. Zobaczcie uczestników w akcji i razem ze mną wytypujcie podejrzanego!

Drukowanie

CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

DZIEŃ 5 – SPACER PO ŚCIANIE I DYKTANDO

Przeżyłam już skok na bungee i trenowałam orientację w terenie godną Bruce’a Willisa ze „Szklanej pułapki”.  Jednak dopiero kolejny dzień naszych zmagań w programie „Agent – Gwiazdy” udowodnił, że to nie wszystko, co na nas czeka! Pierwszym zadaniem w odcinku był spacer w samym centrum Johannesburga. Całkiem niezwykły, bo po pionowej, wysokiej na 70 metrów ścianie. Chociaż nogi nieco mi się trzęsły, a serce waliło jak oszalałe, udowodniłam, że nie tylko „Szpaki latają wysoko” 🙂 W tym zadaniu ważniejsze niż to, czy odważymy się zejść na dół, był jednak… zdrowy rozsądek. Widocznie na chwilę zabrakło go Monice Mrozowskiej, bo postawiła wszystko na jedną kartę i ryzykując całą pulę naszej wygranej, zagwarantowała, że każdy uczestnik wykona zadanie. Oj nie, ja nie podjęłabym się misji przekonywania kogokolwiek, żeby zszedł z niej dla „dobra grupy”. Wolałam kibicować tym, którzy chcą pokonać strach z własnej woli, tak jak mój przyjaciel Maciek Sieradzky 😉 Niestety, straciliśmy pieniądze, bo Sylwia, która świetnie sobie radziła w poprzednim odcinku, tym razem wycofała się z misji. Jak mogliście zauważyć, to jednak nie do niej grupa miała żal, a do Moniki – mocno przeholowała ze swoją brawurą. Po decyzji Sylwii Tomek i Hubert nie mieli już szansy spróbować zejść po ścianie. Jednak jak się jeszcze tego samego dnia okazało, nie tylko spacer 70 metrów na ziemią potrafi zapewnić ekstremalne przeżycia 😉

Drukowanie Drukowanie

Zadania w programie „Agent – Gwiazdy” nie są przypadkowe: jedne wymagają tempa, inne determinacji. Najważniejsze są tu jednak intuicja i spora dawka zdrowego rozsądku.

Drukowanie

Drukowanie

Drugim zadaniem było dyktando – nie za szóstkę w dzienniczku, ale… za 6 tysiący złotych! Dodatkowo musieliśmy też obstawiać, ile błędów w sprawdzianie zrobili Ci, którym nie udało się zejść po ścianie w poprzednim zadaniu. Okazało się, że i język polski, i pozory potrafią zmylić 😀 Tomek udowodnił, że był pilniejszym uczniem, niż sądziła grupa, podobnie jak Hubert, w którego nie wszyscy tak samo wierzyli. Ja i Kamila byłyśmy pewne, że tak oczytana osoba na pewno zrobiła mniej niż 10 błędów, ale to Joanna przekonała grupę, że na sto procent było ich więcej. Ten brak wiary w ortograficzne umiejętności Huberta wydawał mi się co najmniej dziwny. Kto wie, czy to nie przejaw działania Agenta? W tej grze lepiej mieć się na baczności!

Drukowanie Drukowanie

Drukowanie

MOJA STYLIZACJA: NARZUTKA SheIn | SPODNIE Oasap | BUTY Wojas | KOLCZYKI I SPINKA Claires

DZIEŃ 6 – W TERENIE BEZ MAPY

Kolejnego dnia musieliśmy wystawić na próbę swoje zaufanie do reszty. Podzieleni na dwie drużyny, opierając się na wskazówkach Antka i Joanny, przemieszczaliśmy się po mieście w kierunku ich siedziby, szukając po drodze kopert z pieniędzmi. Do końca nie wiedzieliśmy,  czy ktoś nam je przekaże, czy będziemy musieli je zdobyć, na przykład wdrapując się na dach wieżowca 😀 Nawigatorzy mieli przed sobą mapę, my – splot nieznanych ulic, które widzieliśmy po raz pierwszy w życiu. Dla utrudnienia jedna grupa mogła skręcać wyłącznie w lewo, druga – w prawo. Obydwie dostały godzinę na wykonanie zadania i telefony komórkowe do kontaktu z bazą. Podążaliśmy za jej wytycznymi i rozglądaliśmy się za miejscem ukrycia gotówki. Lokalnych mieszkańców w koszulkach z logo programu na szczęście nie dało się przeoczyć 🙂

Drukowanie

Podczas wykonywania zadań trzeba mieć szczęście i temperament zawodowego pokerzysty. Dla dobra zabawy, czasem lepiej ugryźć się w język.

