• pl
    • en
Drukowanie

GORĄCY TEMAT: JAK ZROBIĆ DOBRE WRAŻENIE NA ROZMOWIE O PRACĘ?

Warsaw, Poland / 23 Wrz, 2016

Rozmowa o pracę zajmuje czasem kilkanaście minut, ale każda z nich jest na wagę złota. To, czy dostaniecie stanowisko zależy nie tylko od referencji, ale też od tego, jak się zaprezentujecie. Chcecie wiedzieć, jak zrobić dobre wrażenie podczas rekrutacji? W swoim życiu przechodziłam ten etap wiele razy, dlatego dziś służę Wam pomocą!

1. UBIERZ SIĘ ODPOWIEDNIO

Pierwsze wrażenie jest  kluczowe. Potwierdzają to nie tylko Twoje randkowe doświadczenia (zdarza Ci się już po minucie wiedzieć, że „to nie to”, prawda? 😉 ), ale i poważne badania naukowców. Socjopsycholog Albert Mehrabian, emerytowany profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles wykazał, że pierwsze wrażenie w dużym stopniu zależy od… wyglądu. Pomyśl o tym, wybierając się na rozmowę kwalifikacyjną. Nawet jeśli uważasz, że to powierzchowne, masz dosłownie kilka sekund, by przekonać rozmówcę, że jesteś warta jego czasu. Niestety – jeśli wejdziesz na rozmowę o pracę w jeansach z dziurami i brudnych trampkach, masz jak w banku, że stanowisko kierownika oddziału dostanie ktoś inny. Pamiętaj o podstawowych zasadach. Ubierz się elegancko i schludnie (rekruter uzna, że jesteś profesjonalistką), ale koniecznie z pomysłem – inaczej znikniesz w tłumie kandydatek w identycznych białych bluzkach. Najgorsze, co możesz zrobić to wyglądać… przeciętnie! Oczywiście to, na ile możesz sobie pozwolić, zależy od rodzaju pracy, o jaką się ubiegasz. Np. jeśli idziesz na rozmowę kwalifikacyjną do agencji reklamowej, miks wzorów czy graficzna fryzura potwierdzą Twój status „kreatywnej duszy” 🙂 Jeśli zamierzasz jednak pracować w agencji ubezpieczeniowej, włóż klasyczną, ołówkową spódnicę i koszulę (w TYM poście przeczytasz, jak ją dobrać do figury). Koniecznie zabierz ze sobą supermodną torbę w żywym kolorze i dobierz elegancką biżuterię – pokażesz, że wszystko masz zaplanowane i dasz się zapamiętać! Zamiast płaskich półbutów włóż szpilki i zrób dyskretny, kobiecy makijaż. Ten lekki (TUTAJ sprawdzisz, jak go zrobić) to doskonały wybór!

2. ZWRÓĆ UWAGĘ NA MOWĘ CIAŁA

Pisałam już o tym w artykule „5 rzeczy, które musisz zrobić, żeby dostać awans”. W tak formalnych sytuacjach, jak rozmowa o pracę duże znaczenie ma nie tylko to, jak wyglądasz (i co umiesz!), ale też to, jak „się sprzedasz” za pomocą mowy ciała. Nerwowe przygryzanie paznokci czy gorączkowe rozglądanie się wokół, jakbyś właśnie szukała drogi ucieczki, to nie najlepszy sposób na autopromocję. Tu, podobnie jak w punkcie 1., liczy się pierwsze wrażenie i umiar. Pokaż, że jesteś pewna siebie, ale nie przesadź z przebojowością. Do pomieszczenia wejdź pewnym krokiem i przywitaj się zdecydowanym (ale nie miażdżącym) uściskiem. Usiądź w połowie krzesła, złącz kolana i swobodnie oprzyj na nich dłonie i postaraj się nie wiercić zanadto w trakcie rozmowy. Podnieś podbródek, ale nie na tyle wysoko, żeby wyglądać, jakbyś rzucała wyzwanie rekruterowi 😉 Gestykuluj oszczędnie i bądź opanowana. Nie siedź z założonymi rękoma – to gest obronny, sugerujący, że czujesz się zagrożona ;). Nachyl się delikatnie w stronę rozmówcy, a dasz sygnał, że uważnie go słuchasz. A na koniec ciekawostka – w trakcie rozmowy o pracę nigdy nie dotykaj ust lub nosa. Psychologowie twierdzą, że taki gest sugeruje rozmówcy, że przed chwilą… skłamałaś. Nawet jeśli nic złego nie miałaś na myśli, możesz podświadomie zostać zinterpretowana jako osoba niewiarygodna.

