• pl
    • en
Drukowanie

ZAGADKOWA MODO-MOWA #9: DESIGN, CRUISE/RESORT, SHOPPER BAG, BRIEF, LOOKBOOK

Warsaw / 6 Mar, 2016

41. DESIGN (ANG.)

Czyli „wzór”. To termin, który odnosi się do wzornictwa przemysłowego i sztuki użytkowej. Może też określać sam projekt przedmiotu. Pięknym designem może poszczycić się wnętrze lokalu, torebka od Marca Jacobsa, wyciskarka do cytrusów i najnowszy model samochodu. Jednak wygląd to nie najważniejsza cecha designerskiego produktu. Steve Jobs, legendarny twórca marki Apple, podkreślał, że w designie najważniejsze jest, jak przedmiot DZIAŁA. Najlepiej więc, jeśli będzie on i ładny, i użyteczny 😉 Termin jest wygodny i pojemny, nic więc dziwnego, że często nadużywany. Obecnie „designerskimi”  nazywa się często luksusowe produkty… wyłącznie ze względu na ich cenę! A przecież, jak mówi w wywiadach grafik i pisarz Marcin Wicha, autor książki „Jak przestałem kochać design”, „design to też to, jak ktoś zaprojektuje biletomat” 🙂 Dizajn (przyjęta spolszczona wersja angielskiego słowa) wziął ostatnio na warsztat problemy społeczne: zrównoważony dba o ekologię, a environmental design – o przestrzeń publiczną. Określenie designer stało się synonimem wizjonera i… projektanta-celebryty 🙂 Mieszkający w USA projektant form przemysłowych Karim Rashid jest równie popularny, co Rolling Stonesi, a produkty architekta i designera Phillipe`a Starka pomimo ceny rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Drukowanie

42. CRUISE/RESORT (ANG.)

To międzysezonowa kolekcja, która zazwyczaj pojawia się w sprzedaży w listopadzie. Dziennikarzom mody zapewnia pracę pomiędzy fashion weekami, a klientom… nowe obiekty pożądania 😉 Zawsze stanowi też przedsmak tego, co będzie można podziwiać wiosną. Z angielskiego cruise oznacza rejs, a resort – wakacyjny kurort. Nazwa nie jest przypadkowa: dawniej idea międzysezonowych pokazów wiązała się z potrzebami ludzi zamożnych, którzy zimą wybierali się na egzotyczne urlopy. Kiedy zeszłoroczne letnie kolekcje przestawały być modne, a nowe jeszcze nie były dostępne w sklepach, z pomocą przychodziły te „nadprogramowe”. Tworzone z myślą o nadmorskim wypoczynku, często opierały się na trendach marynistycznych (takich jak granatowo-białe paski czy motyw żeglarskiej liny). Z czasem pokazy resort przestały być rozrywką dla wtajemniczonych i stały się równie popularne, co pokazy ready to wearTym, którzy w listopadzie tego roku planują odświeżyć garderobę, projektanci proponują m.in. blokowanie koloru (Bottega Veneta i Lanvin) i etniczne inspiracje (Valentino). Takie tempo pojawiania się w sklepach nowych ubrań ma jednak swoją mroczną stronę. Raf Simons odszedł z Diora, bo – jak sam przyznał – nie odpowiadała mu praca pod taką presją czasu. W ciągu roku musiał projektować 6 kolekcji. Na przygotowanie jednej miał niekiedy… trzy tygodnie!