Drukowanie

W rezultacie wszyscy wypełniliśmy misję, ale nikomu nie udało się dotrzeć na miejsce bez problemów. Większość dziwnym trafem zrzucała winę na Joasię… Nic dziwnego – kolejny raz wprowadzała zamieszanie, myląc wskazówki dawane uczestnikom. Tym razem zdałam poprawnie test wiedzy o agencie – a trzeba przyznać, że był nie mniej wymagający, niż dyktando Kingi Rusin 😀 Cóż, albo to kobieca intuicja, albo talent pokerzysty 😉 A to nie koniec emocji: wbiegając do bazy z nawigatorami Michał zauważył 4 jokery. Biegł pierwszy i był przekonany, że ja też je widziałam, a on zgarnął mi je sprzed nosa. Postanowił więc po cichu podzielić się ze mną i dał mi jeden żeton. Joker za milczenie – całkiem korzystna wymiana 🙂 Reszty dowiecie się w kolejnych odcinkach w telewizji i na Player.pl.

 CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

Drukowanie

Drukowanie

MOJA STYLIZACJA: KOMBINEZON SheIn | BUTY Wojas | KOLCZYKI I OPASKA Claires

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE:


51 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Ptysia

    Kochana, ja jestem pod ogromnym wrażeniem. Pamiętam Cię z programu Shopping Queen, gdzie udało mi się zamienić z Tobą kilka zdań, a teraz oglądam Cię w programie Agent, w którym radzisz sobie rewelacyjnie 🙂 Z przyjaciółką rozmawiałyśmy wczoraj o Twojej odwadze i pewności siebie, której nikt się nie spodziewał 🙂 Jesteś pełna kontrastów, ale bardzo mnie to cieszy 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Dziękuję, Ptysiu! 🙂 Tak naprawdę sama nie wiedziałam, co mnie czeka i czy podołam postawionym nam zadaniom 🙂 Na szczęście nie odkryłam w sobie żadnych lęków, a ogromne pokłady determinacji i odwagi 😀 Mam nadzieję, że jeszcze niejeden raz Was zaskoczę 🙂 :*

  2. Fiołek_matołek

    Kochana jesteś Promyczkiem tego programu, strasznie się cieszę, że zdecydowałaś się na udział!

    Mogłabyś opowiedzieć tak dokładniej jak działają jokery? Tzn. korzystając z nich musisz to powiedzieć wprost czy ta przewaga zostaje z Tobą do końca programu? Nie zostało to dokładnie wyjaśnione i fajnie byłoby jakbyś to objaśniła!

    Skorzystałaś ze swojego jokera 😉 ?

    Buziaki!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Jokery, to żetony, które anulują błędne odpowiedzi. Jeśli chcemy je wykorzystać musimy odłożyć je na samym początku, przed przystąpieniem do testu. Jeżeli w teście popełnimy błąd zostaje on anulowany. Czyli wychodzimy na zero. Nie musimy o nich mówić reszcie grupy. Jest to informacja, którą nie do końca warto się dzielić, chociażby dlatego, że w teście pojawiają się pytania typu ‚ile jokerów ma Agent’. Jokery są bardzo ważne, i jeżeli ktoś wie, że je posiadamy będzie chciał również wykorzystać swoje np. w tym samym teście, więc nie będą one nam aż tak przydatne! Ja w tym odcinku nie skorzystałam jeszcze ze swojego jokera 😀