3. ZACHOWAJ SPOKÓJ I… ZAPROGRAMUJ SWÓJ SUKCES

Jeśli chcesz zrobić dobre wrażenie na rozmowie o pracę, przede wszystkim musisz być przekonana, że jesteś odpowiednią osobą na to stanowisko. Twoja pewność i zapał powinny z Ciebie emanować! 🙂 Zacznijmy od początku – przede wszystkim bądź na miejscu 5 minut wcześniej. Przed wejściem weź kilka głębokich oddechów i pomyśl przez chwilę, po co tam jesteś. Zaufaj sile autosugestii. Zwizualizuj sukces, np. wyobrażając sobie siebie w wymarzonej pracy. Możesz pójść krok dalej i stworzyć w głowie szczegółowy obraz, chociażby dokumentów na nowym biurku. Takie detale sprawią, że mocniej uwierzysz we własne powodzenie, a stąd do prawdziwej wygranej już tylko krok 🙂 Możesz też wypróbować zaprogramować swój sukces motywacyjnymi „mantrami”. Ja często tak robię! 🙂 Jeśli brakuje Ci pewności siebie, powtarzaj „jestem w tym dobra i zasługuję na tę pracę”, aż w końcu będziesz o tym przekonana na 200%! W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej też zachowaj spokój i nie daj się ponieść emocjom. Przesadne zmartwienie, czy niepohamowana radość są uznawane za mało profesjonalne. Bądź uśmiechnięta, pogodna i postaraj się nie stresować szczegółowymi czy podchwytliwymi pytaniami. Traktuj proces rekrutacji nie jak skaranie boskie, a jak możliwość zaprezentowania się w najlepszym świetle 🙂 Jeśli umiejętnościami i doświadczeniem w CV mogłabyś obdzielić kilka osób, ale nadal na rozmowach kwalifikacyjnych nadal palisz się ze wstydu i nie potrafisz wykrztusić słowa, pomyśl o kilku spotkaniach z trenerem personalnym. Pomoże Ci zwalczyć nieśmiałość, zapanować nad stresem i ustalić zawodowe cele.

4. UWAŻAJ NA TO, CO MÓWISZ (I JAK!)

Na to, jak jesteś odbierana duży wpływ ma sposób, w jaki się wypowiadasz. W trakcie rozmowy o pracę nie podnoś głosu i nie paplaj bez sensu. Pozwól mówić rekruterowi i nie wchodź mu w zdanie.  Na jego pytania odpowiadaj pewnym, uprzejmym tonem, najkrócej, jak to możliwe, tylko pełnym zdaniem, a nie równoważnikami 😉 Jeśli czegoś nie dosłyszałaś, poproś o powtórzenie albo upewnij się, czy dobrze rozumiesz, zamiast brnąć „w ciemno” i odpowiadać na niezadane pytanie – to najkrótsza droga do katastrofy 😀 Uważaj też na to, CO mówisz. Bądź profesjonalna i pokaż, że można Ci zaufać. Nigdy nie próbuj wkupić się w łaski nowego pracodawcy, zdradzając szczegóły funkcjonowania poprzedniej firmy, czy detale z życia prywatnego szefa. Rekruter nie tylko może uznać Cię za nielojalnego pracownika, ale też znać Twojego aktualnego zwierzchnika i opowiedzieć mu o całej sytuacji. Chyba wolałabyś uniknąć takich kłopotów, prawda? 😉 Przygotuj się dobrze do rozmowy. Poćwicz w domu wypowiadanie się na temat swoich zawodowych doświadczeń. Najlepiej przed bliskimi, więc poproś partnera lub rodziców, żeby z Tobą potrenowali 🙂 Dowiedz się też jak najwięcej o firmie, w której zamierzasz pracować. Nie ma chyba nic gorszego, niż „popisać się” brakiem wiedzy na temat tego, czym właściwie miałabyś się zajmować. Rozmówca pomyśli, że przyszłaś przez przypadek i wcale nie zależy Ci na tej pracy. Przy okazji możesz też zapoznać się z opiniami w sieci, na temat Twojego przyszłego pracodawcy.

