• pl
    • en
Drukowanie

S.O.S: 5 PROSTYCH KROKÓW DO WŁASNEGO STYLU

Warsaw, Poland / 21 Wrz, 2016

Często pytacie mnie czy mam jakieś sposoby na znalezienie swojego niepowtarzalnego, charakterystycznego i rozpoznawalnego stylu. Takiego, że jak koleżanki w sklepie zobaczą sukienkę albo naszyjnik, od razu powiedzą Wam: „O!, to jest w Twoim stylu!” Owszem-mam – dlatego, bazując na własnym doświadczeniu przygotowałam dla Was 5 kroków, dzięki którym znajdziecie swój styl! 🙂 Pokażę jak to zrobić na swoim przykładzie, ale oczywiście ten schemat sprawdza się zawsze. Jeśli jesteście miłośniczkami sportu, minimalistkami, albo uwielbiacie klasyczną elegancję, też znajdziecie dzięki niemu pomysł na siebie. Do dzieła!

KROK 1. OKREŚL SWOJE PRAWDZIWE JA 

Brzmi nieco filozoficznie, ale to ważne. Tak naprawdę chodzi tylko o odpowiedź na kilka prostych pytań:

  • Jaki masz temperament? Spokojny, melancholijny czy może bujny i nieposkromiony?
  • Jakie ubrania lubiłaś nosić jako dziecko i później jako nastolatka? Wtedy intuicyjnie wybierałaś to w czym najlepiej się czułaś (i prawdopodobnie nadal czujesz, tylko teraz w nieco doroślejszym wydaniu).
  • Jakie masz zainteresowania? Sport, sztuka, nauka, książki, a może fizyka kwantowa?
  • Jak wygląda Twoje codzienne życie? Pracujesz w biurze, w domu, a może w klubie sportowym? Wolny czas spędzasz aktywnie, czy siedząc w fotelu i czytając książkę?
  • Co jest dla Ciebie najważniejsze w ubraniach, które nosisz? Styl, jakość wykonania, wygoda czy elegancja?

Ja od zawsze uwielbiam elegancję i kobiecość w stylu glamour, dlatego noszę biżuterię, błyskotki i dopasowane ubrania. Jestem energiczna i trudno mi usiedzieć w jednym miejscu, temperament podkreślam kolorami. Praca pozwala mi na dowolność w strojach, nie muszę przestrzegać zasad dress code. Noszę ubrania dobrej jakości, ale najważniejszy jest dla mnie dizajn: muszą mieć ciekawy kolor, krój. Lubię zwracać na siebie uwagę strojem i nie przejmuję się przesadnie krytyką. A jak to wygląda u Ciebie? Może jesteś spokojna i refleksyjna, co kojarzy się z pastelami i stylem romantycznym albo wręcz przeciwnie – twardo stąpająca po ziemi, zdecydowana, kochająca graficzną biżuterię i kontrastowe kolory? Może lubisz naturę i kolory ziemi a najważniejsze dla Ciebie są ekologiczne produkty i lokalne marki?

WSKAZÓWKA: Spisz swoje odpowiedzi na kartce. To sprawi, że nie zapomnisz o nich następnego dnia i będziesz miała wszystko czarno na białym. Najważniejsze są te, które napiszesz w pierwszej kolejności, bez większego zastanawiania się. One najlepiej Cię określają 🙂