  3. Ulala

    Po tym odcinku moje typy kim jest agent się tylko wzmocniły. Niektórzy w każdej kwestii muszą dodać swoje 3 grosze i na wszystko chcą mieć wpływ. Najbardziej zastanawiające osoby dla mnie to:
    1. Antek K.
    2. Asia J.
    3. Monika M.
    W każdym odcinku mają coś na sumieniu… Zastanawia mnie Michał Szpak i Ewa – oni też są podejrzani 😉 Niby jawnie nie działają na szkodę, ale są inteligentni i na wiele rzeczy mają wpływ.
    Ale są też osoby, których kompletnie nie widać nigdzie, ani się nie wypowiadają, ani nic szczególnego nie robią…. jak Dominika Tajner. Czy to może strategia agenta by pozostawać w cieniu innych, nie zwracać na siebie uwagi, a potem uaktywnić się kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas???
    Mózg mi paruje i strasznie wciągnął mnie ten program! A Ty, Tamara jesteś świetną osobą! Pozdrawiam 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, cieszę, się, że program Ci się spodobał, a gra również i Ciebie wciągnęła 🙂 Pomyśl, co musiało dziać się na miejscu!! Z jednej strony Agent ma za zadanie utrudniać zebranie pieniędzy w grupie, więc Twoje typy są bardzo trafne, a z drugiej… każdy chciałby, żeby grupa mylnie podejrzewała go jako Agenta i na niego oddawała swoje głosy w teście. To przecież przemyślana eliminacja przeciwnika! Jeszcze sporo czasu do rozwiązania zagadki. Życzę Ci udanej zabawy 🙂

  4. Ulala

    Ps. Zapomniałam o najważniejszym!!!! Maciek Sieradzky!! Jesteś moim idolem! 🙂 to w jaki sposób pokonał swoję lęki jest godne podziwu. Chłopaku, masz o sobie tak niskie mniemanie, a jesteś świetnym człowiekiem! Uwierz w siebie, bo drzemią w tobie pokłady potencjału! Cała Polska trzyma za Ciebie kciuki! Powodzenia! 🙂

  5. Ola

    Masz dużo odwagi w sobie i jesteś niezwykle pozytywną osobą. Myślę, że jeszcze długo pozostaniesz w tym programie. Trzymam kciuki :*

  6. Karolina

    W starym „Agencie” była konkurencja ze spaleniem zawodnikom toreb z ubraniami. Nie bałaś się, że może pojawić się takie zadanie i stracisz swoją garderobę?

    • Tamara Gonzalez Perea

      Haha, liczyłam na szczęście i na to, że jednak nie powtórzą tej konkurencji 😉 A tak naprawdę, to byłam przygotowana na to, że część z rzeczy, które mam może ulec zniszczeniu – z częścią tak się stało, ale nie lamentuje – to tylko ubrania, ważniejsza była przygoda i to by brać udział w zabawie 🙂

  7. Hania

    Tamara, Twoje stylizacje są obłędne! Wyróżniasz się na tle innych, wyglądasz uroczo:) Oglądam każdy odcinek, mam wstępne typy, ale tak naprawdę nic jeszcze nie wiadomo. Większość jest podejrzana:D

  8. Zuzia

    Tamara, bez Ciebie ‚Agent’ byłby szary, bury i ponury! A Twoje stylizacje są OBŁĘDNE!
    Kto by pomyślał, że nawet w takim programie można mieć nienaganny outfit.
    Pozdrawiam serdecznie!

  9. Paulina

    Niektórym się wydaje, że widząc pierwsze zadanie na pewno by je wykonali. Jednak moim zdaniem jest to kwestia tego, jakie uczucia będziemy mieli tam, na miejscu.
    Łatwo powiedzieć przed ekranem ,, zrobię to”, a gorzej wykonać..
    Myślę, że takie decyzje pomagają nam dojrzeć, bo jesteś młoda i przed tobą dużo takich decyzji
    Ale wierze że dasz radę
    Dziękuję że jesteś
    xx

    • Tamara Gonzalez Perea

      Ja też dziękuję, Paulina! :* Oczywiście, to zupełnie inna bajka, kiedy myśli się o czymś ekstremalnym, a kiedy od wykonania zadania dzieli Cię kilka minut. Nasza psychika lubi płatać nam figle. Do ostatniej chwili sama nie byłam pewna, co zrobię. Ale jednak moja zdeterminowana osobowość wzięła górę! I bardzo dobrze, bo takich przygód nigdzie indziej bym sobie nie zafundowała 😀

