• pl
    • en
Print

SEKRETY STYLU: JAK TO ROBI KINGA RUSIN?

Warsaw, Poland / 30 maja, 2016

Kinga Rusin jest dziennikarką telewizyjną, miłośniczką sportu i dumną mamą dwóch córek: studiującej w Nowym Jorku Poli i Igi, która niedawno rozpoczęła przygodę z modelingiem. Gwiazda prowadzi ekologiczny tryb życia, ma nawet swoją markę „Pat&Rub”, produkującą popularne eko-kosmetyki. W modzie jest wierna kilku sprawdzonym trikom, które od lat zapewniają jej nienaganny wygląd. Dla Was zebrałam 5 takich, które z łatwością będziecie mogły skopiować do swojej garderoby. Gotowe? 🙂

I. ODCIENIE SZAROŚCI I KAWY Z MLEKIEM NA CO DZIEŃ

Kinga perfekcyjnie dobiera kolory do swojej urody. Szarości i beże, którym jest wierna na co dzień, łączy z rozświetlającą bielą i gołębim błękitem. Z jej śniadą cerą świetnie kontrastuje pastelowy, cielisty total look. Dziennikarka lubi też zestawiać jaśniejsze i ciemniejsze tony tego samego koloru: rozbielone popiele nosi ze zgaszonym grafitem albo w jednej stylizacji miksuje różne odcienie kawy z mlekiem. Ten zabieg sprawia, że zawsze wygląda jak doskonały przykład miejskiej elegancji. Jej flagowa codzienna stylizacja to kamelowy płaszcz ubrany do beżowych, zamszowych kozaków i prostej sukienki écru. Nuda? W żadnym wypadku! Wystarczy dodać stylizacji życia warstwami i fakturami (o tym w punkcie 3. 🙂 ). Wy też możecie postawić na stonowane barwy, ale pamiętajcie – wbrew pozorom nie wszystko jedno, jaki nosicie odcień szarego. To, czy będzie wyglądał twarzowo, zależy m. in. od Waszej karnacji oraz koloru włosów i oczu. TUTAJ możecie sprawdzić, jakim jesteście typem kolorystycznym i które – chłodne czy ciepłe – beże będą strzałem w dziesiątkę.

Print

II. MOCNY KOLOR I AWANGARDOWE FASONY NA WIECZÓR

Wieczorne wyjście to świetny pretekst, żeby szary, casualowy „mundurek” zamienić na kreację rodem z nowojorskiej gali MET. Chociaż na co dzień Kinga raczej nie jest widywana w jaskrawych kolorach, na czerwonym dywanie pojawia się w różu, kobalcie i soczystej czerwieni. Ulubionej klasyce dodaje też wtedy pazura: białą koszulę ubiera do cekinowych spodni od MMC, a  elegancką spódnicę – do topu z awangardowymi wycięciami na ramionach. Nawet wieczorowa czerń, podkręcona połyskliwymi tkaninami i przezroczystymi wstawkami, nie jest w jej przypadku nudna. Stylizując się na „Bal Dziennikarzy” czy oscarową galę, Kinga stawia na interesujące detale: dekolt na plecach, draperie, asymetrie, architektoniczne falbany albo błyszczące pajetki. A co powiecie na zastąpienie sukni metalicznym, wzorzystym garniturem? 🙂 Tak jak ona dobierzcie do niego efektowną kopertówkę i uczeszcie włosy na gładko. Będziecie wyglądały jak milion dolarów!

Print

III. 2W1: MIEJSKI SZYK I CASUALOWA ELEGANCJA

Chociaż nie zdarza mi się namawiać do powściągliwości w ubiorze, to akurat prosty, miejski styl Kingi Rusin rekomenduję Wam z czystym sumieniem 😀  W końcu mało kto potrafi za pomocą kilku ubrań o prostym kroju stworzyć tak ciekawe zestawy!  Prezenterka ma na to swój sposób: warstwy, kontrast faktur, przykuwające wzrok detale czy wreszcie fenomenalne akcesoria, których może jej pozazdrościć sama Anna Dello Russo (więcej o dodatkach w punkcie 4.). Żeby wprowadzić trochę kontrolowanego szaleństwa do swojej minimalistycznej szafy, tak jak Kinga przekonajcie się do futrzanych kamizelek i rzeźbiarskich krojów. Gotowa recepta? Długi, oversize`owy kardigan do krótkiej, rozszerzanej spódniczki, a do tego puchowa kamizelka i szal owinięty kilka razy wokół szyi. Świetnym kompromisem pomiędzy kolorowym glamour a la Macademian Girl a surową prostotą Calvina Kleina mogą być też elementy stylu boho. Uwielbiam wiązaną pod szyją sukienkę w subtelny nadruk, w której jesienią 2015 r. Kinga przyjechała do pracy! 🙂 