Drukowanie

KROK 2. ZNAJDŹ SWOJE KOLORY I FASONY

Kolory i fasony to baza i, absolutny punkt wyjścia. Odpowiednio dobrane barwy wprowadzają do naszych stylizacji radość, sprawiają, że wyglądamy na zdrowe i wypoczęte. Fasony natomiast dodają seksapilu, podkreślają sylwetkę, wyszczuplają (lub zaokrąglają jeśli tego potrzebujemy). Przeprowadź analizę kolorystyczną, o której więcej dowiesz się TUTAJ. Dzięki niej poznasz swoją paletę odcieni. Wybierz te bazowe, pasujące do wszystkiego (na przykład biel, granat, może burgund…) i pomocnicze (czerwień, róż, zieleń…). Zastanów się w których czujesz się najlepiej? Jeśli kupujesz płaszcz lub żakiet, będziesz w nim chodzić dużo i zestawiać z różnymi ubraniami, najlepiej więc żeby był w którymś z bazowych, neutralnych kolorów (dla blondynek najczęściej granat, dla brunetek burgundy, szarości, dla rudzielców brązy). Dodatki będziesz często zmieniać, mają ożywiać, podkreślać charakter stylizacji, mogą więc być bardziej kolorowe i wzorzyste. Teraz pora na fasony. W poście TUTAJ  i TUTAJ opisywałam kształty sylwetek. Zastanów się którą jesteś, jakie fasony do Ciebie pasują i czy jest to zgodne z tym, co lubisz nosić. Ogólne zasady są takie, że jeśli mamy gdzieś kilka nadprogramowych kilogramów, nie podkreślamy tego miejsca ubraniem, nie zakładamy cienkich, delikatnych materiałów. Wybieramy te grubsze, trzymające fałdki w ryzach 😉

WSKAZÓWKA: Jeśli chcemy coś powiększyć (na przykład biust), nosimy tam jasne barwy i duże wzory, jeśli zmniejszyć (na przykład pupę), przeciwnie – ciemne kolory i niewielkie wzory albo gładkie tkaniny. Jeśli jesteś wysoka i szczupła możesz nosić poprzeczne wzory, jeśli niska lub średniego wzrostu raczej pionowe.

Drukowanie

KROK 3. STWÓRZ MOODBOARD

Mój ulubiony punkt, bo pozwala przypomnieć sobie dziecięcą radość z tworzenia 🙂 Moodboard to tablica naszych inspiracji, rzeczy które nam się podobają, są dla nas ważne.. Możecie kupić korkową albo metalową tablicę, powiesić na ścianie i przyczepiać do niej wycinki z gazet, zdjęcia z wybiegów, albo stworzyć katalog w komputerze do którego będziecie dodawać wszystko co Was inspiruje. Jeśli chcecie, skorzystajcie z programów do tworzenia kolaży (można go później wydrukować i oprawić w ramę 🙂 ) To nie muszą być tylko modowe rzeczy. Cały świat, wszystko co nas otacza może być inspiracją i wpływać na nasz styl: przyroda, architektura, sztuka, nawet filmy i teledyski! Nie ograniczaj się do samych zdjęć, dodawaj sentencje, które do Ciebie przemawiają, kawałki materiałów, deseni, tapet. Spójrz na jeden z wielu moich moodboardów i puść wodze fantazji! 😀 U mnie jest wszystko począwszy od ukochanego orientu, poprzez vintage, złotą erę Hollywood, Hong Kong, aż po carską Rosję i Wielkiego Gatsby’ego. U Was na pewno będzie całkiem inaczej: u minimalistek jasno i równiutko, u wielbicielek streetwearu kolorowo i komiksowo, u rockowych dziewczyn pojawią się pewnie inspiracje muzyczne, ulubione kapele a u romantycznych marzycielek kwiaty i koronki. Jestem niesamowicie ciekawa Waszych prac, dajcie znać w komentarzach i na Facebooku jak Wam idzie.

WSKAZÓWKA: Nie ograniczajcie się do godziny czy dwóch spędzonych nad moodboardem. Możecie tworzyć ich kilka w roku, w zależności od pory roku albo powiesić tablicę nad biurkiem i systematycznie, przez dłuższy czas uzupełniać inspiracje, jedne zdejmować, inne dodawać, w zależności od tego jak zmienia się Wasz gust i upodobania.