  10. Konkret

    Mam kilka pytań bo nie jestem zbyt zaznajomiony z tematem. ….. Jak to jest z tymi „setkami”? Kiedy je nagrywacie? Jest do tego jakieś przeznaczone pomieszczenie? Jak to jest że pamiętacie wydarzenia z tych konkurencji? Ktoś wam zadaje pytania i wy na nie odpowiadacie czy może sami mówicie do kamery? Ile to trwa? No i co robią wtedy inni uczestnicy, jest możliwość że dowiedzą się co mowiliście?
    Ps
    Uwielbiam cię w tym programie. .. Obyś została na długo. .. Jako jedna z niewielu nie gwiazdorzysz. Trzymaj sie.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Hej, setki nagrywaliśmy zawsze po zakończonym zadaniu na koniec dnia (przeważnie w środku nocy) w specjalnym, wyciszonym pomieszczeniu, gdzie oprócz mnie znajdywała się tylko jedna osoba z produkcji. Nagrania były absolutnie tajne, a wszystko trwało ok. 30 minut. Przeważnie podczas nagrań byliśmy totalnie wykończeni. Specjalne osoby notowały, co działo się w ciągu dnia i przypominały nam konkretne sytuacje, pytając jak np. się wtedy czuliśmy czy co myśleliśmy. Dopiero teraz z programu dowiadujemy się, co mówili inni uczestnicy 😀

  11. Olaaa

    Czy wzięłabyś udział w programie „Agent-gwiazdy” gdyby okazało się, że ma tam wystąpić jakaś mocno kontrowersyjna osoba typu Rafalala?

  12. marynia12.00

    Moim zdaniem agentem jest Joasialub Monika. Joasia ponieważ w pierwszym odcinku odrazu otworzyła wszystkie koperty z podpowiedziami, a ostatnio namawiała wszystkich żeby obstawili w dyktandzie u Huberta 10-20 błędów. A Monika ponieważ zerwała kartke i przykleiła ją w złym miejscu, potem obstawiła że wszyscy skoczą mimo że bardzo dobrze wiedziała że Sylwia bardzo się boi.

    PS.Kibicuje Ci i mam nadzieję że uda ci się wygrać i masz rację wyglądasz na bardzo niepozorną dziewczynę ale świetnie sobie radzisz!!!

    • Tamara Gonzalez Perea

      A może robią to specjalnie, byśmy właśnie tak myśleli? Błędne określenie i głosowanie na Agenta to przecież prosta droga do… odpadnięcia z programu 😉 Czas pokaże, by odkryć Agenta trzeba być naprawdę spostrzegawczym – już jutro kolejny odcinek!! Może przyniesie więcej podpowiedzi? Dziękuję, że we mnie wierzysz i trzymasz za mnie kciuki! Jest mi bardzo miło!! :*

  13. marynia12.00

    Moim zdaniem agentem jest Joasia lub Monika. Joasia ponieważ w pierwszym odcinku odrazu otworzyła wszystkie koperty z podpowiedziami, a ostatnio namawiała wszystkich żeby obstawili w dyktandzie u Huberta 10-20 błędów. A Monika ponieważ zerwała kartke i przykleiła ją w złym miejscu, potem obstawiła że wszyscy skoczą mimo że bardzo dobrze wiedziała że Sylwia bardzo się boi.

    PS.Kibicuje Ci i mam nadzieję że uda ci się wygrać i masz rację wyglądasz na bardzo niepozorną dziewczynę ale świetnie sobie radzisz!!!

