• pl
    • en
Drukowanie

10 RZECZY, KTÓRYCH KOBIETY NIE ZNOSZĄ U MĘŻCZYZN

Warsaw, Poland / 28 Lip, 2017

Myślałyście, że tylko panowie mają prawo mówić, w czym wyglądamy pięknie i co w nas lubią? Absolutnie nie! Dzisiaj to my rozprawiamy się z ich stylistycznymi i urodowymi grzeszkami. Przed Wami 10 rzeczy, których kobiety nie znoszą u facetów. Jeśli z chęcią dopisałybyście coś do listy, koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

1. SKARPETY DO SANDAŁÓW

Podczas gdy kobiety potrafią ten trend ograć stylowo (wystarczy spojrzeć na wybiegi domu mody Prada), panowie nadal wybierają wątpliwą klasykę – grube skarpety frotte i sportowe sandały albo ażurowe mokasyny? Co ciekawe, robią tak, chociaż TO połączenie już od dawna jest synonimem nie tyle braku gustu, co po prostu… obciachu 😀 Panowie, jeśli nie chcecie się narazić na nieprzyjemne komentarze (szczególnie ze strony Pań) zapamiętajcie raz na zawsze: sandałów i klapek nie nosi się ze skarpetami! Nie wybaczymy tego nawet Alecowi Baldwinowi  🙂

2. BRZUCH PIWNY

Rozumiemy, że jest gorąco, ale nagie męskie ciało wolimy oglądać na plaży albo… w sypialni 😉 Uwaga dotyczy niestety szczególnie tych panów, którzy zapominają o tym, że o sylwetkę warto dbać 😉 Owszem, nie wszyscy muszą mieć „czteropak” jak Liam Hemsworth (popatrzecie TUTAJ :D), ale nie musicie wszem i wobec pokazywać, że od roku nie odwiedzaliście siłowni 😉 Piwne brzuchy wystające ze zbyt krótkiego T-shirtu i bermudów? Koszmar. Podobnie jak gołe, owłosione plecy w miejscu publicznym, np. w środku komunikacji miejskiej czy w galerii handlowej. Brr!

3. BRAK HIGIENY OSOBISTEJ

Panowie, którzy zapominają używać dezodorantu, nożyczek do paznokci, płynu do higieny jamy ustnej są na naszej czarnej liście. Jeśli zobaczymy, że facet jest na bakier z dbaniem o siebie (albo pięknie się ubiera, ale nie myje rąk przed jedzeniem :P), długo nie zagości w naszym sercu 🙂 Oczywiście nie chodzi o to, żeby co rano wylewać na siebie butelkę perfum i spędzać w łazience długie godziny, ale jest pewne minimum, które uznajemy za NIEZBĘDNE 😉 P.S.: Mało sexy jest też niedbanie o zdrowie – prawdziwi faceci chodzą do lekarza po to, żeby robić kontrolne badania.

4. ZANIEDBANA FRYZURA LUB BRODA

Dwudniowy zarost jest całkiem sexy, ale broda, która rośnie jak chce? Nam się to nie podoba. Panowie, warto odróżnić look zadziornego Jake’a Gyllenhaala od stylówki zbuntowanego hippisa, któremu wszystko jedno w kwestii wyglądu. Fryzjera też moglibyście odwiedzać regularnie, a jeśli chcecie zapuszczać brodę czy wąsy – pielęgnujcie je odpowiednimi kosmetykami, np. TAKIM balsamem czy TAKIM serum.

 

 5. WYPCHANE KIESZENIE

Dla mnie chyba nie ma nic gorszego, niż kieszenie wypchane wszystkimi NIEZBĘDNYMI gadżetami: portfelem, kluczami od samochodu i mieszkania, kartami bankomatowymi, telefonem i drobnymi zakupami. Do tego służą torebki lub plecaki. Nie panowie, to nie jest niemęskie 😉 Stylowa torba doda Wam szyku i sprawi, że spodnie czy koszula będą się prezentowały elegancko, a nie tak, jakbyście mieli 5 lat i trzymali w kieszeniach wszystkie swoje skarby 😛

6. WYGNIECIONE UBRANIE

Jeśli nie jesteście na drugim końcu świata albo nie ma całodobowej awarii prądu, to nie macie wymówki – Wasze ubranie powinno być WYPRASOWANE 🙂 Nic nas tak nie razi, jak pognieciona koszula czy T-shirt i spodnie, które wyglądają jakby właśnie zostały wyjęte z pralki. To wbrew pozorom częsty przypadek… na pierwszych randkach 🙂 Spanikowani panowie w ostatniej chwili przypominają sobie o tej eleganckiej koszuli, która od roku wisi w szafie. Niestety – jest pomięta, a stolik w restauracji już czeka. Ups 😉

