• pl
    • en
Print

GORĄCY TEMAT: JAK DOBRAĆ OKULARY DO KSZTAŁTU TWARZY?

Warsaw / 12 Mar, 2016

Dzisiaj będziemy kupować okulary! Smutne czasy, kiedy były nudnym, bezkształtnym kawałkiem szkła i metalu na szczęście mamy już za sobą 😉 Obecnie w sklepach jest ogromy wybór oprawek! Nawet nie mając wady wzroku, część osób kupuje tzw. „zerówki”, bo świetnie wyglądają jako element stylizacji 🙂 Odpowiednio dobrane, dodają spojrzeniu interesującego wyrazu, mają moc podkreślania koloru oczu i odwracania uwagi od mankamentów urody. Jednak gdy wybór jest zbyt duży, też łatwo się pogubić… Dlatego trzeba mieć wiedzę i pomysł na siebie, żeby nie polec. Właśnie w tym Wam dzisiaj pomogę! 🙂 Krok po kroku zbliżymy się do oprawek idealnych. Do dzieła!

I. KROK PIERWSZY: POKAŻ MI SWÓJ KSZTAŁT TWARZY, A POWIEM CI JAKIE OPRAWKI BĘDĄ IDEALNE!

To punkt wyjścia do dalszych działań. Usiądźcie przez lustrem, zwiążcie włosy w kitkę, a grzywkę zbierzcie do góry opaską. Czy Wasza twarz jest podłużna, raczej zaokrąglona, bez wyraźnie zaznaczonych kości policzkowych? Jeśli tak, to prawdopodobnie jest owalna albo okrągła. Wybierajcie oprawki, które mają ostre linie, załamania, lekko kanciaste kształty. Jeżeli Wasz podbródek i szczęka są bardziej kościste i kwadratowe, a kości policzkowe mocno zarysowane, macie kwadratową lub prostokątną twarz. Należy ją nieco złagodzić za pomocą zaokrąglonych, owalnych, subtelnych kształtów. Szczególnie dół okularów powinien taki być. Szerokie czoło i szpiczasty podbródek? Trójkąt lub serce! 🙂 Unikajcie prostych linii na górze – świetnie będą za to wyglądały na przykład „kocie” okulary (a tak przy okazji: są one lekarstwem na opadające powieki, bo optycznie „podnoszą” oko).

1. OKULARY Massada | 2. OKULARY Trendyokulary.pl | 3. OKULARY Muscat | 4. OKULARY Muscat

Print

5. OKULARY Niebagatela | 6. OKULARY Trendyokulary.pl | 7. OKULARY Massada | 8. OKULARY Muscat

Print

9. OKULARY Ray Ban | 10. OKULARY Dolce&Gabbana | 11. OKULARY Trendyokulary.pl | 12. OKULARY Eye Player

II. KROK DRUGI: ODROBINA MATEMATYKI I GEOMETRII 

Znamy już kształt Waszej twarzy i wiemy na jakie oprawki powinnyście zwrócić uwagę. Biegniemy do sklepu 🙂 Jeśli macie dużą wadę wzroku, pamiętajcie żeby zabrać ze sobą szkła kontaktowe – w końcu musicie widzieć, co wybieracie 😉 Na początku prawdopodobnie okaże się, że jedne oprawki są za duże, drugie za małe, trzecie za niskie, a czwarte za wysokie! Co robić!? Spokoooooojne, tylko nie panikujcie. Macie swój rozmiar ubrań, to teraz dowiecie się, że macie też rozmiar oprawek 🙂 Zerknijcie na wewnętrzną stronę zauszników – zobaczycie tam szereg znaczków i cyfr. No więc kolejno:

A. Numer modelu. Przyda się, jeśli będziecie chciały sprawdzić cenę u konkurencji, albo wyszukać oprawki w sklepie online 😉

B. Szerokość soczewki. Mierzona w milimetrach, horyzontalnie, od najszerszych brzegów. Może wynosić średnio między 35 mm a 62 mm. Najbardziej standardowa to od 51 (np. u mnie) do 55 mm.

C. Rozmiar „noska”, czyli odległość między soczewkami (od 12 mm do 26 mm). Im Wasz nos jest szczuplejszy, tym wartość powinna być niższa, jeśli mostek będzie za szeroki, okulary będą się zsuwać.

D. Długość zauszników. Od 120 mm do 170 mm. Im mniejszy obwód głowy, tym krótsze zauszniki. Metalowe można skracać, plastikowe nieznacznie tylko zagiąć, więc w ich przypadku ten wymiar jest szalenie istotny.