  14. MALINA

    jesteś naprawdę świetną osoba- dodajesz błysku programowi! Mocno Ci kibicuję;-) Zdradzisz z kim po programie utrzymujesz dobre relacje?:) Czy to jest tak, że wszyscy się polubiliście czy niekoniecznie?:) Pozdrawiam!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Malinko, ślicznie dziękuję 🙂 Wiadomo, że w takiej grupie ludzi nie zawsze jest kolorowo i zdarzają się napięte sytuacje 🙂 Ale koniec końców wszyscy razem przeżyliśmy świetną przygodę, której wspomnienia będą nam towarzyszyć do końca życia 😀 Ja darzę sympatią wszystkich uczestników, a z częścią utrzymuje bardzo dobry kontakt :*

  15. Magda

    Tamaro, wpis o moim typie agenta został usunięty…. Pewnie dlatego że był trafny… chciałam Ci pomóc, szkoda że sie nie da 🙁

      • Vale

        Agentem jest pewnie któraś z tych czterech osób Michał, Antoni, Joasia lub Ty Tamaro 😉 niektórzy tacy niepozorni ale za to jacy sprytni Pozdrawiam xx

          • anka

            No Hubert to jest przynajmniej gwiazdą, więc by się zgadzało. Poza tym słynie z mocnych negocjacji, więc pewnie wynegocjował sobie albo agenturę albo wygraną, w końcu też Kinga Rusin TzG prowadzony przez Huberta wygrała – a to chyba zobowiązuje ;).

          • Tamara Gonzalez Perea

            Show-biznes rządzi się różnymi prawami, więc niekoniecznie musiało tak być 🙂 Ale niczego nie można wykluczyć, to już jest sprawa Huberta, co negocjował decydując się na udział w programie. Na pewno nie była to wygrana, wszyscy byliśmy traktowani równo i nie było żadnej faworyzacji ze strony ekipy programu 😀

          • anka

            Dzięki za odp. Robisz lepszą robotę z tym całym BTS Agenta niż TVN. Jasne, że kto czym się kierował idąc do programu to Jego sprawa – ja zresztą nie pisałam tego z jadem na klawiaturze, wręcz byłabym wdzięczna za kolejne wskrzeszenie Milionerów. Mam tylko nadzieję, że nikt z Was nie pójdzie z tym kapitałem rozpoznawalności do polityki.

            Oglądałam ten program za dzieciaka i z tego, co pamiętam to wiele osób – być może nawet podświadomie – obstawiało swojego agenta wedle antypatii, tak chyba zresztą wygrał Arłukowicz. Jest to o tyle ironiczne, że taki gracz obstawia, iż najdłużej w programie (jeśli ma rację, a na to przecież liczy) zostanie z nemesis, którego nie lubi. Trochę martyrologiczne, ale tacy są Polacy. Odniosłaś wrażenie, że w tej edycji też tak bywało?

            Czy byłaś zaskoczona samą metodą eliminacji uczestników. Uważam, że program sporo stracił na braku stołu, z tą całą ceremonią otwierania kopert (nożem, przy świecach) – każdy uczestnik mógł w tym momencie obserwować wzajemnie swoje reakcje – co dawało informację graczom, i stanowiło pewnie wyzwanie dla agenta, który musiał udawać ulgę. Patrzenie na ekran z sygnalizacją świetlną wydaje się strasznie głupie i takie w stylu świata 2.0. Stół (który może się w TVNie po prostu źle kojarzy) dodawał klimatu, atmosfera końca odcinka była dzięki całemu ceremoniałowi bardzo gęsta, a teraz strasznie to uproszczono. Strasznie mnie to rozczarowało, rozbawiając wręcz…

          • Tamara Gonzalez Perea

            Ja typując Agenta i szukając wskazówek nie skupiałam się na tym, kogo najbardziej, a kogo najmniej lubię, tylko na tym, kto wzbudza moje podejrzenia. A czasami Agentem może okazać się osoba, która jest duszą towarzystwa i wszyscy obdarzają ją sympatią, także trzeba być czujnym na różnych frontach 🙂 Oglądałam wcześniejsze edycje Agenta i przyznam, że bardzo liczyłam na wszystkie piórka i stół, ale już przed wyjazdem i rozpoczęciem zdjęć dowiedziałam się, że w tej edycji już tak nie będzie. We wszystkich zagranicznych edycjach Agenta już wprowadzono nowe rozwiązania i w związku z tym u nas też. Trzeba wziąć pod uwagę, że jest to kwestia techniczna, bo ustawianie wszystkich świateł do nocnej kolacji wymaga bardzo dużo czasu. A my i tak kręciliśmy całe dnie i wieczory, a na sen pozostawało nam bardzo mało czasu. Fakt, było to magiczne i podobało mi się, ale niestety my nie mieliśmy na to wpływu.