Drukowanie

KROK 4. POZNAJ SWOJE IKONY STYLU

Kto Cię inspiruje? Czyje stylizacje sprawiają, że sobie myślisz: „też bym tak chciała!”? To mogą być osoby żyjące teraz albo dawno temu (nawet Kleopatra :D). Ja nie mogę oderwać wzroku od naszyjników, pierścieni i błyszczących, wydekoltowanych sukni Marleny Dietrich, rozkloszowanych spódnic Audrey Hepburn w „Rzymskich wakacjach”  i nakryć głowy Barbry Streisand w „Funny Lady. Ostatnio jestem zauroczona kostiumami Cate Blanchett z filmu „Carol” . Perfekcja wykonania, dbałość o połączenia kolorystyczne i dodatki sprawiły, że zaniemówiłam! Uwielbiam też strojny typ kobiecości promowany przez takich projektantów jak Dior, Oscar de la Renta, Balmain. A w życiu codziennym? Cóż… Szalony, kolorowy i zaskakujący fantazją street style w wykonaniu Anny Dello Russo, romantyczne sukienki Olivii Palermo, kobiece, biznesowe stylizacje Jessiki Alby, takie jak TA.

WSKAZÓWKA: Nie kopiuj całych zestawów, „pożyczaj” najwyżej jeden, dwa elementy, które gwiazda szczególnie sobie upodobała. Jeśli Twoją ikoną jest na przykład Victoria Beckham, przejmij od niej minimalistyczne fasony i kobiece nadruki na tkaninach, jeśli Taylor Swift, pomaluj usta na czerwono i kup botki w stylu retro. A może Rita Ora? Tutaj konieczna będzie koszula z zabawnym nadrukiem i sportowe buty na koturnie!

Drukowanie

KROK 5. OPRACUJ SWOJE BAZY UBRANIOWE i OKRAŚ JE DODATKAMI

Nie ma czegoś takiego jak jednakowe dla wszystkich, klasyczne bazy ubraniowe. To bzdura! Zresztą spójrz na mnie – udusiłabym się nosząc na przemian małą czarną, beżowy trencz i białe t-shirty 😉 Trzeba po prostu usiąść i zastanowić się w czym czujemy się najlepiej, bez których części garderoby nie wyobrażamy sobie życia, co sprawi, że mając nawet 10 rzeczy w szafie, każdego dnia będziemy miały się w co ubrać (pomocne w tym okażą się wszystkie punkty powyżej). U mnie są to: kolorowe cygarety, wzorzyste bluzki i koszule, dziewczęce sukienki, ołówkowe spódnice i krótkie płaszczyki. Kiedy już stworzycie taką bazę, „trzon” szafy, zastanówcie się, jakie lubicie dodatki i co chcecie nimi podkreślić, powiedzieć innym? Każda z nas powinna nosić biżuterię, nawet minimalistki. To ona dodaje zestawom szyku i pokazuje, że wiecie, co w modzie piszczy 🙂 Minimalistka w dżinsach i t-shircie niczego nie przekazuje światu swoim strojem. Ale już w dżinsach, prostej, geometrycznej koszuli i z ciekawym, dużym wisiorem na szyi, zdaje się mówić: „lubię wyszukane rzeczy, ciekawe fasony, nieskomplikowane stylizacje”.

WSKAZÓWKA: Biżuteria, oprócz podkreślania naszej osobowości, potrafi też podkreślić mocne punkty naszej sylwetki (i tym samym odwrócić uwagę od słabszych). Jeśli lubicie swoją szyję i dekolt, noście wisiory, kolie i naszyjniki, jeśli włosy – pięknie toczki i fascynatory, jeśli dłonie – pierścionki i bransolety.