E. Antyrefleks – informacji o nim nie znajdziecie na zausznikach, ale warto zapytać sprzedawcę o możliwość dokupienia. Jest to powłoka, „wygaszająca” odbicia światła,które pojawiają się na powierzchni soczewek. Widzicie z nią ostrzej, światła samochodów i obrazy na ekranie komputera nie rozmazują się, a na koniec dnia nie bolą oczy 🙂 Poprawia to komfort życia, wiem z doświadczenia 🙂 

CO JEŚLI MACIE DUŻĄ WADĘ I POTRZEBUJECIE GRUBYCH SZKIEŁ?

W tym miejscu warto wspomnieć też o pocienianiu szkieł. Przy dużej wadzie wzroku (od -3 dpi i od +3dpi), dla własnej urody i wygody zastanówcie się nad taką usługą. Dzięki niej można „spłaszczyć” soczewkę o 20, nawet 30 %, sprawić, że będzie wyglądała bardziej estetycznie i mniej ważyła. Wszystkie okulary, które ja mam, pocieniane są już o 30%, bo moja wada jest całkiem spora – jestem krótkowidzem z – 3,5. Od dziś możecie mówić do mnie „Krecik” 😉 I jeszcze jedno! Mierząc oprawki pamiętajcie, że nie powinny wychodzić zbyt mocno poza obręb twarzy (chyba, że takie było zamierzenie, na przykład w przypadku „kocich”), źrenica oka zawsze musi być na środku soczewki (inaczej to znak, że okulary są ZBYT SZEROKIE), brwi nie powinny kończyć się niżej niż oprawki, a policzek nie powinien być zbyt mocno zasłonięty (uśmiechnijcie się, jeśli oprawka się nie unosi, to jest ok).

Print

III. KROK TRZECI: „NIE POZWÓL, BY SZARA RZECZYWISTOŚĆ WPŁYWAŁA NA KOLORY TWOICH MARZEŃ”, czyli dobieramy kolor!

Nawet najlepiej dobrany kształt oprawek, nie da odpowiedniego efektu, jeśli nie zadbacie o kolory 🙂 Na pewno znacie już swój typ kolorystyczny, a jeśli nie to koniecznie biegnijcie TUTAJ, do naszego artykułu o TYPACH KOLORYSTYCZNYCH. Kierujcie się nim i pamiętajcie też o kolorze włosów, karnacji, oczu. Niebieskie oczy najlepiej będą wyglądały w brązowych, granatowych, bakłażanowych oprawkach. Brązowe i piwne w zielonych, szarych, pomarańczowych. Zielone natomiast w fioletowych i złotych. Jeśli Wasza uroda jest delikatna i stonowana, sięgnijcie po delikatne kolory, jeśli ciemniejsza i kontrastowa – bardziej wyraziste podkreślą Wasz charakter. Za pomocą kolorów i wzorów możecie odwrócić uwagę od tych części twarzy, za którymi nie przepadacie. Jeśli nie lubicie na przykład swoich ust, załóżcie kontrastujące (np. ognisto czerwone) oprawki – gwarantuję Wam, że wszyscy będą patrzeć głównie na nie i Wasze oczy 🙂

Print

1. OKULARY Turro | 2. OKULARY Icon | 3. OKULARY Kiss&Kill | 4. OKULARY Solano

Print

5. OKULARY Ray Ban | 6. OKULARY Dolce&Gabbana | 7. OKULARY Fendi | 8. OKULARY Carrera
9. OKULARY Ray Ban

IV. KROK CZWARTY: JAKI JEST TWÓJ STYL? DOBIERAMY OKULARY DO OSOBOWOŚCI

Mamy już wszystko: rozmiar, kształt, kolor. Teraz zastanówmy się jaki styl najbardziej Wam odpowiada. Ja lubię okulary kobiece (na przykład w stylu seksownej bibliotekarki), widoczne z daleka, w stylu retro (kocie oko to strzał w dziesiątkę w mojej małej kolekcji 😉 ). Na biznesowe spotkania często zakładam jednak bardziej formalne, „korporacyjne” oprawki,  nadające twarzy profesjonalny charakter. Zastanówcie się jaki efekt chcecie osiągnąć. Czy okulary mają Was wyróżniać z tłumu i stać się modnym elementem rozpoznawczym (tak jak u Woodyego Allena czy Iris Apfel. Czy może powinny zejść na drugi plan? Bliżej Wam do szalonej artystki, ascetycznej minimalistki czy super-kobiecej wielbicielki glamour? Spiszcie na kartce słowa – klucze, które wyznaczą kierunek Waszych poszukiwań i pomogą w podjęciu ostatecznej decyzji. Tak jak na moim kolażu!