  16. Krzyche

    Ja wciąż stawiałbym na Monikę 😉 No i tradycyjnie mam do Ciebie kilka pytań:
    1. Na końcu programu odpowiadacie na pytania o agencie. Czy dostawaliście jakieś „wyniki” swoich odpowiedzi? W sensie na ile pytań odpowiedzieliście poprawnie, czy tylko to że odpadacie lub nie?
    2. W przedostatnim (chyba trzecim) odcinku powiedziałaś, że Michał Szpak wziął sobie 3 krążki zapewniające mu bezpieczeństwo, a Ty wzięłaś sobie jeden. No i w następnym odcinku odpadł? Jak to możliwe? 😉
    3. Czy mówiliście sobie nawzajem na kogo stawialiście w teście że jest Agentem?
    4. Czy do tej pory przez te pierwsze 4 odcinki typowałaś na agenta w testach cały czas tę samą osobę czy zmieniałaś swoje typy co odcinek?
    5. W ostatnim odcinku Kinga prosiła Was żebyście na kartkach napisali komu najbardziej ufacie, a komu najmniej ufacie. Nie bardzo załapałem gdzie wykorzystano tę informację… Co z tymi kartkami się dalej stało..? I czemu to akurat Ewa decydowała o tym ile kasy było w workach?

    Już Cię nie męczę, dziękuję z góry za odpowiedzi 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Krzysiu, tak na końcu jest test, ale nie mamy do niego wglądu – wiemy tylko, kto odpadł i sami musimy wydedukować o co chodzi i gdzie popełniamy błędy 🙂
      2. Michał nie otrzymał immunitetu, tylko jokery (niwelujące nieprawidłowe odpowiedzi), ALE ICH NIE UŻYŁ!! (musimy z nich skorzystać przed przystąpieniem do testu). Najwidoczniej Michał był pewny swojego wyboru, ale niestety typował błędnie. Dlatego odpadł.
      3. Mówiliśmy sobie, ale tylko i wyłącznie wewnątrz sojuszy (przynajmniej u nas tak było). Michał był w sojuszu z Sylwią i Evą i niestety odpadł.
      4. Do drugiego odcinka nie byłam pewna i typowałam pół na pół. Później miałam już tylko jeden typ.
      5. A na to pytanie odpowiadam w najnowszym poście, na który zapraszam 🙂

  17. Agata

    Wczoraj obejrzałam wszystkie odcinki i bardzo się wkręciłam.!:) Ewa jest strasznie żałosna. Nie wiem jak wygląda to od Waszej strony, ale oglądając program w tv widzę jak jest o Ciebie zazdrosna i nie potrafi sobie z tym poradzić (no chyba, że jest ro wyreżyserowane) ;P Czepia się Waszego paktu, a sama stworzyła swój:O Typów na Agenta mam kilka, ale chyba najbardziej coś mi nie gra w Monie:)

    • Tamara Gonzalez Perea

      Nie było to wyreżyserowane. Niestety emocje brały górę i niektórzy nie potrafili zostawić ich na boku. Na szczęście ja do takich osób nie należę, więc nie dałam się wyprowadzić z równowagi 🙂 Cieszę się, że bacznie śledzisz nasze przygody i że Cię tak wciągnęły! Życzę udanej zabawy :*

  18. ja

    Witaj te buty to marzenie wręcz, czy możesz mi powiedzieć jaki to jest konkretnie model? albo jakiś symbol, żebym je mogła znaleźć w sklepie online? Pozdrawiam!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Niestety aktualnie nie widzę ich na stronie internetowej. Napisz proszę na FB Wojasa lub zapytaj w biurze obsługi. Kiedy zobaczą zdjęcie na pewno będą wiedzieli, o który model chodzi i poinformują Cię, kiedy będą powtórnie dostępne w sprzedaży :*


Napisz nowy komentarz