Drukowanie

1. SUKIENKA Chi Chi London | 2. KOSZULA Dorothy Perkins | 3. SPODNIE Miss Guided
4. NASZYJNIK Republika Artystyczna | 5. OPASKA Yoko Design | 6. KOLCZYKI Cloe
7. PIERŚCIONKI Cloe | 8. TOREBKA River Island | 9. SZPILKI Buffalo


23 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Olibilibi

    Dziękuję Ci za ten post Tamaro. Sama nie wiem czy mogę powiedzieć że mam swój styl czy nie. Bardzo lubię podziwiać piękno, fajne stylizacje. Częściej stawiam na wygodę, ale lubię poczuć się czasem jak udekorowana choinka lub księżniczka. Mam trochę moich modowych wątpliwości, które po części rozwiał ten post. Czuję że powinnam do Ciebie napisać w kontekście postu z listami od czytelniczek, może byś mi pomogła, aczkolwiek trochę się wstydzę moich „modowych problemów”.

  2. Sabrooowska96

    Wspaniałe…. ! Na taki post właśnie czekałam. Pamiętam gdy miałam przygotowania do Komunii Świętej ubrałam fioletową spódniczkę zielone rajtuzy, granatową bluzkę i buciki do tego miałam biały sweterek z wzorami ( taki trochę misz masz ). Teraz czy bym się tak ubrała nie wiem 🙂 Obecnie wybieram odcienie białe, szare, złote, różowe oczywiście z dodatkiem naszyjników kolczyków i bransoletek. Z postu by wynikało, że wybieram wygodę i elegancje. Kolory : szarości i burgundy. Mało wzorów więcej kolorów i oczywiście efekty kwiatowe oraz koronki 😉 Coś w tym jest. Jak myślisz taka opcja była by dobra przy trochę większej posturze ??? Pozdrawiam Sandra :*

  3. emsimarliii

    Jak mawiała Coco Chanel – moda przemija, styl pozostaje. Gdy stworzę swoją tablicę inspiracji, wśród ogromnej liczby kwiatów, umieszczę Twoje zdjęcie! Jesteś nieskończonym źródłem mojej motywacji, ale to już chyba wiesz.. ?! ; )
    Fantastyczny post. Uściski, Marli
    PS. Dziękuję
    PPS. Za wszystko

  4. Dorota

    świetny i mega przydatny post! 🙂 Na pewno zrobię sobie taką tablicę inspiracji, już mam kilka pomysłów i na pewno znajdzie się tam Twoje zdjęcie!! :* A i jestem zdecydowanie za powrotem do vlogowania :))
    Buziaki,
    Dorota

  5. kimberly

    Właściwie w pewnym sensie taka tablica jest w moim domu, rozsyłania po nim tylko wystarczy ją poskładać 😊 wycinki, zdjęcia z ciekawą stylizacją, wydarte z gazety myśli nieuczesane, fotka z wnętrzem w stylu kolonialnym i inne drobiazgi do których poczułam chemię 😃 za tablice częściowo służy mi lodówka i moja mała pracownia na pięterku, a właściwie jej blat. Już wcześniej planowałam ten pomysł zrealizować, ale przy pomocy grubszego sznurka i drewnianych klamerek do prania. Pomysł odsunął się nieco w czasie, ale pod wpływem posta wrócił. Lubię takie ręczne czary mary, dlatego w tym roku wreszcie uruchomiłam mojego bloga. Co do swojego stylu to z pewnością ma na niego wpływ kilka czynników,a jednym z nich jest miejsce w którym mieszkamy,żyjemy i funkjonujemy i tak np. wielkość miasta. W moim miescie, kapelusze które tak lubię, wywołują spore zainteresowanie a może bardziej moja odwaga w ich noszeniu? W moim mniemaniu, mój styl to proces tworzony latami, poprzez obserwacje SIEBIE i trendów. I chęć ciągłych w nim ulepszeń i odkryć nadaje mu swoisty tylko nasz charakter. Bez kopiowania typu wytnij wklej, a bardziej moja interpretacja tematu lub wariacja na temat. bardzo dobrze mieć też to jedno coś co nas charakteryzuje , czy powoduje że ja to ja a nikt inny. Ja postawiłam na kapelusze kiedy kapelusze w sklepach były ale jedynie słomkowe. Pierwszy był po dziadku, który do końca nosił garnitury na codzień… A taki drugi pierwszy był z second handu piękny granatowy z dużym rondem i zadebiutował z granatowym oversizowym płaszczem na złote guziki… itd. Długo by pisać, post z całą pewnością skłonił do refleksji nad stylem. Styl to ta część naszej osobowości,którą widać to pierwsza wypowiedź kim jestem! Tak mi na koniec się nasunęło. Pozdrawiam i dziękuję