A kiedy kupicie już wymarzone okulary, pamiętajcie żeby o nie dbać: czyścić irchową szmatką lub dostępnymi w każdym supermarkecie, specjalnie do tego celu przeznaczonymi chusteczkami. Zdradzę Wam w sekrecie, że ja używam ich też do czyszczenia ekranu laptopa, uwielbiam takie 2 w 1 :D. Co jakiś czas umyjcie płynem do naczyń pod bieżącą wodą (tylko od razu wysuszcie, żeby metalowe elementy nie zardzewiały). I jeśli nosicie okulary z powłoką antyrefleksyjną absolutnie nie czyście ich chusteczkami z alkoholem! Nie wrzucajcie ich też byle jak do torebki, kupcie kolorowy futerał i noście go zawsze ze sobą.

Print


49 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
      • Mateusz

        Tak apropo teraz dobrze jest zainwestować w okularu bo trendy na rok 2016 to własnie odejście od ozdób w postaci koralów w rozmiarze XXL tylko będą to okulary abstrakcyjne w kolorze bądź w kształcie 😀
        To ja mam 5 pytań 🙂
        1) W co na pewno będziesz inwestować na lato (chodzi o ubranie oczywiście)?
        2) Czy planujesz coś twoim zdaniem szalonego na ten rok?
        3) Czy chciała byś mieć w przyszłości więcej niż jednego kota, jeśli tak to jakiego?
        4) Czy oprócz bloga chciała byś w życiu coś jeszcze osiągnąć? [Tu się wtrącę. Bardzo ale to bardzo ci tego życzę! Bo swoim stylem oddajesz tak cholernie wiele, że gdy cię zobaczyłem za pierwszym razem to pomyślałem ,,Światowej sławy Artystka”. Wierzę w Ciebie!]
        5) Jak to jest, co czujesz, będąc taką inspiracją dla Wielu ludzi?

        Materiał jak na filmik na youtube. Ściskam bardzo mocno :*

        • Tamara Gonzalez Perea

          Na dobrą parę okularów zawsze jest odpowiedni moment 🙂 Zwłaszcza, że albo chronią nasze oczy, albo pozwalają naszej wadzie wzroku nie wzbić się na niebezpieczne niziny lub wyżyny 😀 A teraz odpowiadając na Twoje pytania:

          AD.1. O tym niebawem pojawią się nowe posty na blogu, także zachęcam do zaglądania :*

          AD.2. Ten rok dopiero się zaczął, ale już mogę zdradzić, że od 25 marca w miesięczniku Skarb pojawią się moje felietony 😀 Będę miała tam swoją kolumnę, w której co miesiąc pojawią się pisane przeze mnie artykuły oraz Wasze listy i zdjęcia 🙂 Na łamach miesięcznika będę Wam również doradzać w kwestiach ubioru, ale o tym niebawem 🙂 W planach jest jeszcze parę rzeczy, ale na tę chwilę nie mogę jeszcze o nich mówić. Zobaczymy, co wydarzy się również po Agencie, może na horyzoncie pojawią się dla mnie nowe możliwości? Trzymaj za mnie kciuki! Mamy dopiero marzec, jestem pewna, że przede mną wiele szalonych projektów.

          AD.3. Zdecydowanie TAK!! Bardzo chciałabym mieć drugiego kota i gdyby moje mieszkanie nie było takie małe, to pewnie już bym dawno go miała. Atena jest moim pierwszym rasowym kotem, zawsze miałam dachowce, dlatego drugiego kota chciałabym wziąć ze schroniska, nie wiem jaki by był, ale na pewno obdarzyłabym go miłością i kolorowym dachem pełnym szczęścia. Towarzystwo dla Ateny jest w planach 🙂

          Ad.4. Oczywiście, że tak, ja mam bardzo dużo planów! Pracuję nad tym, żeby mój blog cały czas się rozwijał, chciałabym napisać książkę nie tylko o modzie, ale i o motywacji dla Was. Chciałabym mieć linię swoich produktów i ubrań. A do tego marzy mi się praca w telewizji i mam nadzieję, że przez lata pracy nadejdzie dzień na spełnianie tych marzeń.