5. NIE BÓJ SIĘ ROZMAWIAĆ O PIENIĄDZACH

Jeśli chcesz być odebrana pozytywnie, na rozmowie kwalifikacyjnej nie pytaj o zarobki. Przygotuj się jednak na pytanie rekrutera o to, ile chciałabyś zarabiać. Skrępowanie, kręcenie czy brak odpowiedzi zasugeruje mu, że nie znasz swojej wartości i nie masz pojęcia, ile zarabia się na interesującym Cię stanowisku. Najlepiej zrób małe dochodzenie i podpytaj znajomych z branży, jaką stawkę mogłabyś zaproponować szefowi. Poczytaj raporty płacowe, dostępne np. w internecie. Jeśli część Twojego wynagrodzenia to prowizje czy premie, koniecznie upewnij się, czy wiesz, jak będą rozliczane. Przelicz kwoty brutto i netto i pamiętaj, że rozmowa o zarobkach to tak naprawdę negocjacje. W wielu przypadkach od tego, czy potrafisz je przeprowadzać, będzie zależało, jaka suma, co miesiąc wpłynie na Twoje konto. Zawsze możesz zrezygnować, jeśli podana stawka będzie niesatysfakcjonująca. Nie wstydź się rozmawiać o pieniądzach. W końcu wszyscy zdają sobie sprawę, że zamierzasz podjąć pracę nie tylko dla własnej satysfakcji 😉 Rozmawiaj rzeczowo i spokojnie, a zrobisz dobre wrażenie. Ustal, za ile chciałabyś pracować, ale myśl trzeźwo i realnie. Jeśli na podobnym stanowisku w tej samej branży koleżanka z identycznymi kompetencjami zarabia 3 tysiące, absurdalnym jest proponować stawkę 7 tysięcy. A na koniec najważniejsze – pomyśl, ile udało Ci się zrobić (i zarobić!) dla poprzedniej firmy, a od razu poczujesz się bardziej pewna siebie w rozmowie o pieniądzach! 😀

Drukowanie


14 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. Margot

    Wszystko to prawda – bardzo ważne jest pierwsze wrażenie – w końcu nawet w życiu codziennym najpierw oceniamy – chociaż oczywiście jest to krzywdzące – po wyglądzie. Przyszły szef, to też człowiek i będzie szukał kogoś, kogo on/ ona polubi. A więc relacja jest obustronna – nie tylko pracownik musi polubić pracę i szefa, ale także szef. Chociaż na takiej rozmowie oczywiście trudno mówić o zrelaksowaniu, ale trzeba koniecznie sprawiać wrażenie osoby opanowanej, konkretnej. I tu przydaje się poczucie humoru – jasne, to nie mogą być dowcipy o blondynkach, ale jakaś inteligentna riposta jest bardzo dobrze widziana. Dobry makijaż i ładny uśmiech to następny atut. Wreszcie oczywiście kompetencje – najczęściej jest kilku pretendentów do danego stanowiska, więc trzeba zabłysnąć. A poza tym co tu dużo mówić, po prostu trzeba mieć trochę szczęścia – czego Wam wszystkim młode damy serdecznie życzę 🙂 . Pozdrawiam Margot 🙂

  2. MoccaMonica

    Mowa ciała jest niezwykle ważnym elementem rozmowy z kimkolwiek. Często trudno opanować ten temat, jednak warto zwrócić na to uwagę. Rozbiegany wzrok i zgarbiona sylwetka nigdy nie robią dobrego wrażenia. Bardzo przydatne porady, nawet nie wiesz jak się cieszę że trafiłam na twój wpis. Szczególnie ciekawa wydała mi się wzmianka o przykładaniu rąk do ust. Teraz będę na to zwracała większą uwagę 🙂

    • Tamara Gonzalez Perea

      Zgadzam się. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, że na tym (wydawać by się mogło prostym) etapie popełniamy najwięcej kluczowych błędów 🙂 Zdecydowanie warto poćwiczyć przed lustrem, kamerą, mamą czy koleżanką i oczywiście zgłębić temat bardziej!

      P.S. Cieszę się, że post Ci się podoba! Dziękuję 🙂 :*

  3. karolina

    jutro mam rozmowę o pracę i cholernie się stresowałam, ale przecież to nie pierwsza moja praca i nie ostatnia, w gruncie rzeczy idę tam też po to, by się czegoś nauczyć – nie jest przecież tak, że wszystko wiemy i umiemy od razu 😀 nie ma się czym denerwować, ale Twoje rady na pewno się przydadzą 😉


Napisz nowy komentarz