7. BRUDNE BUTY

Drodzy mężczyźni – buty to Wasza wizytówka. Poplamione sneakersy czy pantofle, których nie pastowaliście od roku to niewybaczalne błędy. Nieważne, czy wybieracie się na randkę, na ważne, biznesowe spotkanie, czy po prostu na zakupy – Wasze buty powinny być ZADBANE. Zdradzę Wam tajemnicę – chociaż paniom mogą podobać się Wasze piękne oczy czy zniewalający uśmiech, ale większość z nich z precyzją skanera przyjrzy się detalom 😀

8. ZA DUŻE UBRANIA 

Och, panowie! To jeden z najczęściej popełnianych przez Was błędów. Za szeroka marynarka, za długie nogawki spodni, koszula z krótkimi rękawami sięgającymi łokcia? Nie, nie, nie – wszystko źle. Lepiej popatrzcie, jak to robią… Włosi 🙂 Nikt tak dobrze, jak oni nie potrafi dobrać kroju marynarki i perfekcyjnie trafić z długością spodni. Pamiętajcie, że teraz w modzie jest krój „slim fit”, czyli marynarki i spodnie dopasowane do sylwetki. Nam bardzo się podoba ten trend 😉

 9. OBGRYZIONE PAZNOKCIE

W punkcie 3. pisałam o braku higieny osobistej i NIEUŻYWANIU nożyczek do paznokci. Równie karygodne jest ich… obgryzanie. Napiszę krótko: to okropne! Jeśli nie potraficie się powstrzymać, sięgnijcie po specjalne preparaty, które nadają paznokciom gorzki smak, zniechęcając do trzymania ich w okolicy ust 😛

10. BRZYDKIE DODATKI

Nie musicie być od razu ikonami męskiego stylu, żeby przywiązywać wagę do takich detali, jak zegarek czy okulary przeciwsłoneczne. Zbyt często zdarza Wam się uzupełniać stylizację przypadkowo i bez zastanowienia 🙂 Nie, sportowe okulary, które nosicie na deskorolkę nie będą pasowały do garnituru 🙂 Zainwestujcie w akcesoria, które dodadzą Wam klasy – porządny zegarek, „dorosłą” torbę na laptopa (a nie tę w studenckim stylu) czy markowe okulary. Diabeł tkwi w szczegółach! 😉

 

 


42 komentarzy

Dodaj nowy komentarz
  1. sabrooowska 96

    Ach Kochana!! Podpisuje się pod tym!! Nic tak bardzo nie odstrasza kobiety od mężczyzny jak wymienione przez ciebie wyżej rzeczy!! Post jak zawsze dopięty na ostatni guzik. Buziaki :*

  2. Ania

    Mnie zniecheca jak koszula rozchodzi sie miedzy guzikami, a w tych „przerwach” zamiast podkoszulka wystaje brzuch, czesto owlosiony.

  3. Elwira

    Póki co mieszkam jeszcze w akademiku i już wiele widziałam dlatego chciałabym z mojej strony rozszerzyć punkt 2. Na moim piętrze mieszka dwóch charakterystycznych chłopaków- jeden z nich to szczuplutki i niziutki lekkoatleta, który chętnie paraduje po korytarzu w samych majteczkach, a drugi to miłośnik ćwiczeń siłowych, który może pochwalić się sześciopakiem na brzuchu (robi to bardzo często). Jeden jak i drugi nie mają brzucha piwnego i mimo tego, że wygląd tego drugiego początkowo bardzo imponował dziewczynom to jednak codzienne oglądanie prawie nagich ciał na korytarzu zaczęło robić się niesmaczne. Wszystko z umiarem.

    A co do pozostałych punktów- ze wszystkim całkowicie się zgadzam 😉 jak zawsze trafiłaś w sedno 😊

  4. OlaN

    Dokładnie zadbany facet jest sexy. A niechlujstwo odstrasza na kilometr 🙂
    P.S. Chyba wkradł się błąd, bo na jednym ze zdjęć jest Liam Hemsworth a podpisane jest Chris? 🙂

  5. Jacek

    Cześć, mam pytanie praktyczne (pkt 4), jak będę odliczał 45 i pół godziny, to start jest uwzględniony z maszynki elektrycznej czy żyletki 🙂 ?