          Ad.5. To jest strasznie miłe i napędza mnie do pracy każdego dnia. Bardzo chciałabym pomagać Czytelnikom, pielęgnować misję mody i w tym kierunku rozwijać bloga. Zależy mi o artykułach, które będą charakteryzować się najwyższą jakością! O tym przeczytacie również w moim felietonie w miesięczniku Skarb, który będzie można bezpłatnie nabyć już 25 marca w drogeriach Rossmann :*

  1. Ola

    Od roku chodzę w okularach korygujących ,,profesjonalnych”(nie wiedziałam, że się tak nazywają, dzięki tobie już wiem 😀 ), na początku się wstydziłam w nich chodzić, choć moje oprawki nie rzucają się tak bardzo w oczy, lecz po jakimś czasie się do nich przyzwyczaiłam i zastanawiam się nad kupnem innych dodatkowych.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Pewnie! Jeśli możemy sobie na to pozwolić, to najlepiej jest mieć kilka par – jedną bardziej oficjalną, profesjonalną, a z drugą można już poszaleć czy to kolorystycznie czy w kwestii oryginalnego modelu. Mam nadzieję, ze moje rady przydadzą Ci się przed planowanym zakupem :* Jeśli będziesz miała dodatkowe pytania, to chętnie doradzę! 😀

  2. optyka

    Nie zgodzę się z tym, że wada w zakresie od +/- 3 dpt jest duża. Jest pewien podział, więc tego należałoby się trzymać. Duża krótkowzroczność rozpoczyna się od około -7,00 dpt.
    Co oznacza, że źrenica oka powinna być na środku soczewki? Błędne stwierdzenie. Oś źreniczna powinna przechodzić przez środek optyczny soczewki. To jest clue. Nie zawsze środek soczewki to środek optyczny.
    I jeszcze kilka nieścisłości, ale ja tutaj tylko przy okazji.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Hej, może w teorii dużą wadę określa się zupełnie inną skalą, ale tutaj opisuję swoje subiektywne odczucia. I dla mnie jest to spora wada, ponieważ bez okularów czy soczewek bardzo ciężko mi się funkcjonuje. Opis źrenicy oka jest również stworzony na nasze potrzeby, nie każdy operuje fachową nomenklaturą, a warto orientować się, gdzie w przybliżeniu powinny znajdować się nasze źrenice. Niemniej jednak dziękuję za profesjonalny głos, mam nadzieję, że do takich specjalistów będą trafiać moi Czytelnicy 🙂

  3. Gloomy Sunday

    Ciekawy wpis ale warto wyjaśnić jedną kwestię- soczewek okularowych nie należy czyścić nawilżonymi ściereczkami jednorazowymi. W łatwy sposób uszkadzają one powłokę antyrefleksyjną (mamy bardzo wielu klientów, którzy w ten sposób niszczą okulary).
    Druga sprawa to „sprawdzanie ceny u konkurencji, albo wyszukanie oprawki w sklepie online”- pamiętajcie, że pójście do zakładu optycznego gdzie ktoś poświęca czas na dobranie wam odpowiednich opraw a następie spisanie modelu i kupienie go w sklepie internetowym (ponieważ cena jest niższa) jest zachowaniem co najmniej nie na miejscu 😉