Drukowanie

43. SHOPPER BAG (ANG.)

Dosłownie „torba na zakupy”. Już sama nazwa tłumaczy, do czego popularna „shopperka” służy 🙂 Cechy charakterystyczne: duża pojemność, jedna komora i stosunkowo krótkie uszy, pozwalające na noszenie jej i w ręku, i zgięciu łokcia. Zwykle jest też oszczędnie wykańczana – nie ma podszewek, kieszonek i zbędnych suwaków. Można w niej zmieścić wszystkie skarby świata, dlatego shopper bag to must have w szafie każdej, zapracowanej dziewczyny, ze mną na czele 😉 Jest świetnym uzupełnieniem biznesowych i casualowych stylizacji. Trasa sklep – dom to jednak dla „shopperki” zdecydowanie za mało. Zoe Kravitz nosi taką na wieczór, a marka Dior przekonuje, że wiosną spokojnie może zastąpić kopertówkę w eleganckich stylizacjach. Szczególną słabość do pojemnych toreb mają: aktorka Olivia Palermo i modelka Miranda Kerr. Zasłynął z nich mistrz miejskiego szyku, Michael Kors. Kultowy model shopper bag marki Louis Vuitton, Neverfull, kosztuje nawet 1340 dolarów (cena zależy od rozmiaru). W przypadku mniejszego budżetu można poszukać torby shopper np. w Zarze 😉

Drukowanie

44. BRIEF (ANG.)

Słowo brief tłumaczy się jako „krótki”, zwięzły”, a czasownik „to brief” – jako „instruować”. W uproszczeniu możemy przyjąć, że brief jest listą wytycznych lub inaczej głównych zagadnień. W branży reklamowej to zestawienie informacji niezbędnych do stworzenia skutecznej kampanii (charakterystyka marki, cel, budżet, pomysły). Pomaga jej autorom trzymać rękę na pulsie i działać zgodnie z planem. Z kolei brief wysyłany przez klienta do agencji zawiera sugestie dotyczące projektu (co ma się w nim znaleźć, jak ma wyglądać, ile kosztować). Spolszczony termin „zbrifować” to dziś w kreatywnym biznesie chleb powszedni 😉 W wielu miejscach, od pracowni projektanta po redakcję mody, terminu brief używa się setki razy dziennie. To dzięki niemu na sesji do lookbooka (patrz punkt 45.) nikt nie dyskutuje na temat tego, jak ma wyglądać zdjęcie, a praca nad nowym numerem pisma przestaje przypominać błądzenie we mgle 🙂 Briefing prasowy to z kolei rodzaj spotkania, na którym przekazuje się dziennikarzom treści, jakie mają pojawić się w prasie. Chociaż niektórzy buntują się przeciwko popularnym anglicyzmom, do briefu pora przywyknąć 😉 Słowo zrobiło w Polsce oszałamiającą karierę i raczej zostanie na dłużej. PR-owcy żartują nawet, że już „brifują” przyjaciół  w sprawie pomysłów na weekend 😀

Drukowanie

45. LOOKBOOK (ANG.)

W wolnym tłumaczeniu to „książka z sylwetkami”, czyli po prostu katalog, prezentujący modele ubrań. Dla sprzedaży jest równie ważny, co pokaz – na wybiegu łatwo stworzyć atmosferę i opowiedzieć o klimacie kolekcji, ale dopiero lookbook pozwoli dokładnie przyjrzeć się konkretnemu produktowi i wybrać odpowiedni 😉 W szkołach mody nauka tworzenia tego rodzaju zdjęć nadal jest traktowana równie poważnie, co zajęcia projektowania. Sesja do lookbooka powstaje najczęściej w studiu, na neutralnym tle. Modele pozują w naturalny, swobodny sposób, a sylwetki często fotografowane są i z przodu, i z tyłu. Oszczędność środków wyrazu odróżnia lookbook od edytorialu, w którym prezentacja ubrań zależy od wyobraźni fotografa i stylisty. Jednak z drugiej strony trudno odmówić kreatywności autorom najlepszych lookbooków. Sesje, które tworzą są proste, ale do każdej potrafią przemycić jakiś interesujący pomysł 🙂 Na przykład marka Kenzo użyła metalicznych frędzli w tle, a Open Ceremony – liści egzotycznych roślin. Wiele uwagi poświęca się też papierowym wersjom katalogów. Coraz częściej przypominają profesjonalne magazyny, a zdjęcia kolekcji sąsiadują w nich z wywiadami i artykułami na temat sztuki. Słowo lookbook możecie też kojarzyć z popularnego portalu Lookbook.nu, w którym pasjonatki mody zamieszczają swoje najlepsze stylizacje.

Drukowanie


5 komentarzy

Dodaj nowy komentarz

Napisz nowy komentarz