Print

IV. AKCESORIA TO MODOWA DEKLARACJA

Inwestycja w dodatki zawsze się opłaca! Kinga ma już w szafie m. in. okulary Fendi i Ray Ban, torbę shopper od Louis Vuitton, klasyczne chanelki i całą kolekcję szpilek w odcieniach nude.  Najprostszy zestaw potrafi ożywić parą awangardowych butów, fantastycznymi oprawkami czy designerską  kopertówką. Akcesoria dostosowuje do okoliczności. Na co dzień wybiera skórzane kozaki i przepastne torby, a na specjalne okazje, takie jak turniej jeździecki w Gałkowie – ekstrawaganckie kapelusze. Dziennikarka do tego stopnia kocha biżuterię, że zaprojektowała nawet własną linię VIS dla marki jubilerskiej W.Kruk. Inspirowane rodzinnymi sygnetami pierścionki z kwarcem dymnym były prawdziwym hitem! Patrząc na Kingę, można wyciągnąć jeden wniosek: to akcesoria decydują o tym, czy minimalistyczny zestaw będzie wyglądać niemrawo, czy jak z zachwycającej sesji w Vogue 😉 Wy też, jeśli macie możliwość, odłóżcie na wymarzoną torbę dobrej jakości, która posłuży Wam lata. Szukajcie okazji w sklepach TK Maxx, na Allegro albo w vintage shopach. Jeśli do wydania macie niewiele, rozglądajcie się w sieciówkach za widocznymi z daleka torbami i butami, obok których nie da się przejść obojętnie. W końcu diabeł tkwi w szczegółach!

Print

V. POKOCHAJ STYL SAFARI!

Stylizacje dziennikarki w programie „Agent – Gwiazdy” były wzorowym przykładem tego, jak w sercu RPA zachować miejski szyk. Wygodny styl safari Kinga przełamała eleganckimi elementami, dzięki czemu zawsze wyglądała świeżo i czuła się komfortowo. Sportowe kurtki-wiatrówki i trapery nosiła w towarzystwie nieskazitelnych koszul i dobrze skrojonych spodni, a do palety ulubionych beżów i szarości (patrz punkt nr 1), dołączyły zgaszone kolory ziemi. Główną rolę zagrały stylowe i praktyczne dodatki: czapki z daszkiem, skórzane paski w talii, plecaki i luźno zarzucone na ramiona chusty.  Jeśli też wyjeżdżacie do ciepłych krajów, zapakujcie pareo i strój kąpielowy, ale nie zapomnijcie o przewiewnych ubraniach z długimi rękawami i nakryciach głowy, które ochronią Was przed słońcem. Jeśli zamierzacie zwiedzać, a nie spędzać czas nad brzegiem hotelowego basenu, szykowny styl a la Ralph Lauren (zapięte pod szyją koszulki polo i spodnie z cienkiego denimu) wbrew pozorom sprawdzi się lepiej, niż zestawy z tygodnia mody w Sydney.

Print


29 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Aries Aires

    To miłe i godne podziwu,że osobiste niuanse zasugerowane przez niektórych potrafiłaś odłożyć na bok i napisać to w tak profesjonalny sposób no i bez złośliwości na jaką często silą się różne portale plotkarskie przy okazji opisywania czyjegoś ubioru.

    Weszłam w art. o modzie bo sama omal nie zostałam blogerką modowa i weszłam,żeby zobaczyć co musiałabym pisać ://///
    jak dobrze,że jednak nie będę musiała. Obsługa katalogu w który byłam wpatrzona od lat okazała się zlepkiem zawistnych bab, których stołki – (zależące w głównej mierze od ilości nowych kont do zamawiania przez internet) – są pod znakiem zapytania w związku z czym sabotują interesy firmy. W swoim artykule po raz pierwszy użyłam Twojego stwierdzenia ”karma wraca” i wierze,ze tak będzie. Po raz ostatni zawiodłam się na próbie zdobycia reklamy,bo więcej nie będę się o nią starać. W komentarzu do sąsiedniego artykułu przeczytałam,że jedna czytelniczka prosi Cie o przybliżenie sprzedaży w katalogach wysyłkowych. Jeśli napiszesz o tym konkretnym (na co są małe szanse bo nigdy o nim nie pisałaś) to i ja będę chciała coś dodać.

      • Aries Aires

        ale tu żółto u Ciebie Tamaro i miło.:) i ten napis Aries tak ładnie wygląda:)
        W pierwszej chwili pomyślałam,że pijesz do mojego tekstu. Teraz widzę,że do tego wyższego akapitu. Bardzo miło wyglądasz w tym avatarku. Pozdro.