    • Tamara Gonzalez Perea

      Dziękuję za uwagi, ale chciałabym wyprowadzić z błędu: specjalnie przeznaczone do tego ściereczki jednorazowe (do okularów, nie każde nawilżone), nie niszczą powłoki antyrefleksyjnej – powinny mieć to wyraźnie napisane na opakowaniu 😉 Druga sprawa, że jak najbardziej rozumiem, co masz na myśli, każdą pracę należy cenić i szanować. Mimo wszystko obsługa klienta przez sprzedawcę, to nie „poświęcenie” czasu tylko naturalna rzecz, za którą otrzymuje ktoś miesięczną pensję i byłabym tu uważna w doborze słów. Jestem w zakresie doboru dyplomowanym specjalistą – pracowałam w Vision Express, nie na stanowisku sprzedawcy, ale na stanowisku Stylisty Opraw Okularowych i zajmowałam się wyłącznie tym. Zdarzyło mi się odradzić zakup oprawy komuś, bo uważałam, że nie ma dla niego odpowiedniej w salonie. Takie osoby jak ja były po to w sklepie, by edukować, doradzić, ale nie po to, by każde odwiedziny kończyły się finalizacją zakupu. Jeśli różnica w oprawkach wynosi np. 300-400 zł, a tak się zdarza, to uważam, że klient ma prawo wybrać konkurencyjną ofertę. Czy Ty na co dzień robisz inaczej? Czy kupiłabyś buty droższe o 300 zł tylko dlatego, że gdzieś podaje je znajomy sprzedawca? 😉 I mówię tu o takich różnicach, nie o 50, czy 40 zł, wiec proszę weźmy pod uwagę, ze każdy ma inną zasobność portfela. Inna kwestia, że część osób pracuje w takich miejscach na prowizji i często – niestety muszę tu powiedzieć z własnego doświadczenia – często pracują osoby bez szkolenia w zakresie dobierania okularów do kształtu twarzy, okulary są potem źle dobrane. Często sama na pomoc w salonie w kwestii doboru właściwej oprawy nie mogłam liczyć, słysząc „sama nie wiem, jak Pani uważa, ja się tak nie znam”. Nie jest to wina pracowników, ale pracodawców i firm, którym nie chce się poświęcić czasu na właściwe szkolenie personelu – smutna prawda ale prawda. To dopiero jest nie na miejscu, kiedy wierzymy, ze doradza nam fachowiec, a zdarza się, ze ta osoba ma niewiele więcej pojęcia w temacie niż my 😉 Dziękuję Ci szalenie za ten cenny głos w dyskusji, mam nadzieję, że osób, które mają tak uczciwe podejście jak Ty jest jak najwięcej! 🙂

      • Svitra

        Muszę zgodzić się z Tamarą. U „optyka” często pracują osoby niekompetentne (zwłaszcza w mniejszych miastach). Jedyne „profesjonalnie” dobrane okulary, jakie miałam, były zupełnie nieodpowiednie dla mojej twarzy (zarówno jeżeli chodzi o kształt, jak i rozmiar oraz wygodę noszenia) i niewarte swojej ceny (dosłownie rozsypały mi się na dzień przed ważnym egzaminem, więc pomimo tego, że reklamacja została uznana, sytuacja była dla mnie bardzo przykra). Nie uważam, żeby pójście do sklepu, w którym jest duży wybór oprawek i poprzymierzanie, aby mieć rozeznanie, w czym się dobrze wygląda, a potem zakup gdzie indziej, nawet tego samego produktu był nieetyczny. W końcu po pierwsze – nie każdy klient musi ostatecznie dokonać zakupu (może się okazać, że nic dla niego nie ma, bądź, że jedyny produkt, który by pasował jest zwyczajnie zbyt drogi). Sama swoje idealne oprawki znalazłam chodząc po wielu salonach z przyjaciółką i czytając dziesiątki poradników. Ostatecznie – tak, kupiłam u „konkurencji”, ponieważ zwyczajnie nie było mnie stać na wymarzone oprawki w sklepie stacjonarnym, a i tak kupiłam dokładnie ten sam produkt za prawie 700zł mniej! Dla osoby, która sama nie zarabia jest to przeogromna różnica. Nawet gdyby ktoś z obsługi pomagał mi przy wyborze (a tak nie było, bo do sklepowych pomocników jestem zrażona od czasu zakupu pierwszych okularów), nie czułabym się winna, że nie kupiłam oprawek za przeszło 900zł, tylko kupiłam je w normalnej cenie gdzie indziej, w końcu jeden sklep nie ma na nie monopolu i tak właśnie działa wolny rynek. Zachowanie nie na miejscu? Ależ skąd, tylko zakup. Bo na miejscu nie stać…

        • Tamara Gonzalez Perea

          Osobiście nie widzę nic złego w tym, że szukamy tańszych opcji, przy tak drogim wydatku. Często widziałam absurdalne ceny oprawek, zupełnie nieadekwatne do ich prawdziwej wartości. i tak jak pisałam, rozumiem większy o kilkadziesiąt złoty koszt, w którym znajduje się cena profesjonalnej obsługi, utrzymania salonu, ale 700 zł różnicy to już jest nonsens! Czy aby w takiej sytuacji Klient nie jest zwyczajnie nabijany w butelkę?