  6. adam

    z tego co widze najlepiej wypadną panowie których doglądają inne panie czyli singiel bez dyscypliny nie ma u was szans – to trochę sprzeczność

  7. Mateusz

    Ale wesoło czytało się ten post 😀 Fajne, fajne! Na szczęście z każdym rokiem to się zmienia – panowie co raz lepiej wyglądają i widać, że myślą o tym co do czego 😉 Bardzo fajny pościk 😀

  8. Emem

    Ech, przesadzone niektóre te punkty 😉 bo o ile wiadomo, że myć się trzeba, paradowanie z brzuchem też jest mało atrakcyjne, tak kwestie związane stricte z ubiorem odnoszą się tu chyba tylko do elegenackiego looku. Niedopasowany garnitur razi, owszem, ale luźniejszy t-shirt albo dżinsy to żadna tragedia. A propos dżinsów, męskie to mają pojemne kieszenie 😀 i też w życiu bym nie pomyślała, że trzymanie rzeczy w kieszeniach casualowych spodni jest czym złym – po to te kiesznie są!
    I jeszcze pojawił się temat torby do laptopa… rozumiem, że znowu chodziło tu o dostosowanie się do okazji. Na oficjalne spotkanie, biznesową kolację i podobne okazje można taką elegancką wersję rozważyć, ale co złego jest w torbach „studenckich”? (domyślam się, że chodzi o te typowe torby, które można kupić w sklepie z akcesoriami do komputerów) W większości miejsc, gdzie ten laptop się przydaje, tj. praca, uczelnia, wyjazd nie jest wymagany w pełni formalny strój, co najwyżej smart casual i wybór torby zależy tu chyba tylko od preferencji właściciela 🙂 Te typowe torby i tak są w neutralnych kolorach (widziałam sklep, który oferuje torby w kwiatki, ale to chyba wyjątek) i z żadnym elementem stroju się nie kłócą.
    A właśnie, jeżeli już trafia nam się okazja wymagająca formalnego ubioru, co z tą nieszczęsną torbą ma zrobić kobieta? Bo typowa kobieca torba do przenoszenia laptopa się nie nadaje (chyba, że mamy lekki notebook w etui), a taka męska… no, nie bardzo pasuje. Znam jeden sklep, gdzie właśnie można kupić „damską” torbę na laptop z kieszeniami na telefon i kobiece drobiazgi, ale z tego co widziałam, oferują modele typowo casualowe.

  9. Ola

    Zdjęcie podpisane „Chris Hemsworth” przedstawia jego młodszego brata, Liama. Jako fanka – zawsze ich rozpoznam 😉
    Ale post świetny i z większością punktów się zgadzam. Pozdrawiam 😀

  10. Lili

    Cieszę się że punkt pierwszy jest punktem pierwszym 😁
    Jak widzę taki „Januszlook” to mnie po prostu ciarki przechodzą 😤😬
    Jeśli miałabym coś od siebie dodać to bardzo lubię u mężczyzn zegarek na ręce 😉
    Pozdrawiam

  11. Kumiczka

    Dobry post, nie wiem co tu dodać… chyba tylko spodnie spuszczone do połowy tyłka, a jeszcze gorzej kiedy majty też się zsuną… ble:/
    I ja osobiście strasznie nie lubię slim fit. To kwestia mody, ale nie podoba mi się. Trzeba dostosować modė do siebie, nie odwrotnie 😉 pozdrawiam!

  12. 'I am every woman' - Margot

    hahahh lista idealna, żeby tylko to nasi panowie, a nie my czytali. Męskie patrzenie na świat jest jednak zupełnie inne – i tak jak piszecie z tymi kieszeniami – przecież KAŻDY wie, że one nie są do trzymania w nich JAKICHKOLWIEK rzeczy hahah , ale każdy stwierdzi przecież – ale one tam po to są hahahah – A NIE SĄ !!!!!!!!!!!!!!!!
    Denerwują mnie wszystkie te wymienione ‚luki’ oczywiście higiena to podstawa, ale często jest tak, że owszem prysznic to wiadomo, ale broda to już nie takie oczywiste. W ogóle broda jest trochę … obrzydzająca, ja bym chyba taką prała po każdym posiłku i każdym wysiłku – jakoś mnie nie przekonują włosy na twarzy, ale sorry – wiadomo, wszystko jest kwestią gustu.
    Nie lubię też czarnych garniturów, chyba, że takich bardzo wystylizowanych z jakąś ekstra koszulą, muszką, itd.
    UWIELBIAM kolorowe skarpetki do masakrycznie 😛 drogich butów – w stylu angielskiego lorda.
    Super czytadło – pozdrawiam – Margot :))))


Napisz nowy komentarz