    • Tamara Gonzalez Perea

      Kochana, wszystko się zgadza – masz moodboard z prawdziwego zdarzenia 🙂 A co do stylu, zgadzam się z Tobą w 100% :* To proces, który podróżuje z nami w czasie, dorasta z nami, dojrzewa, kiedy my dojrzewamy i z dziewczynek stajemy się kobietami, zależy od nastroju, trendów, inspiracji 🙂 Warto jest też postawić na charakterystyczne dodatki lub inne rzeczy, które nam się podobają, definiują nas i w których czujemy się znakomicie 🙂 Doskonale rozumiem Twoje zamiłowanie do kapeluszy, bo mam podobną pasję – toczki, fascynatory, fikuśne opaski, mogłabym nosić, kolekcjonować i oglądać je bez końca! 🙂 Życzę Ci cudownych inspiracji i kolorowej jesieni, Matyldo :*

  6. Margot

    Styl ? Co to właściwie jest? Czy można się go nauczyć? Czy każdy go ma? Wbrew pozorom trudne pytania. Są kobiety, które nawet gdy rano idą tylko po ciepłe bułeczki wyglądają stylowo i takie, które spędzają godziny przed lustrem i go nie mają. Może to jest wrodzone, może wyniesione z ‚domu’, może powstaje w wyniku obcowania z jakimś konkretnym środowiskiem. Myślę, że Twoje podpowiedzi wspaniale pomagają w stworzeniu stylu, ale obawiam się, że jeżeli tego w jakiś magiczny sposób w sobie nie mamy, to skończy się na tym, że będziemy może ładnie ubrane, ale nadal nie będzie to miało dużo związku z własnym stylem. Pozdrawiam – Margot 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Owszem, styl to pojęcie bardzo szerokie i nie każdy jest nim obdarzony od młodości. Ja jestem jednak zdania, że każdy może nad sobą pracować i nad swoim stylem także, tak jak i ja i Ty i każda dziewczyna na świecie. A co z tego wyjdzie? To zależy tylko od naszej motywacji. Rozumiem, że niektóre kobiety przywiązują uwagę do innych rzeczy i moda po prostu ich nie interesuje. Lubią wyglądać schludnie, ładnie i na tym koniec 🙂 Ale zakładam, że Czytelniczki mojego bloga są gotowe na to, by nad swoim stylem troszeczkę popracować 🙂 Poznać siebie, możliwości swojej figury, dobrać odpowiednie kolory, a w końcu nadać swoim stylizacjom indywidualnego, niepowtarzalnego charakteru 🙂 A ja na podstawie swojego doświadczenia podpowiadam od czego zacząć i na co zwrócić uwagę 🙂

  7. wczerni

    Zadziwiająco krótko, rzeczowo, na temat. Podsumować tak szerokie zagadnienie w kilku punktach, na kilku zdjęciach. Jestem pod wrażeniem 🙂 Zdjęcie w uszach myszki miki – fantastyczne !

  8. Delfina

    Powoli odrabiam pracę domową i sukcesywnie czytam po kolei wszystkie posty. Typowa dla mnie niecierpliwość sprawia, że pytam o coś, co nazajutrz intuicyjnie znajduję w kolejnym poście jak np. w tym właśnie. Brak mi słów by wyrazić wdzięczność jaką mam do Ciebie. Taka przemiana pod Twoim kierunkiem znakomicie regeneruje poczucie wartości kobiety, a szczególnie matki Polki. Dziękuję, ze jesteś z nami ze swoimi elfikami! 🙂


Napisz nowy komentarz