          • Baba z optyka

            Pytanie, czy różnica wynika faktycznie z chytrości salonu optycznego, czy z oszustwa drugiego (w tym często salonów internetowych) – w Polsce normą jest sprzedawanie opraw podrobionych, głównie sprowadzanych prosto z Chin z fabryk które nie mają nic wspólnego z oprawami markowymi lub od „podróżników” – czyli przez pośredników (ale też z Chin). Jeśli oprawa jest tańsza od tej w salonie o ponda 20-30%, to praktycznie jest to pewne – wynika to z prostej opłacalności, bo nikt za 10% zysku nie będzie się bawił w inwestowanie w towar, który jeśli sie nie sprzeda „kiedy jest moda” może leżeć przez wiele lat na półce – w tej branży starego towaru się nie oddaje. Pozostaje kolejny temat : różnica między oprawą podrobioną i markową – materiał i wykonanie. Daruje sobie teksty o ręcznym wykonaniu, bo z tym jest różnie nawet u „wielkich” projektantów – oprawa markowa jest odpowiednio zabezpieczana (lakierem długotrwałym, środkami antyalergicznymi), przez długi czas nie zmienia kształtu (po miesiącu nie wygląda jak banan na twarzy), po roku nie blaknie, nie matowieje, lub nie nabiera błysku, którego nie było . Dodatkowo, markową oprawę można w wielu przypadkach reklamować, nawet gdy istnieje jedynie podejrzenie że oprawa nie spełnia norm produkcyjnych. Oczywiście, każdy ma prawo kupować gdzie chcę oraz za ile i jak najbardziej to rozumiem, ale nie dajcie sobie wmówić, że RayBany za 350 z nowej kolekcji (w optyce rok od wydania modelu), albo Dior So Real za 1000 złotych jest oryginalny.

          • Tamara Gonzalez Perea

            Dziękuję za Twój komentarz. Bardzo słuszne uwagi 🙂 Osobiście absolutnie nie popieram podróbek i mając na myśli ‚tańsze” nie oznacza to dla mnie kupowania okularów od nieautoryzowanych sprzedawców. Racja, że łatwo możemy paść ofiarą oszustw. Trzeba być na tym punkcie wyczulonym i dokładnie sprawdzać atesty produktu.

  4. Tommy

    Hej, ja tez się odniosę do kwestii czyszczenia chusteczkami nawilzonymi. Po pierwsze 99% z nich zawiera alkohol, który uszkadza powłoki antyrefleksyjne a dodatkowo odparowuje szybko z chusteczki, która następnie staje się szorstka i sztywna, przez co rysuje powłoki. Po drugie to co jest napisane na opakowaniu to jedno a to co jest w środku to drugie, przyklad: chusteczki z VE niby bez alkoholu, ale po pół roku okazało się, ze jednak maja alkohol.
    Pozdrawiam 🙂

  5. Ola

    Hej! Mam pytanie nie związane z okularami, lecz z soczewkami. Czy mogłabyś mi napisać jak ty zakładasz i zdejmujesz soczewki z długimi paznokciami. Ja mam zamiar sobie zrobić żelowe paznokcie, ale kompletnie nie wiem jak sobie poradzić z soczewkami.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, w tej kwestii rekomenduję, żebyś udała się do specjalisty. Ja tak zrobiłam i po szkoleniu, w specyficzny sposób zakładam soczewki opuszkami palców. Można się tego spokojnie nauczyć, także zachęcam do konsultacji z optometrystą :*

  6. Slonikslon

    Mój poprzedni post prawdopodobnie się nie opublikował.
    Tamara, widziałaś może oprawki Andrzeja Bodycha? Polecam Ci je przynajmniej obejrzeć na targach typu slow fashion itp. jak dla mnie są cudowne, niepowtarzalne i w normalnych cenach. Przyznam, że od kilku lat jestem nieustajacą i wielką fanką Andrzeja i tylko rozsądek sprawia, ze nie mam nowej pary co pół roku.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, czasami posty przechodzą przez moderację (np. wtedy, gdy zawierają linki), także trzeba chwilkę poczekać na ich publikację 🙂 Nie widziałam, ale na pewno zerknę, skoro tak Cię zachwyciły! Uwielbiam odkrywać takie rzeczy! Dziękuję za polecenie :*

  7. Daria

    Świetny post! Sama nosze okulary od 5 lat i dopiero w listopadzie ubieglego roku, znalazłam swój idealny kształt oprawek. Na moje szczęście panie były bardzo pomocne, gdyby nie one wzielabym za duże oprawki i wygladalabym co najmniej źle. Pozdrawiam i ściskam! ;*

  8. Karolina

    Haha, 3,5 duża wada 😀 nikogo z tak małą nie znam 😀 Śmiesznie to brzmi dla kogoś kto ma bliżej 10, a zna osoby, które mają powyżej 😉 :*


Napisz nowy komentarz