  2. Patrycja

    Bardzo się cieszę, że akurat u Ciebie mogłam zobaczyć post poświęcony Pani Kindze. Od dawna podoba mi się jej styl i dzięki Tobie spróbuję krok po kroku się do niego zbliżyć.
    P.S Szczerze przyznam, że zaczęłam śledzić Twojego bloga od programu Agent i jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej osoby. Szybciutko nadrabiam zaległości.
    Ogromne buziaki 💋

        • Aries Aires

          u mnie też jest dobra:) ja ja tam wnoszę czasami nawet wbrew treściom artykułów,kiedy piszę o czymś co nie jest różowe wtedy np. przekazuje mój entuzjazm .

          ale czasem się wydaje,że gdzieś jest dobra a jest zła np. Agenta się bardzo dobrze widzom oglądało a przecież sporo osób było tam całkowicie skłóconych i to nie tylko na potrzeby programu. Pozdrawiam.

      • Aries Aires

        w moich ciężko czytać choć czasami są bardzo ”głośne” bo tak mam. Jak coś myślę to całą sobą i prawdopodobnie jak cos u siebie piszę to przekazuje telepatycznie to co przemilczam np. imiona i nazwiska osób o których pisze lub tak jak dzisiaj nazwę pewnej firmy.

        Napisałabyś o kim jeszcze planujesz napisać czego można się nauczyć od…
        o Conchicie Wurst artykuł planujesz? lub może o kimś z Agenta?

  3. Oliwia

    Świetne rady! Sama jestem wielbicielką pasteli i beżu, więc pora zacząć eksperymentować z mieszaniem kolorów! 😉 Jak zwykle cudowny artykuł <3 Dziękuję za kolejne inspiracje, całusy :*

  4. Aries Aires

    Przepraszam za ilość goryczy w poprzednim komentarzu to dlatego,że to bieżąca sprawa ”sprzed chwili”coś co przelało na dany moment kielich mojej wytrzymałości . W życiu ilość porażek na zawsze jest adekwatna do ilości prób. choć nie uważam ich niekompetencji za własną porażkę wciąż czuje niesmak.

    Weszłam na Twój blog bo tak mało jest miejsc w internecie gdzie ludzie piszą po polsku. no i Ty taka radosna. Tamaro tak wielu pesymistów lub zawiedzionych ludzi wokół tak wiele negatywnych emocji. Podejrzewam,że nie jedna w realu znasz osobę z natury smutna i posępną Ty jesteś zawsze radosna jak Ty to robisz? jak się bronisz przed otoczeniem. Skąd czerpiesz swój optymizm? i radość życia. Czy tego można się nauczyć czy to u Ciebie wrodzone? pytam czy zawsze taka byłaś radosna czy od pewnego momentu.

    • Tamara Gonzalez Perea

      Aries, ja zawsze powtarzam, że moje życie składa się z 90% porażek i 10% sukcesów – grunt to poradzić sobie z nimi i iść dalej przed siebie zgodnie z głosem swojego serca 🙂 Porażki zawsze będą nam towarzyszyć, ale my nie możemy im się poddawać! Ja również mam gorsze dni, ale pozytywne podejście do życia pozwala mi je przetrwać, bo wiem, że to tylko stan przejściowy, a szklanka nadal jest do połowy pełna. Poza tym głęboko wierzę w to, że porażki kształtują nas i sprawiają, że jesteśmy coraz silniejsze. Motywują nas do działania. Spójrz na nie jak na lekcję, którą dostałaś, i z której masz wyciągnąć wnioski. To tyle i aż tyle, ale nie warto im się poddawać, zawsze lepiej zamieniać je w sukces – nawet jeśli musimy na to trochę poczekać 🙂

      • Aries Aires

        Tamaro miło jak zaczynasz do mnie personalnie od Aries:) Serio tak to wygląda procentowo?. Dobrze,ze to napisałaś bo każdy myśli,że Ci sławni to mają przynajmniej odwrotne proporcje. Ja nie mam gorszego dnia .Nigdy nie mam gorszego samopoczucia ”ot tak sobie” zawsze jest przynajmniej jedna przyczyna. Dziś na przykład poczułam się bardzo niesprawiedliwie potraktowana – i tak samo niesprawiedliwie ta firma traktuje wszystkich, ponieważ niezależnie od powodów odmowy nie przedstawia ich tylko wysyła wszystkim ten sam sfotografowany tekst. Uważam,ze to brak szacunku do poszczególnych osób. Tu nie chodzi o jakąś tam łupią reklamę tu chodzi o zamkniecie pewnego etapu w życiu do którego długo się przymierzałam. Pojęcie względne czy ciągniecie czegoś na siłę (w moim przypadku) było oznaka siły charakteru czy nieumiejętnością przystosowania się, Ja zawsze czytam,że bogatym czyni nas to z czego potrafimy zrezygnować,bez czego się obejść co odpuścić. Nawet nie wiedziałam,ze jestem aż tak bogata:// takie bogactwo może daje siłę odpuszczania innych rzeczy ale szczęścia nie daje. wszystkie moje kolejne mieszkania były porażkami -chciałam zamienić je w sukces,spisać i wydać. To już pomijając jakie niemożliwe jest wydać dla zwykłego szaraka to i spisać los mi nie pozwolił bo sporo pisanego na bieżąco wylądowało w kałuży z błotem i po książce. Co do siły to czasami wydaje mi się,że już zgarnęłam pełen pakiet tej możliwej. ,chodzi o sprawy egzystencjalne o konkretny żywot najtrudniejszy i mam nadzieję ostatni. Niestety wierze w reinkarnacje.Dzięki za tak obszerny tekst.Dobranoc Tamaro zmykam już dzis.

  5. Anies

    Osobiście nie przepadam za Kingą gdyż jej zadufana w sobie i przemądrzała. Trzeba jednak przyznać, że styl ma ciekawy no ale skoro jest osobą publiczną to otoczenie wywiera na niej presję i chcąc nie chcąc musi dobrze wyglądać.
    Podoba mi się Twój blog będę tu częściej zaglądać 😉
    Pozdrawiam!

    • Tamara Gonzalez Perea

      Anies, mi również podoba się styl Kingi, to wcale nie jest taka prosta sprawa wyglądać tak elegancko, kobieco, świeżo, zwłaszcza pod okiem kamer, które widzą każdy mankament. Cieszę się, że będziesz do mnie zaglądać. Zapraszam! :*

  6. Ola

    Jestem nową czytelniczką. Szczerze przyznam, że zajrzałam na stronę z czystej ciekawości, bo zapamiętałam Ciebie z programu „Agent”. Nie spodziewałam się, że prowadzisz bloga w tak profesjonalny i zarazem ciekawy sposób. Przeglądnęłam parę wpisów. Od razu widać, że jesteś prawdziwą modową ekspertką – Twoje stylizacje są fantastyczne, i co także ważne bardzo oryginalnie <3 Ale najlepsze jest to, że nie ograniczasz się tylko do wrzucania zdjęć. Świetnie wszystko opisujesz i z tego co zdążyłam zauważyć poruszasz na stronie wiele ciekawych tematów. Bardzo przyjemnie się czytało post . o sekretach stylu Kingi Rusin. 🙂 Fajnie byłoby gdybyś przeanalizowała fachowym okiem także styl innych gwiazd polskich i zagranicznych. Myślę, że to podobałoby się Twoim czytelnikom. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem pracy i wysiłku, który wkładasz w ten blog! <3 Na pewno jeszcze nie raz go odwiedzę 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Hej Ola, nawet nie wiesz jak mi miło! Cieszę się, że treści na blogu przypadły Ci do gustu 🙂 Całym zespołem bardzo dbamy o ich najwyższą jakość i wybieramy tematy, które Was zainteresują – takie słowa to dla nas największy komplement. A widziałaś już pozostałe posty z serii Sekrety Stylu? Przeanalizowaliśmy już styl kilka znanych osób, a kolejne posty są już w planach 🙂 Zaglądaj do mnie! :*

  7. Margot

    Bardzo lubię czytać Twoje posty o sprawach różnych. Bardzo lubię Panią Kingę Rusin, nigdy nie zapomnę jej rumby w Tańcu z Gwiazdami i konsekwentnej pracy w mediach. Nie wiem dlaczego ludzie myślą, że jest zadufana w sobie – tak można na dobrą sprawę mówić o każdym celebrycie. Lubię jej styl, a najbardziej chyba imponują mi jej zainteresowania sportowe. Pozdrawiam Margot

  8. Aureleei

    Oglądałam wszystkie odcinki Agenta i od początku pani Kinga zaskakiwała kreacjami. Potrafiła dopasować się do klimatu tam panującego. Tak samo Twoje kreacje w programie robiły furorę! Chętnie przeczytałabym posta czym Ty inspirowałaś się będąc w Afryce.
    Pozdrawiam, i zapraszam do mnie!
    Aureleei

  9. Kongoset

    Kingę cenię i szanuję od lat za całokształt.
    Ciebie „poznałam” przez Agenta.
    Uroda i inteligencja idą w parze.
    Tak trzymaj.
    Pozdrawiam.
    Marzena.


Napisz nowy komentarz